Rywal pod lupą: Polonia Warszawa

Rywal pod lupą: Polonia Warszawa

fot.:

Piątkowy pojedynek z Warszawianami rozpocznie 28. kolejkę I ligi. Przegrana w wyjazdowej potyczce z Puszczą Niepołomice 2:1 sprawiła, iż aspirująca do awansu w szeregi Ekstraklasy ekipa Mariusza Pawlaka zajmuje dopiero siódmą lokatę ze stratą sześciu punktów do Wojskowych. W ekipie Czarnych Koszul panują bojowe nastroje przed dzisiejszym spotkaniem, a więcej o kolejnym przeciwniku Śląska przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą. 



 

STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM

Poprzedni pojedynek rozegrany w rundzie wiosennej na Tarczyński Arena, podobnie jak ten dzisiejszy, rozpoczynał 11. serię gier w piątkowy wieczór. Podopieczni Ante Simundzy rozpoczęli lepiej rywalizację, a wynik spotkania otworzył Piotr Samiec-Talar, który dostał podanie w polu karnym Mateusza Kuchty od klubowego kolegi, Luki Marjanaca, dla którego to była pierwsza asysta w sezonie. Co prawda Polonia nie była zespołem słabszym w tym spotkaniu, natomiast w pierwszej połowie nie potrafiła poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Michała Szromnika. Niestety, niezbyt skuteczni w tym meczu Wrocławianie, nie zdołali podwyższyć rezultatu, a na domiar złego stracili bramkę w drugiej odsłonie. Po rzucie rożnym, który egzekwował Oliwier Wojciechowski, piłka po jego drugiej próbie zagrania w pole karne została idealnie zagrana na głowę najlepszego strzelca Czarnych Koszul, Łukasza Zjawińskiego, który pokonał bramkarza gospodarzy strzałem głową. Napastnik gości miał dobre wyczucie, gdyż ustawił się między defensorami Śląska, Tommaso Guercio i Jorge Yriarte, którzy nie zdołali powstrzymać zawodnika formacji ofensywnej. Choć obie drużyny dążyły do zmiany rezultatu, ta sztuka im się nie udała, a podopieczni Mariusza Pawlaka wywieźli cenny punkt z trudnego terenu.


POLONIA WARSZAWA – RUNDA JESIENNA

Podopieczni Mariusza Pawlaka pierwszą rundę zakończyli na 9. miejscu w tabeli zdobywając łącznie 30 punktów w 19 spotkaniach. Duma Stolicy ośmiokrotnie wygrywała swoje pojedynki, dzieląc się punktami w sześciu potyczkach ligowych oraz pięciokrotnie ulegając rywalom.  Bilans bramkowy to 29 strzelonych do 27 straconych goli. Taki rezultat pokazuje, że jesienią drużyna prezentowała się solidnie, ale bez wyraźnych serii zwycięstw, które pozwoliłyby jej na stałe wejść do czołówki tabeli. Choć miejsce w ligowym zestawieniu było odległe to strata zaledwie czterech punków do imienniczki z Bytomia, dawała duże nadzieje na zajęcie miejsca premiowanego bezpośrednim awansem do Ekstraklasy.


