Rywal pod lupą: Pogoń Grodzisk Mazowiecki
fot.: Marcin Folmer
Po wyjazdowej wygranej w Bytomiu Wrocławianie ostatecznie zapewnili sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Najwierniejsi kibice czekali w nocy na autokar z piłkarzami, a feta z okazji awansu do Ekstraklasy skończyła się nad ranem. W niedzielne popołudnie rozgrana zostanie ostatnia, 34. kolejka rozgrywek I ligi, w której Wojskowi przystąpią do rewanżowego meczu z drużyną prowadzoną przez Piotra Stokowca. a do rozgrania został tylko jeden mecz. Co słychać w zespole, który stał się w ubiegłym roku oficjalnym klubem partnerskim Legii Warszawa? Więcej o drużynie z Grodziska Mazowieckiego przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą.
STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Pierwszy i jak dotąd jedyny w historii mecz pomiędzy obiema drużynami odbył się 21 listopada ubiegłego roku, kiedy to Śląsk po raz drugi zameldował się na boisku pod Warszawą. W tamten zimny wieczór na prowadzenie już w 3. minucie ligowego starcia wyprowadził gości Michał Rosiak, który wykazał się największym sprytem w polu karnym i z bliska wpakował piłkę do siatki gospodarzy. Zawodnicy Pogoni z upływem czasu zaczęli coraz częściej dochodzić do głosu, a efektem nieznacznej przewagi była bramka lidera formacji ofensywnej, Rafała Adamskiego, który w podręcznikowy sposób ustawił się między Serafinem Szotą a Michałem Rosiakiem i precyzyjnym uderzeniem głową pokonał Michała Szromnika. Asystę przy trafieniu byłego napastnika Zagłębia Lubin, zaliczył obrońca Karol Noiszewski. W miarę upływu czasu, Wojskowi starali się przejąć kontrolę nad spotkaniem i swoją przewagę w końcowym fragmencie pierwszych 45 minut udało im się udokumentować. Po kontrze Wrocławian, którą zapoczątkował Piotr Samiec-Talar, Przemysław Banaszak umieścił piłkę w siatce gospodarzy, strzelając gola z bliskiej odległości. Korzystny rezultat do przerwy nie zwiastował większych problemów w tym spotkaniu, gdyż to Śląsk przeważał. Niestety w drugiej połowie podopieczni Ante Simundzy nie zdołali zamienić żadnej ze stworzonych sytuacji na bramkę, a miejscowi nieustannie dążyli do zmiany niekorzystnego dla nich rezultatu. Ich starania przyniosły efekt w doliczonym czasie gry, kiedy to Mariusz Malec nieprzepisowo zatrzymywał w polu karnym Adamskiego. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Damian Jaroń i pewnym strzałem pokonał golkipera gości, doprowadzając do wyrównania w samej końcówce meczu. Trójkolorowi mogli odczuwać spory niedosyt gdyż w tym spotkaniu dobre sytuacje mieli zarówno Luka Marjanac oraz Patryk Sokołowski, ale nie byli w stanie zamienić ich na bramki.
POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – RUNDA JESIENNA
Podopieczni byłego gracza Wojskowych, Piotra Stokowca, stali się bezapelacyjnie rewelacją rozgrywek i jako beniaminek zajęli trzecie miejsce po 19. rozegranych kolejkach. Bilansem dziewięciu zwycięstw przy sześciu pojedynkach zakończonych podziałem punktów oraz czterema porażkami, mogli pochwalić się podopieczi Piotra Stokowca na koniec rundy jesiennej. Niewielu sympatyków Grodziszczan spodziewało się aż tak dobrego rezultatu na półmetku sezonu, gdyż młodzi i głodni gry piłkarze pokazali niejednokrotnie, że walecznością, zaangażowaniem i nieustępliwością można korzystny wynik mierząc się z zespołami, często bardziej doświadczonymi, na zapleczu Ekstraklasy.
