Rzuchowski: Jest niedosyt
fot.: Rafał Sawicki
Michał Rzuchowski nie krył rozczarowania po remisie jego drużyny z Ruchem Chorzów. Oto co miał do powiedzenia pomocnik Wojskowych dla naszego portalu.
Jak ci się podobała atmosfera na Stadionie Śląskim?
Na pewno dobra, piłkarska atmosfera. Szkoda, że zabrakło naszych kibiców, którzy nie mogli się pojawić na obiekcie. Był nam potrzebny 12. zawodnik.
Czujesz niedosyt, że nie udało się zdobyć trzech punktów?
Zdecydowanie. Przebieg całego meczu był na naszą korzyść. Brakowało kropki nad i. Nie chcę zwalać winy na sędziów, bo mogliśmy wcześniej przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Sędziowie nam na pewno nie pomagali, a raczej przeszkadzali.
Czyli uważasz, że przy rzutach karnych były kontrowersje?
Nie widziałem powtórek. Widziałem po odczuciach i reakcjach chłopaków. Wydaje mi się, że drugiej „jedenastki” na pewno nie powinno być. Nie wiem, gdzie bramkarz ma schować ręce, żeby piłkę wypiąstkować? Ma je wyciągnąć, a później je złożyć? To jest terytorium bramkarza, który musi go bronić. Uważam, że przy tej sytuacji na pewno nie było karnego.
Jaka była atmosfera panująca w szatni? Było rozgoryczenie, padło kilka mocnych słów?
To, co było w szatni, tam zostawię. Na pewno jest niedosyt. Przyjechaliśmy po trzy punkty i w każdym meczu gramy o pełną pulę. Było bardzo blisko. Szkoda, że nie udało się tego dowieźć.
Rozmawiał Adam Mokrzycki
