Simundza: Już w pierwszej połowie mogliśmy zamknąć to spotkanie

Simundza: Już w pierwszej połowie mogliśmy zamknąć to spotkanie

fot.:

W spotkaniu 26. kolejki I ligi Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z Puszczą Niepołomice. Jak mecz w wykonaniu swojego zespołu podsumował trener Ante Simundza?



 

Ante Simundza: Myślę, że kibice zobaczyli interesujące spotkanie. W pierwszej połowie byliśmy znacznie lepsi i już wtedy mogliśmy zamknąć to spotkanie. W drugiej połowie jestem delikatnie zaskoczony sytuacją z sędziowaniem. W pierwszej połowie sędzia był w dobrej dyspozycji dla obu zespołów, a po zmianie stron kryteria oceniania fauli były zupełnie inne, taka jest moja opinia. Oczywiście, nie uważam, że sędziowie byli powodem tego, że nie wygraliśmy. W drugiej połowie nie byliśmy na takim poziomie, na jakim powinniśmy. Natomiast występując na mniejszym boisku z grającym agresywnie rywalem, jestem zadowolony ze zdobycia tego punktu.

Czy pana zdaniem dzisiejsze spotkanie nie było momentami za bardzo brutalne?

Nie, to jest piłka nożna. W ten sposób grała też Puszcza. Jeśli nie bylibyśmy w stanie walczyć z nimi jak równym z równym pod tym kątem, nie bylibyśmy w stanie sięgnąć nawet po ten punkt.

Co stało się w drugiej połowie? Dlaczego Śląsk grał gorzej?

W drugiej połowie nie byliśmy na odpowiednim poziomie, kryteria oceniania przewinień też były na innym poziomie. To wszystko spowodowało, że Puszcza zyskała wówczas przewagę.

Śląsk w pierwszej połowie grał naprawdę dobrze, przeważał. Dlaczego nie udało się pójść za ciosem jak w meczach z Odrą, czy Chrobrym i zdobyć szybko kolejną bramkę?

Mieliśmy szanse, by strzelić kolejne gole. Natomiast jestem zadowolony z naszego występu w defensywie, bo Puszcza zdobyła bramkę dopiero po ładnym uderzeniu. W obronie byliśmy na wysokim poziomie.

Czy nie kusiło pana, by dokonać większej liczby zmian niż tylko dwie?

Występ zawodników oraz gra naszego zespołu w drugiej połowie spowodowały, że zdecydowałem się tylko na dwie zmiany.

Teraz przerwa na kadrę. Na swoje zgrupowania wyjadą Lamine Ba oraz Jorge Yriarte. Nie obawia się pan, że na przykład przez długie podróże stracą oni trochę czasu na przygotowania do kolejnego spotkania, jak to czasami bywało w przeszłości?

Lamine Ba i Jorge Yriarte będą trenować z drużynami narodowymi. Zobaczymy, w jakim stanie wrócą – dostosujemy się do tego. Musimy być dumni, że zawodnicy grają dla swoich krajów. Chcemy teraz trochę odpocząć, a później mamy plan, według którego będziemy pracować.

Jaki jest plan na przerwę reprezentacyjną?

Przede wszystkim musimy trochę odpocząć, a później będziemy mieć plan, z którym będziemy pracować.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.