Rywal pod lupą: Stal Mielec
fot.: Paweł Kot
W sobotni wieczór czeka nas niezwykle interesujące piłkarskie widowisko, którego głównymi aktorami będą gracze Ante Simundzy oraz podopieczni, dobrze znanego na Dolnym Śląsku trenera, Ireneusza Mamrota, którzy postarają się wygrać po raz czwarty u siebie w 2026 roku. Wrocławianie, którzy czują na plecach oddech Chrobrego Głogów oraz Wieczystej Kraków, nie mogą pozwolić sobie na żadną kalkulację by jechać z założeniem by tylko nie przegrać w Mielcu. W zasadzie wszystkie znaki na niebie wskazywać mogą na nieuchronne starcie dwóch drużyn, które potrafią i lubią atakować, a dodatkowo znacząco poprawiły grę w defensywnie na wiosnę. Jakie nastroje panują na Podkarpaciu, w mieście słynącym z największych zakładów lotniczych w Polsce? O tym co się dzieje w drużynie walczącej o utrzymanie na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą.
STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Poprzedni pojedynek został rozegrany w ramach 13. kolejki rozgrywek pierwszej ligi. 19 października 2025 roku Stalowcy przyjechali na Tarczyński Arena w nienajlepszych nastrojach, notując serię czterech porażek z rzędu z takimi drużynami jak Wieczysta Kraków, Pogoń Grodzisk Mazowiecki, Chrobry Głogów oraz Stal Rzeszów. Choć w naszej pamięci zapisała się wygrana Wojskowych 2:1, to dodać należy, iż w tamtym spotkaniu piłkarze gospodarzy nie byli do końca spotkania pewni wygranej. Śląsk prowadził po trafieniach Przemysława Banaszaka z rzutu karnego oraz golu strzelonym przez ówczesnego kapitana, Serafina Szotę. W drugiej odsłonie spotkania, gospodarze nie prezentowali się na poziomie z pierwszej części ligowego starcia i to goście zaczęli coraz mocniej zagrażać miejscowym. Na skutek coraz dokładniejszej gry połączonej z ambicją i wolą doprowadzenia do remisu kontaktową bramkę zdobył silny napastnik Kristian Fucak. Niestety, na nieszczęście gości, nie byli oni w stanie doprowadzić do momentu, w którym bramkarz gospodarzy wyjmie piłkę z siatki po raz drugi i Mielczanie ponieśli ósmą w sezonie, a piątą z rzędu porażkę w rundzie jesiennej.
STAL MIELEC - RUNDA JESIENNA
Pierwsza runda w wykonaniu przedstawiciela województwa podkarpackiego w ramach rozgrywek drugiego poziomu na szczeblu centralnym w Polce, mówiąc bardzo eufemistycznie, nie była udana. Podczas 19 spotkań, popularne Mielcoki, tylko trzykrotnie schodzili z boiska z uśmiechem na twarzy zapisując w protokole meczowym zwycięski rezultat. Cztery razy, piłkarze dyrygowani, w sumie przez dwóch trenerów podczas wspomnianej wyżej kampanii, Ivana Djurdjevica, czyli byłego trenera Trójkolorowych oraz obecnego trenera Ireneusza Mamrota, dzielili się punktami, powodując niebagatelne rozczarowanie wśród swoich sympatyków. Jakby tego było mało, na ten zły bilans złożyło się także aż 12 porażek, co wywołało serię kolejnych głosów niezadowolenia z takich wyników Stali. Po serii niezadowalających wyników, drużyna z Mielca okres zimowy spędziła na przedostatnim, czyli 17. miejscu w tabeli, wyprzedzając tylko Górnik Łęczna, a do bezpiecznego miejsca tracąc cztery punkty. Widmo drugiego spadku w drugim z kolei roku kalendarzowym sprawiło, iż w ramach przerwy między rundami zarząd musiał zakasać rękawy by zrobić wszystko co w ich mocy, by zapobiec nadchodzącej wielkimi krokami katastrofie w postaci relegacji.
STADION – DANE LICZBOWE
STAL MIELEC – SKŁAD
Takim składem rozpoczniemy dzisiejszy mecz z @ChrobryGlogowSA który zostanie rozegrany w ramach 29. kolejki @_1liga_ #CHRSTM pic.twitter.com/JanQ2jLFCq
— FKS Stal Mielec (@FksStalMielec) 17 kwietnia 2026
STAL MIELEC – GWIAZDA ZESPOŁU
Piotr Wlazło to defensywny pomocnik, który gra także jako środkowy obrońca. Jego profil jasno wskazuje na zawodnika „drugiej linii zabezpieczającej”, który łączy odpowiedzialność defensywną z umiejętnością rozegrania piłki. Jest prawonożny, dobrze zbudowany fizycznie, co sprzyja grze kontaktowej i rywalizacji w powietrzu. Największym atutem piłkarza urodzonego w Radomiu jest czytanie gry.