źródło: stadiony.net
źródło: stadiony.net

STADION – DANE LICZBOWE


POLONIA WARSZAWA – SKŁAD



POLONIA WARSZAWA – GWIAZDA ZESPOŁU

Pierwszoplanowa postać i lider zespołu, bez którego chyba nikt przy Konwiktorskiej nie jest w stanie sobie wyobrazić wyjściowej jedenastki. Napastnik mierzący 189 cm wzrostu dobrze gra głową, jest szybki i waleczny. W 27 rozegranych meczach o mistrzostwo pierwszej ligi na swoim koncie zgromadził 16 bramek co pozwoliło mu zająć drugie miejsce, tuż za liderującym Angelem Rodado, w klasyfikacji zawodników z największą ilością zdobytych bramek. Walka o koronę króla strzelców będzie jeszcze bardziej interesująca, gdyż do końca sezonu zostało siedem spotkań i podczas nich w barwach Wisły Kraków liderujący zawodnik już nie wystąpi. Uraz barku eliminuje topowego strzelca, który przejdzie wkrótce przejdzie operację, wyklucza jego grę oraz powiększenie dorobku strzeleckiego. Obecnie do Rodado popularny "Zjawa" traci pięć goli, więc ma duże szanse na dogonienie rywala i zdobycie trofeum - korony króla strzelców pierwszej ligi. O zawodnika urodzonego w Pszczynie ubiegało się w przerwie zimowej kilkanaście klubów, w tym rywale z Ekstraklasy oraz drużyny zza granicy. Nikt nie przekonał Zjawińskiego by przedwcześnie zakończył grę w Polonii, natomiast warto nadmienić, że jego kontrakt kończy się 30 czerwca 2026 i z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że w przypadku braku awansu do elity, drogi piłkarza z obecnym klubem się rozejdą.


POLONIA WARSZAWA – MOCNE STRONY

Solidna obrona. Odkąd do zespołu na stanowisko pierwszego szkoleniowca 30 sierpnia 2024 roku powrócił Mariusz Pawlak, a więc były zawodnik formacji defensywnej Polonii Warszawa, wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że poprawa defensywy to cel nadrzędny. Obrana ścieżka została osiągnięta, gdyż poprawa gry w obronie widoczna była niemal od pierwszego spotkania pod wodzą człowieka, który dla Dumy Stolicy rozgrał 167 ligowych potyczek. Elastyczność w ofensywie. Zdobywca mistrzostwa Polski w roku 2000, jest bardzo inteligentnym dyrygentem zespołu, gdyż widząc ogromną jakość wśród ofensywnych piłkarzy drużyny dał im dużo wolności i pozwolił na grę do przodu, bazując nie na utartych schematach czy wyćwiczonych rozegraniach stałych fragmentów gry, lecz na boiskowej rzeczywistości. Polonia bywa nieprzewidywalna w ofensywie i trudna do rozszyfrowania dla oponentów. Wolna ręka w ofensywie to nie dowód na brak umiejętności trenerskich, jeśli chodzi o ustawienie gry do przodu, ale inteligencja boiskowa i doświadczenie. Mecz meczowi nie równy, zawodnicy realizując meczowe założenia i to oni toczą pojedynki na murawie. Dopóki robią to dobrze i wyniki idą w ślad za grą, doświadczony trener stara się po prostu nie przeszkadzać swoim podopiecznym.


POLONIA WARSZAWA – SŁABE STRONY

Nierówny poziom gry. Tak jak wspomniał trener Warszawiaków, Polonia nie gra powtarzalnie, lepsze mecze przeplata słabszymi potyczkami. Choć ekipa z Konwiktorskiej 6 pokazała niejednokrotnie, że może wygrać z każdym, czego dowodem jest wyjazdowe zwycięstwo z Wisłą, to niestety nie jest w stanie utrzymać tej formy w większej ilości spotkań. Jeśli wygrywa to przekonująco i z polotem, gdyż potrafiła zanotować pięć meczów z rzędu pod koniec roku 2025, a dobrą dyspozycją legitymowali się skrzydłowi, grający ofensywnie pomocnicy Robert Dadok oraz Dani Vega. Na wiosnę drużyna nieco wyhamowała, a w pięciu ostatnich spotkaniach Warszawska Ferajna dopisała do ligowego dorobku 4 punkty na 15 możliwych. Uzależnieni od lidera. Nie jest żadną tajemnicą, iż w przypadku braku skuteczności „Zjawy”, zmiennicy w formacji ataku nie dają odpowiednich liczb by walczyć o grę w wyjściowej jedenastce. Ściągnięty do rywalizacji Kacper Kostorz, który był łączony również ze Śląskiem, jak na razie tylko raz znalazł drogę do siatki rywala.


