Simundza: Pozytywy? Mieliśmy więcej czasu, aby się przygotować do meczu z GKS-em

Simundza: Pozytywy? Mieliśmy więcej czasu, aby się przygotować do meczu z GKS-em

fot.:

Odbyła się konferencja prasowa przed spotkaniem 25. kolejki I ligi. Śląsk Wrocław zagra na wyjeździe z GKS-em Tychy. Trener Ante Simundza wypowiedział się o rytmie meczowym czy tym, jak przygotować się na mecz, kiedy rywal zmienił trenera. Co jeszcze?



 

Jakie jest pana zdanie na temat sprawy wokół meczu z Wisłą, ewentualnego walkowera?

Myślę, że to, co myślą wszyscy. Przepisy to przepisy - my jako klub nie zrobiliśmy nic złego, co spowodowałoby, że spotkanie miałoby nie zostać rozegrane.

A jak pan sobie poradził z tą przerwą, piłkarze nie grali np. w rezerwach. Nie zabraknie tego rytmu meczowego?

Musimy się zawsze dostosować do takich sytuacji. Próbujemy zawsze wyciągnąć to co najlepsze z każdego dnia, niezależnie od sytuacji. Tak właśnie zrobiliśmy. Zagraliśmy tego dnia między sobą mecz na dużej intensywności. Potem pracowaliśmy zgodnie z planem i przygotowywaliśmy się do spotkania z GKS-em Tychy. Pytał pan też o rytm meczowy - jakiś czas byliśmy bez spotkania. Mieliśmy jednak dzień lub dwa więcej, aby być gotowym.

Jak przygotować się na mecz z rywalem, który dopiero co zmienił trenera?

Gdy drużyna zmienia trenera, to zawsze można spodziewać się czegoś nowego. Są to impulsy pozytywne lub negatywne, ale częściej są te pozytywne. Dla nas oznacza to, że musimy mieć zarówno plan A, jak i plan B. Musimy być gotowi na to, jak przeciwnik podejdzie do tego spotkania. Przede wszystkim myślimy o tym, jak my chcemy wyglądać w tym meczu, jak my chcemy się prezentować.

Były problemy zdrowotne zawodników, między innymi z Przemysławem Banaszakiem - jest gotowy? Coś nowego się przytrafiło?

Wszyscy są zdrowi i gotowi. Jednym z pozytywów braku meczu z Wisłą, było to, że mieliśmy tydzień więcej i Przemysław Banaszak również jest gotowy. Każdy zawodnik jest głodny gry.

Decyzje dotyczące meczu z Wisłą mogą zapadać bardzo długo. Jak pan myśli, jak może to wpłynąć na głowę piłkarzy, czy mogą mieć te 3 punkty lub nie?

Łatwo powiedzieć, żeby o tym nie myśleć. Podchodzimy do tego, że jako drużyna nie mamy wpływu na to, co się wydarzy. Mamy wpływ na to, jak będziemy podchodzić do treningów, do spotkań i to są główne tematy do rozmów.

Poprawiła się atmosfera po zwycięstwach u siebie. Ma pan myśl, jak poprawić punktowanie Śląska na wyjeździe?

Ponownie wrócę do spotkania z Miedzią Legnica (1:3), w którym powiedziałem, że byłem usatysfakcjonowany z gry zespołu. To była jakaś baza, na której mamy budować to, jak mamy wyglądać na wyjazdach. Kwestią rozwoju i większej wiary w siebie jest to, żeby wierzyć i robić wszystko, żeby lepiej bronić. Od tamtego momentu się rozwijamy.

Mecze wyjazdowe to więcej pracy piłkarskiej czy nad mentalem drużyny?

Cały czas gdzieś o tym rozmawiamy. Zarówno z Ruchem Chorzów jak i Miedzią wyglądaliśmy lepiej i jest progres, idziemy do przodu. Stajemy się dojrzalsi w meczach na wyjeździe.

Na ile pan może wyciągać wnioski z poprzednich meczów GKS-u Tychy, o ile była to trudniejsza analiza? GKS nie będzie grać gorzej, ostatnio to była katastrofa i nie zagrają aż tak źle.

Wszystko, co teraz powiem, może nie mieć znaczenia. Nie wiemy, jak drużyna podejdzie do założeń taktycznych, jak podejdzie do tego trener GKS-u. My musimy mieć kilka planów, ale musimy zaprezentować się jak najlepiej.

Jak wygląda sprawa z Wiktorem Niewiarowskim?

Na ten moment wrócił po kontuzji i przygotowuje się do formy z drugą drużyną.

Pod nieobecność Banaszaka grali Timotej Jambor i Luka Marjanac. Mówiło się, że Jambor został ściągnięty, aby grać obok Banaszaka. Czego pan oczekuje od tego duetu?

Zawsze oczekuję od napastników jednego, niezależnie kto gra - bramek i asyst.

Michał Szromnik jest kluczowym zawodnikiem w kontekście całego sezonu, jednak ostatnio miał słabsze mecze, zwłaszcza z Chrobrym czy Miedzią. Rozważa pan zmianę na bramce, czy Szromnik ma pewną pozycję?

Ma pewną pozycję.


Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.