Śląsk - Chrobry 2:1 Kluczowe zwycięstwo w kontekście walki o awans (RELACJA)
fot.: Mikołaj Pacholik
W ramach 23. kolejki I ligi Śląsk Wrocław pokonał u siebie 2:1 Chrobrego Głogów. Pomimo świetnej pierwszej połowy, druga mogła rozczarować. Zapraszamy na relację ze spotkania.
Mecz o "6 punktów"
Po długo wyczekiwanym przełamaniu w meczu z Odrą Opole, Śląsk stanął przed kolejnym wymagającym wyzwaniem. Do Wrocławia, w ramach 23. kolejki I ligi, przyjechał bowiem wicelider tabeli – Chrobry Głogów. Jeśli Trójkolorowi wciąż myśleli o bezpośrednim awansie, zwycięstwo w tym spotkaniu było obowiązkiem.
Ante Simundza postawił na niemal identyczny skład jak w poprzednim meczu. Jedyną zmianą był powrót Yriarte do wyjściowej jedenastki w miejsce pauzującego za żółte kartki Mokrzyckiego. W kadrze meczowej nadal zabrakło kontuzjowanych Banaszaka i Niewiarowskiego.
🟢Jambor znów w pierwszym składzie
— Śląsknet (@Slasknet) 28 lutego 2026
🔴Yriarte powraca do składu
⚪️Brak Mokrzyckiego w kadrze meczowej
Takim składem na dzisiejszy mecz wychodzi Śląsk Wrocław pic.twitter.com/SsuNRitpX2
Początek spotkania był dość wyrównany, a momentami to goście sprawiali lepsze wrażenie i przejmowali inicjatywę. Już w 11. minucie podopieczni Łukasza Becelli przeprowadzili znakomitą akcję, opartą na serii szybkich, krótkich podań, dzięki temu po prawej stronie urwał się Ibe-Torti i precyzyjnie dośrodkował na głowę Laskowskiego. Ten oddał groźny strzał, jednak piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką.
Po tej sytuacji inicjatywę przejął Śląsk. Kilka minut później, dokładnie w 17., po rzucie rożnym idealnie dośrodkował Samiec-Talar, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Macenko. Jego strzał z linii bramkowej wybił jednak Janczukowicz, a dobitkę Ba w fenomenalnym stylu obronił Arndt.
Dwa szybkie ciosy
W 25. minucie w polu karnym rywali sfaulowany został K. Kurowski. Choć sędzia początkowo nie wskazał na wapno, po interwencji VAR zmienił decyzję i podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Samiec-Talar i pewnym strzałem z jedenastu metrów zdobył bramkę - swoją pierwszą jako kapitan WKS-u.
Podopieczni Ante Simundzy nie zamierzali się na tym zatrzymywać. Po serii ataków na bramkę Arndta w końcu lewą stroną świetnym rajdem popisał się Marjanac, który dograł do Samca-Talara. Ten zwiódł rywala i wyłożył piłkę Macence, a Ukrainiec pewnym uderzeniem podwyższył prowadzenie.
Do przerwy, pomimo kolejnych dogodnych sytuacji, Trójkolorowi schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem
Śląsk zdominował środek pola w pierwszej połowie, dowodem na to są dwie zdobyte bramki. Koniec pierwszej połowy.
— Śląsknet (@Slasknet) 28 lutego 2026
______________________________________
⏱️ 45+1' #ŚLĄCHR 🟢2:0🟠
⚠️LIVE⬇️Na naszej stronie pic.twitter.com/fnwjv7ygHm
Żmudna druga częśc spotkania
W przerwie na zmiany zdecydował się jedynie Łukasz Becella, który musiał zareagować na słabą postawę swoich podopiecznych - za Grzelaka i Zarównego na boisku pojawili się Bonceki oraz Tupaj. Gra Chrobrego na początku drugiej połowy wyglądała nieco lepiej, jednak goście wciąż nie potrafili zagrozić bramce Szromnika, bo defensywa WKS-u była bardzo dobrze zorganizowana.
W 63. minucie, po zagraniu Nowakowskiego, w dobrej sytuacji znalazł się Janczukowicz. Udało mu się zwieść Malca, lecz całą akcję asekurował Macenko, który w ostatniej chwili wybił napastnikowi piłkę spod nóg. Chwilę później sędzia podjął dość kontrowersyjną decyzję - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego podyktował rzut karny za minimalny kontakt Sokołowskiego z rywalem. Na szczęście po raz kolejny zainterweniował VAR i jedenastka została ostatecznie anulowana.
Nerwowa końcówka
Niestety w 81. minucie goście zdobyli bramkę kontaktową. Szromnik źle obliczył tor lotu piłki i zamiast ją pewnie złapać, odbił ją wprost pod nogi Lewkota. Były zawodnik Śląska natychmiast zagrał do Mazura, który bez wahania wpakował piłkę do siatki. Ze spokojnego prowadzenia zrobiła się nerwowa końcówka.
W 89. minucie po lewej stronie boiska sfaulowany został Marjanac. Do rzutu wolnego podszedł Rosiak i kiedy każdy spodziewał się dośrodkowania on postanowił uderzyć na bramkę rywala, pomimo iż piłka bardzo dobrze leciała to Arndt popisał się dobrą interwencją
W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu w pole karne, doszło do zderzenia aż czterech zawodników – Macenki, Stróżka, Szromnika i Ba. Sędzia początkowo wskazał na rzut karny, lecz po kolejnej analizie VAR zmienił decyzję i anulował jedenastkę.
Ostatecznie piłkarzom Śląska udało się utrzymać korzystny wynik i pokonać wicelidera tabeli 2:1. Mimo bardzo dobrej pierwszej połowy, kibiców mogła rozczarować druga część spotkania, w której Wrocławianie zamiast pójść za ciosem cofnęli się do głębokiej defensywy i o mało nie stracili prowadzenia. Najważniejsze jednak, że Wojskowi dopisali trzy punkty, awansowali na szóste miejsce w tabeli i do miejsca dającego bezpośredni awans tracą już tylko dwa oczka.
Koniec meczu.
— Śląsknet (@Slasknet) 28 lutego 2026
______________________________________
⏱️ 90+11' #ŚLĄCHR 🟢 2:1 🟠
⚠️ Relacja⬇️Wkrótce na naszej stronie pic.twitter.com/RExlZ5yYVG
Śląsk Wrocław - Chrobry Głogów 2:1 (2:0)
Samiec-Talar (k) 29', Macenko 32' - Mazur 81'
Śląsk Wrocław: Szromnik - K. Kurowski (Rosiak 70'), Macenko, Ba, Malec, Llinares - Yriarte, Sokołowski - Marjanac (Markowski 90'+2'), Jambor (Szarabura 82'), Samiec-Talar
Trener: Ante Simundza
Chrobry Głogów: Arndt - Zarówny (Tupaj 46'), Grić, Mazur, Tabiś - Grzelak (Bonecki 46'), Lewkot, Nowakowski - Ibe-Torti (Bartlewicz 63'), Janczukowicz (Strózik 72'), Laskowski
Trener: Łukasz Becella
Żółte kartki: Macenko 2', K. Kurowski 51', Szromnik 90'+15' - Tabiś 29', Grić 89'
Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock)
Frekwencja: 14 801