Nie jest to bardzo szybki zawodnik – zamiast tego dobrze ustawia się między liniami, bardzo często przewidując kierunek rozegrania piłki przez przeciwnika. Wie, kiedy dołączyć do skoku pressingowego i robi to z dobrym efektem notując wiele odbiorów futbolówki. Skutecznie skraca pole gry przed własną obroną. W pojedynkach 1 na 1 gra twardo, ale rozsądnie – częściej blokuje linię podania niż idzie w niepotrzebny ślizg. Dzięki warunkom fizycznym i swojemu timingowi pomocnik jest ważnym zawodnikiem przy stałych fragmentach gry w defensywie, stanowi zagrożenie w polu karnym rywala przy rzutach rożnych i wolnych. W fazie budowania ataku Wlazło pełni rolę stabilizatora gry, gra prosto i odpowiedzialnie, preferuje raczej krótkie i dokładne podania do najbliższego kolegi, dlatego bardzo rzadko drużyna traci posiadanie piłki przez jego niecelne zagranie.
Ma umiejętność regulowania tempa gry, dobrze czuje się w momencie, gdy należy zmienić ciężar gry i uruchomić skrzydła. Jego atutem jest decyzyjność – szybko wybiera najbezpieczniejsze rozwiązanie, co pomaga drużynie utrzymać strukturę taktyczną. Nie prowokuje, nie gra widowiskowo, ale daje drużynie poczucie bezpieczeństwa. Jego doświadczenie ligowe sprawia, że rzadko popełnia błędy wynikające z pośpiechu lub emocji. Nie jest piłkarzem efektownym, ale bardzo efektywnym – idealnym do prostych i skutecznych zagrań w środkowej strefie boiska.
STAL MIELEC – MOCNE STRONY
Organizacja gry w defensywie. Jedną z największych zalet Stali Mielec jest dobra organizacja w obronie zespołowej. Drużyna potrafi długimi fragmentami utrzymywać kompaktowe odległości między formacjami, skutecznie zamykać środkowe sektory boiska oraz zmuszać rywali do gry skrzydłami i konieczności licznych dośrodkowań. Nie jest to zespół, który broni się wysoko przez pressing non stop, ale umiejętnie zarządza przestrzenią i potrafi konsekwentnie bronić w średnim lub niskim bloku.
Stabilny środek pola. Stal bardzo często opiera grę na doświadczonych, defensywnie nastawionych pomocnikach, którzy dobrze zabezpieczają linię obrony i mają umiejętności techniczne by spowolnić tempo gry oraz utrzymać się przy piłce atakowanym przez dwóch rywali, gdy sytuacja tego wymaga. Taki profil środka pola sprawia, że rywalom trudno jest grać szybko „między liniami”, a mecze ze Stalą często mają niską liczbę klarownych sytuacji.
Fazy przejściowe. Stal bardzo dobrze czuje się w momentach przejścia z obrony do ataku. Główne atuty w tym elemencie to szybkie pierwsze podanie po odbiorze, wykorzystywanie wolnych przestrzeni za linią obrony rywala, co bardzo dobrze robi grający jako skrzydłowy, Paweł Kruszelnicki oraz proste, bezpośrednie środki prowadzące do sytuacji strzeleckich. Stalowcy to zespół, który nie potrzebuje długiego posiadania piłki, aby stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, a jak wiemy ze statystyk, wyższe posiadanie nie zawsze przekłada się na wynik.
STAL MIELEC – SŁABE STRONY
Atak pozycyjny. Zespół ma sporą trudność w kreowaniu sytuacji oraz prowadzeniu gry przez dłuższy okres w meczu. W wielu spotkaniach dało się zauważyć, iż nie do końca funkcjonują poprawnie momenty, gdy trzeba płynnie zagrywać piłkę pomiędzy formacjami, a w momencie braku na boisku Piotra Wlazło, te fragmenty są częściej zauważalne. nieznaczny brak płynności i automatyzmów między formacjami.