Na Stadionie Miejskim zakończył się montaż nowoczesnego oświetlenia💡⚽
— Pogoń Grodzisk Mazowiecki (@PogonGrodzisk) 20 maja 2026
To kolejny etap modernizacji obiektu i przygotowań do tego, by w przyszłości ponownie gościć w Grodzisku Mazowieckim mecze na poziomie @_1liga_ .
Więcej 👉 https://t.co/CxS5BsJ2uL pic.twitter.com/HWT4bOXMmB
STADION – DANE LICZBOWE
Na stadionie przy alei Mokronoskich 4 Pogoń Grodzisk Mazowiecki rozegrała w rundzie jesiennej tylko jedno spotkanie. Stało się tak dlatego, że stadion beniaminka nie spełnia wymogów licencyjnych. Polski Związek Piłki Nożnej wyraził jednorazową zgodę by miejscowi fani zespołu mogli być obecni na inauguracji rozgrywek I ligi. Pozostałe pojedynki w roli gospodarza drużyna rewelacji rozgrywek rozegrała na boisku Znicza w Pruszkowie, który jest też bezpośrednim przeciwnikiem na zapleczu Ekstraklasy.
POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – SKŁAD
Jedenastka 🔴⚪🔴
— Pogoń Grodzisk Mazowiecki (@PogonGrodzisk) 17 maja 2026
W takim składzie rozpoczniemy mecz z GKS-em Tychy! Pierwszy gwizdek o godzinie 17:00.
___#PGMTYC pic.twitter.com/V25hDlCu7B
POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – GWIAZDA ZESPOŁU
Po odejściu Rafała Adamskiego naturalnym faktem stało się to, iż nowego lidera wykreuje boisko. Urodzonego w Siedlcach, utalentowanego 19-latka nikomu przedstawiać nie trzeba, gdyż swoje minuty dostawał już w pierwszym zespole Legii. To wielki talent, który błyszczy na poziomie pierwszej ligi i miejmy nadzieję, że zostanie włączony do kadry klubu na poziomie Ekstraklasy. Mateusz Szczepaniak, to ofensywny pomocnik, który często był ustawiony w jednej linii z Adamskim czy Gierobą. Obdarzony dużą szybkością i dobrym dryblingiem zawodnik najlepiej czuje sie jako gracz atakujący ze skrzydła, podwieszony pod napastnika. Choć jego liczby są imponujące już w tym momencie to śmiało możemy przypuszczać, iż jego talent jeszcze nie rozbłysł pełnym blaskiem, gdyż w styczniu Mateusz skończył dopiero 19 lat.
POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – MOCNE STRONY
Kreatywność w trzeciej tercji. Zawodnicy trenera Stokowca to w większości młodzi gracze na dorobku, którzy z każdą minutą spędzoną na boisku muszą udowadniać swoją przydatność do drużyny. Prym w budowaniu akcji ofensywnych, w których zawodnicy mają dużą dowolność, wiodą młodzi piłkarze wypożyczeni z Legii Warszawa. W procesie tworzenia zagrożenia pod bramką rywali zespół polega na wygrywaniu pojedynków 1 na 1 na skrzydle i dośrodkowaniu futbolówki w pole karne przeciwnika. W całym sezonie dobrze prezentuje się wymieniony wcześniej Szczepaniak, który w kreacji sytuacji podbramkowych może liczyć na swoich kolegów, Stanisława Gierobę i Oliwiera Olewińskiego, o których już pytają klubu z Ekstraklasy. Do tego zestawienia należy dodać dobrze spisującego się Jakuba Konstantyna, który dołączył do Pogoni po transferze z Korony Kielce. Mając w składzie tak kreatywnych zawodników, przeciwnicy mają utrudnione zadanie w zabezpieczeniu swojej strefy obronnej i muszą być czujni przez pełne 90 minut.
POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – SŁABE STRONY
Wąska kadra. Po odejściu Adamskiego w drużynie został tylko jego zastępca, Stanisław Gieroba, który dostał dużo większą liczbę minut. Niestety dla drużyny z Grodziska, nie zagra on we Wrocławiu i tak naprawdę to nie ma dla niego dobrego zastępstwa, gdyż w składzie brakuje gracza o podobnej charakterystyce. Jak wiemy, to ostatnia kolejka na zapleczu Ekstraklasy, natomiast w przyszłym sezonie zespół powinien być solidnie wzmocniony, jeśli chce być nadal konkurencyjny i z powodzeniem występować w I lidze.
KTO NIE ZAGRA W PIĄTKOWYM STARCIU
W pojedynku ze Śląskiem zabraknie Stanisława Gieroby, a więc napastnika, który po odejściu Rafała Adamskiego, rozpoczynał wszystkie spotkania w wyjściowej jedenastce. Jego nieobecność jest efektem czwartej żółtej kartki, którą pokazał mu sędzia Paweł Wrzeszczyński podczas rywalizacji z GKS-em Tychy. Zawieszonego za kartki zawodnika, prawdopodobnie zastąpi inny młody, utalentowany ofensywnie grający zawodnik Mateusz Szczepaniak, natomiast to jest gracz o zupełnie innej charakterystyce co prawdopodobnie będzie skutkowało zmianą ustawienia formacji ataku.
TRANSFERY POGONI GRODZISK MAZOWIECKI
Przyszli:
Hubert Adamczyk (Zagłębie Lubin)
Kamil Głogowski (GKS Tychy) - wypożyczenie
📝ℹ️ Rafał Adamski przenosi się z Pogoni Grodzisk Mazowiecki do @LegiaWarszawa
— Pogoń Grodzisk Mazowiecki (@PogonGrodzisk) 11 lutego 2026
Rafale, dziękujemy i życzymy powodzenia!
Więcej 👉 https://t.co/HjOXjO48Lu pic.twitter.com/JXDnXzrYYv
Odeszli:
Rafał Adamski (Legia Warszawa)
Jan Krupa (GKS Wikielec) – wypożyczenie
Szymon Kolak (Mszczonowianka)
Jan Szpaderski (Karkonosze Jelenia Góra)
PODSUMOWANIE
Zgromadzeni na trybunach Wrocławianie w niedzielne popołudnie pożegnają oficjalnie Petra Schwarza, byłego kapitana, który zdecydował się zawiesić buty na kołku, po tym jak doznał poważnego urazu w meczu z Cracovią, wymagającego interwencji chirurgicznej. Sympatycy WKS-u, którzy przyjdą na Tarczyński Arena po raz ostatni w tym sezonie będą oglądać drużynę w rozgrywkach pierwszej ligi, gdyż Śląsk zapewnił już sobie awans do Ekstraklasy. Wysoka frekwencja na trybunach będzie także wielkim świętem piłki nożnej dla drużyny gości, którzy zawitają na imponujący obiekt piłkarski pierwszy raz w swojej historii. Dla wielu z nich mecz na tej murawie może być znakomitą okazją by zaprezentować pełnię swoich walorów techniczno-motorycznych, którymi bezapelacyjnie dysponują. Młodzi zawodnicy, którzy nie przestraszyli się Wojskowych w listopadzie, postarają się sprawić niespodziankę i wygrać z podopiecznymi Ante Simundzy, by zakończyć rozgrywki ligowe na 12. miejscu w tabeli. Na przedmeczowej konferencji, trener gospodarzy powiedział wprost, że Trójkolorowi, choć już bez presji, zagrają o 3 punkty, gdyż tak jak i on, uwielbiają zwyciężać. Czy na koniec swojej pierwszoligowej przygody sympatycy Śląska będą się cieszyć z pokonania Pogoni Grodzisk Mazowiecki? Odpowiedź poznamy już w najbliższą niedzielę około 17:50.
źródło: 90minut.pl, transfermarkt.com, x.com/PogonGrodzisk