Samiec-Talar: Nasza gra wygląda coraz lepiej

Samiec-Talar: Nasza gra wygląda coraz lepiej

fot.:

Śląsk Wrocław w końcu przełamał niechlubną passę. Trójkolorowi, pokonując Stal Mielec (2:1), odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo w trwającym sezonie. Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z Piotrem Samcem-Talarem, graczem WKS-u.



 

Udało wam się odnieść upragnione zwycięstwo. Czujecie dużą ulgę, że utrzymaliście korzystny wynik?

Ulgi jeszcze nie, bo była to dla nas dopiero pierwsza wygrana. Mamy inny cel na ten sezon. Uważam, że dzięki pokonaniu Stali weszliśmy na dobrą drogę. Nasza gra wygląda coraz lepiej. Jestem pewny, że ten komplet punktów jest początkiem czegoś dobrego w naszym wykonaniu. 

Jesteś zadowolony ze swojego występu?

Sam od siebie wymagam jak najwięcej bramek oraz asyst. W sytuacji, w której jesteśmy, najważniejsza jest jednak drużyna. Liczą się punkty. Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy, bo to jest kluczowe w naszym przypadku. 

W pierwszej połowie miałeś dobrą sytuację na strzelenie gola, lecz nie trafiłeś z bliskiej odległości. Lepszym rozwiązaniem nie byłoby podanie do Sebastiana Musiolika, który był lepiej ustawiony?

Trudno mi to na gorąco ocenić, bo była to bardzo dynamiczna akcja. Nie widziałem jeszcze powtórki, więc nie wiem, co można uznać za najlepsze. Chciałem podcinką przelobować bramkarza i obrońców Stali, ale niestety się nie udało. Wymagam od siebie, żeby takie sytuacje zamieniać na gole. 

W sobotę czeka was mecz z Rakowem Częstochowa. Przygotowywaliście się już do niego? Jeśli tak, to czy pomysł na to spotkanie będzie się różnił od tego na Stal oraz GKS Katowice?

Jedyne kroki, jakie do tej pory poczyniliśmy, dotyczyły regeneracji. Od jutra zaczynamy przygotowania do sobotniego meczu. Na pewno będzie to inne spotkanie niż dwa poprzednie. Wiem jednak, że mamy jakość, jesteśmy silni i na własnym stadionie potrafimy pokonać takie drużyny jak Raków. 

Wraz ze zmianą formacji pojawiła się u ciebie większa aktywność pod bramką rywali. Czujesz jakąś różnicę?

Tak. Dużo lepiej czuję się w obecnym ustawieniu. Kiedy jestem pomiędzy liniami, mogę obracać się z piłką przy nodze. Mam większą swobodę, która pozwala szukać prostopadłych podań do kolegów. Moja forma nie jest jeszcze taka, jakbym chciał, ale dyspozycja samej drużyny zmierza ku górze.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.