Schematyczność. Gra drużyny w dużej mierze opiera się na zagrywaniu piłki w pole karne ze stałych fragmentów gry lub wrzucaniu futbolówki w obręb szesnastki przeciwnika po kontratakach. Odkąd w drużynie coraz mniejszą rolę odgrywa, jeden z głównych dyrygentów w linii pomocy, Maciej Domański, zbyt mało jest gry kombinacyjnej. Mała liczba zawodników potrafiących grać prostopadłe podania, wpływa na możliwość kreacji akcji przez środek, gdzie napastnik schodzi na skrzydło, a w jego miejsce wbiega zawodnik grający jako skrzydłowy.
Stalowcy mają problemy, gdy muszą prowadzić grę, przeciwnik atakuje agresywnie pressingiem i stara się wysoko odebrać futbolówkę. To zespół solidny, ale mało elastyczny i przewidywalny, przez co łatwiejszy do rozpracowania w meczach, gdzie sam musi grać w ataku pozycyjnym.
KTO NIE ZAGRA W SOBOTNIM STARCIU
Z powodu obejrzenia czerwonej kartki w meczu derbowym z imienniczką, Stalą Rzeszów, Dominika Szali zabraknie w sobotniej rywalizacji z podopiecznymi Ante Simundzy. Jak powiedział w przedmeczowym wywiadzie trener Mielczan, pozostali zawodnicy mają być do jego dyspozycji w zbliżającym się pojedynku. W szeregach Wrocławian także i tym razem zabraknie podstawowego lewego wahadłowego Marca Llinaresa.
Zawodnikiem naszej drużyny został Dominik Szala.
— FKS Stal Mielec (@FksStalMielec) 19 lutego 2026
Piłkarz występuje na pozycji obrońcy. W swojej dotychczasowej karierze rozegrał ponad 25 meczów na poziomie PKO BP Ekstraklasy.
Zawodnik przechodzi do naszego zespołu na zasadzie transferu czasowego do 30 czerwca 2026 roku. pic.twitter.com/q1crFcAR9t
TRANSFERY STALI MIELEC (po 19. kolejce ligowej)
Przyszli:
Dominik Szala (Górnik Zabrze) - wypożyczenie
Maciej Gostomski (Wisła II Płock)
Kamil Cybulski (Widzew Łódź) - wypożyczenie
Daniel Lukić (NK Široki Brijeg)
Chema Núñez (NorthEast United FC)
Jehor Cykało (FK Teplice) - wypożyczenie
Jakub Kowalski (Korona Kielce) - wypożyczenie
Michał Stala (Stal II Mielec)
Odeszli:
Piotr Chrapusta (Czarni Połaniec) - wypożyczenie
Piotr Kowalik (Sandecja Nowy Sącz) - wypożyczenie
Paweł Kwiatkowski (Widzew Łódź) - koniec wypożyczenia
Mario Losada (Zamora CF)
Dawid Mazurek (Górnik Zabrze)
Kacper Sommerfeld (Rekord Bielsko-Biała) - wypożyczenie
Matwij Janczuk (Liwyj bereh-2 Kijów)
Natan Niedźwiedź (Hegelmann-2 Kowno)
PODSUMOWANIE
Na pięć spotkań do końca rozgrywek, podopieczni Ireneusza Mamrota zajmują 15. miejsce, czyli tuż nad kreską, mając trzy punkty przewagi nad Górnikiem Łęczna, a więc przeciwnikiem ligowym znajdującym się bezpośrednio za Stalą Mielec, która nie składa broni w walce o ligowy byt. W wywiadzie z miejscowym reporterem, trener gospodarzy podkreślał jak bardzo istotny to będzie mecz ze względu na fakt, iż oba zespoły mają o co grać. Choć ich cele są różne, gdyż Śląsk gra o bezpośredni awans i promocję do Ekstraklasy, a Biało-Niebiescy starają się, by z poziomu pierwszej ligi nie spaść, to obie drużyny mają apetyt na pełną pulę. Murawa na stadionie przy Solskiego 1 jest perfekcyjnie przygotowana, gdyż temperatury w kraju znacząco wzrosły co tylko da stwarza warunku do szybkiej i kombinacyjnej gry dla obu zespołów. Czy i tym razem Paweł Kruszelnicki i spółka pokażą swoje spore umiejętności w grze ofensywnej? Czym będzie chciał zaskoczyć, lider środka pola miejscowych, Piotr Wlazło? Czy do składu w szeregi defensywy wróci Israel Puerto? Na te i inne pytania, poznamy odpowiedź już w najbliższą sobotę około 21:15.