KOGO MOŻE ZABRAKNĄĆ W PIĄTKOWYM STARCIU

Od dłuższego czasu w drużynie Ludzi z Kamienia kontuzjowany jest Michał Grudniewski, który doznał kontuzji w trakcie przygotowań do rundy wiosennej, więc jego występ dzisiaj jest wielce wątpliwy, gdyż zawodnik będzie powoli wprowadzany do zespołu. W meczu z Puszczą nie było również w składzie Hide Vitalucciego, Mateusza Młyńskiego oraz Oliwiera Wojciechowskiego, którego uraz skośnych mięśni brzucha wykluczył już z rywalizacji z Puszczą.

TRANSFERY POLONII WARSZAWA

Przyszli:

  • Kacper Kostorz (Pogoń Szczecin)

  • Marek Mróz (Zagłębie Lubin)

  • Hide Vitalucci (Arka Gdynia) - wypożyczenie

  • Antoni Klukowski (Widzew Łódź) – wypożyczenie

  • Jakub Budnicki (Korona Kielce) - wypożyczenie

Odeszli:

  • Bartosz Falbierski (Avia Świdnik)

  • Bartłomiej Poczobut (Pogoń Siedlce)

  • Kacper Śpiewak (bez klubu)

  • Antoni Kapusta (Ząbkovia Ząbki) - wypożyczenie

PODSUMOWANIE

Podobnie jak w pierwszej rundzie Polonia przystępuje do meczu ze Śląskiem po wyjazdowej potyczce ligowej z Puszczą Niepołomice, skąd Poloniści wrócili bez punktów. Z prezentującymi się bardzo dobrze na wiosnę, Żubrami Tomasza Tułacza miał okazję mierzyć się niedawno także Śląsk, ale Wrocławianie zanotowali wyjazdowy remis, choć w drugiej połowie walczyli o przetrwanie. Podrażniona ekipa Czarnych Koszul zagra o być albo nie być, co podkreślił trener Pawlak na przedmeczowej konferencji prasowej, gdyż porażka w dzisiejszym meczu przekreśli marzenia Warszawiaków na bezpośredni awans do elity. Warto dodać, że grający na stadionie położonym w malowniczej części stolicy, piłkarze gospodarzy dzisiejszego spotkania lepiej prezentują sięna wyjeździe niż u siebie. W tym sezonie przy Konwiktorskiej 6 wygrać zdołały drużyny GKS-u Tychy, Wieczystej Kraków, Puszczy Niepołomice, Stali Rzeszów oraz ŁKS-u Łódź. Czy podopieczni Ante Simundzy będą w stanie zdobyć trzy punkty i zwyciężyć po raz trzeci w sezonie na obcym terenie? Ostatni raz Śląsk wygrał na wyjeździe z Polonistami 15 lat temu, a zwycięskiego gola strzelił wprowadzony po przerwie, ofensywny pomocnik Śląska Wrocław, Waldemar Sobota. Czy w ślady drużyny prowadzonej przez nieżyjącego już Oresta Lenczyka pójdą zawodnicy Ante Simundzy? O tym przekonamy się już niebawem.

Autor

Piotr Junik

Rodowity Ziębiczanin, aktualnie Wrocławianin, kibic Sparty Ziębice, Śląska Wrocław oraz FC Barcelony. Pasjonat piłki nożnej od urodzenia.

„Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Ja jestem rozczarowany taką postawą.
Zapewniam, że to coś dużo, dużo ważniejszego”. - Bill Shankly

Pierwsze mecze na trybunach:

- Ziębice - 7 sierpnia 1996 r. kiedy to w ramach rozgrywek 1/64 finału Pucharu Polski Sparta Ziębice uległa Odrze Wodzisław Śląski 1:2.

- Wrocław - 30 kwietnia 2007 r. kiedy to w ramach rozgrywek II ligi Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0

Oglądam i śledzę piłkę nożną, koszykówkę, żużel, darta i siatkówkę. W Śląsknecie od 5 maja 2025 roku.
W redakcji piszę teksty i opiekuję się działem "Rywal pod lupą", a usłyszeć mnie można podczas komentowania spotkań oraz na podcaście "Sektor Śląska"

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.