Simundza: Takie mecze też są potrzebne
fot.: Rafał Sawicki
Po meczu z Pogonią Siedlce trener Śląska Wrocław Ante Simundza podkreśla, że jego zespół miał spotkanie pod kontrolą, choć mógł wygrać wyżej niż 1:0. Szkoleniowiec WKS-u mówi też o czystym koncie, sposobie budowania akcji i powodach coraz lepszej postawy drużyny.
Jak trener podsumuje mecz z Pogonią Siedlce?
Cieszę się, że wygraliśmy 1:0 i że zachowaliśmy czyste konto. Oczywiście mogliśmy wygrać wyżej, ale takie mecze też są potrzebne, żeby osiągać cele, które sobie założyliśmy. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą, mimo że skończyło się tylko 1:0.
W pierwszych 10-15 minutach Pogoń potrafiła zagrozić, szczególnie po stałym fragmencie gry. Czy zabrakło koncentracji?
Nie mogę się z tym zgodzić. Rywale mieli swoją okazję po stałym fragmencie gry, ale to nie było dla nas zaskoczenie, bo wiemy, że są w tym elemencie bardzo dobrzy. Przygotowywaliśmy się na takie sytuacje, a przy tej akcji bardzo dobrze zachował się Michał Szromnik.
Czy nie ma pan momentami wrażenia, że piłkarze zbyt mocno komplikują akcje i chcą niejako wejść z piłką do bramki?
Nie patrzyłbym na to w ten sposób. Analizując przeciwnika, chcieliśmy unikać rozwiązań, w których ich atuty w powietrzu mogłyby dać im przewagę. Staraliśmy się spychać ich do defensywy i szukać przestrzeni na strzały z dystansu albo inne warianty wykończenia akcji. Zwłaszcza w pierwszej połowie było widać, że często wchodziliśmy w pole karne i stwarzaliśmy sobie z tego dobre sytuacje.
Skąd bierze się tak dobra seria punktowa Śląska? To efekt systematycznej pracy, poprawy gry w defensywie czy jakości zawodników, którzy dołączyli zimą?
Gramy dobrze, bo mamy jakościowych zawodników. Piłkarze zrozumieli, że naprawdę mogą grać dobrze. To, co mówiłem już kilka razy, pozostaje aktualne, z dnia na dzień jesteśmy lepsi jako drużyna.
