Rzuchowski: Nie byliśmy sobą
fot.: Paweł Kot
Michał Rzuchowski zaliczył dopiero swój czwarty występ w tym sezonie, trzeci ligowy. Jak pomocnik Śląska Wrocław skomentował przegrany mecz z Miedzią Legnica?
Przegraliście z ostatnią drużyną w tabeli, co się stało?
Michał Rzuchowski (pomocnik Śląska Wrocław): Zdecydowanie powinniśmy poprawić grę o 12:30, bo ewidentnie te mecze nam nie idą - jak w Radomiu, tak i w Legnicy. Nie byliśmy sobą w tym spotkaniu, musimy szczerze w szatni porozmawiać o tym. Żałujemy tym bardziej, że ostatnie trzy mecze były dobre w naszym wykonaniu. To było dla nas bardzo ważne spotkanie, bo mogliśmy podskoczyć w tabeli i w przyszłej rundzie powalczyć o wyższe cele.
Mam wrażenie, że wyszliście na ten mecz nie do końca zdeterminowani. Co działo się w waszych głowach?
Trudno mi powiedzieć. Miałem wrażenie przed meczem i na początku, że wszystko idzie w dobrą stronę, ale później nam nie szło. Szkoda. Ta bramka podcięła nam skrzydła, ale jesteśmy już na takim etapie tworzenia drużyny, że powinniśmy sobie z tym poradzić, jak robiliśmy to w poprzednich meczach. Mogliśmy wykonać milowy krok do przodu, ale taka jest piłka… Bardzo to przeżywamy, ale w środę gramy ważny mecz w Pucharze Polski i na koniec mamy jeszcze Legię.
Ze względu na kontuzję, to był dopiero twój czwarty występ w tym sezonie. Jak oceniasz swoją formę?
Na pewno jestem rozczarowany tymi ostatnimi miesiącami. Zawsze po zmianie klubu mam problemy zdrowotne, nie wiem, z czego to wynika, bo podchodzę do treningów bardzo profesjonalnie, dbam o siebie. Brakuje mi w ostatnim czasie takiego stałego reżimu treningowego i rytmu meczowego. Liczę, że zimą uda mi się przepracować cały okres przygotowawczy.
Trener Ivan Djurdjević też mówił mi o tym kiedyś, że przez urazy ty w każdym nowym klubie zaczynasz grać tak mniej więcej od 10. kolejki.
Dokładnie tak. Nie było w mojej seniorskiej przygodzie z piłką jeszcze takiej sytuacji, żebym na początku po transferze nie miał kontuzji. No może poza Arką Gdynia. Mam nadzieję, że złe początki będą początkiem czegoś dobrego w Śląski
