Skrobacz: Popadliśmy w samouspokojenie
fot.: Adam Mokrzycki
Co po meczu we Wrocławiu, przegranym przed Odrę Opole trzema bramkami, powiedział dziennikarzom, trener Jarosław Skrobacz? Przeczytajcie.
Panie trenerze prosimy o podsumowanie spotkania
Na pewno nie tak sobie wyobrażaliśmy to spotkanie, bo jechaliśmy tu ze swoim planem, ze swoim celem. Myślę, że do pewnego momentu po prostu go realizowaliśmy, no niestety taka jest piłka, że te błędy, które popełniasz i te dwa popełnione przez nas w przeciągu dwóch minut, myślę, że zadecydowały o wyniku tego spotkania i ciężko nam było po tym już wrócić do meczu tym bardziej, że popełniliśmy faul i pod koniec graliśmy już w osłabieniu. Nie chciałbym tutaj szukać jakichś usprawiedliwień, bo takich nie ma. Po prostu złamaliśmy nasze zasady w defensywie, w obronie pola karnego i strata tych dwóch bramek po prostu spowodowała to, że takim wynikiem ten mecz się zakończył. Chciałem podziękować naszym kibicom, którzy tak licznie przyjechali tutaj dzisiaj i przez cały czas dopingowali nas pomimo tego złego wyniku.
Dlaczego tak źle weszliście w drugą połowę? Co się stało, tak na gorąco pańskim zdaniem, że właśnie tak to się posypało, że te zasady zostały złamane w tych dwóch kolejnych akcjach? Trochę nadmierna pewność siebie po pierwszej połowie?
Myślę, że tak. Tak to odbieram też, że chyba popadliśmy w trochę takie samouspokojenie, że Śląsk w tej pierwszej połowie rzeczywiście był raczej bez sytuacji, można powiedzieć bezradny był w tym swoim rozgrywaniu tych akcji i to wydaje mi się, że zmierzało to w dobrym kierunku. Mam też pretensje do siebie, bo w przerwie spotkania byłem bardzo blisko kolejnej zmiany i myślę, że to też był błąd, że tej zmiany nie dokonałem, także myślę, że tu też troszeczkę nie tak się to ułożyło, jak byśmy chcieli.
Ten mecz, można go było zapowiadać jako taki egzamin dojrzałości Odry, nie wiem czy Pan się z tym zgodzi, po tych dwóch pierwszych solidnych meczach, pytanie na ile Odra jest gotowa, żeby taką rywalizację z zespołem pokroju Śląska podjąć. W którym miejscu Pan plasuje tą Odrę w rywalizacji z taką drużyną?
No wynik świadczy, że jeszcze nam troszeczkę brakuje na pewno obojętnie jak ten mecz odbieramy, możemy sobie tutaj go dzielić na połowę, mecz trwa 90 minut, my dzisiaj nie sprostaliśmy zadaniu, przegraliśmy. Zachowania, które nam się przydarzyły są nieakceptowalne więc jeśli chcemy grać o coś więcej, nie mogą nam się one przydarzać. Druga strona jest taka, że mimo dobrych fragmentów gry cały czas za mało stwarzamy sytuacji, za mało jesteśmy w tej tercji obronnej przeciwnika. Nawet jeśli już tam się znajdujemy, to tam zbyt mało podejmujemy ryzyka i gry jeden na jeden. Pomimo, że coraz więcej mamy zawodników, którzy to potrafią, brakuje nam tego zdecydowania w ostatnim momencie, tej szybszej decyzji czy mówimy o dobrym ostatnim podaniu, czy też o oddaniu strzału. I myślę, że to też jest ten element, ten czynnik, który musimy bardzo, bardzo mocno poprawić.