Śląsk musi uważać. Duża liczba zawodników jest zagrożona pauzą
fot.: Paweł Kot
Aż siedmiu zawodników Śląska jest zagrożona pauzą za żółte kartki. Większość z nich to przedstawiciele bloku defensywnego, który w ostatnich spotkaniach zbiera bardzo dobre opinie.
Powoli wkraczamy w decydujący okres sezonu. Do jego końca zostało już tylko sześć kolejek, a Wrocławianie są obecnie wiceliderem I ligi z pięcioma punktami przewagi nad Chrobrym Głogów (a nawet sześcioma, bo mają lepszy bilans spotkań bezpośrednich). Już w najbliższą sobotę podopieczni Ante Simundzy zmierzą się ze Zniczem Pruszków, a później będą ich czekać kolejno mecze ze Stalą Mielec, Górnikiem Łęczna, ŁKS-em Łódź, Polonią Bytom oraz Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Serii siedmiu meczów bez porażki nie byłoby m.in. bez szczelnej defensywy, którą udało się naprawić po rundzie jesiennej. Transfer Lamine Ba, czy przejście na system z trójką stoperów, sprawdził się i teraz drużyna zbiera tego owoce. Teraz Śląsk musi mieć się na baczności przez liczbę zawodników, którzy na swoim koncie mają po trzy żółte kartki. To siedmiu piłkarzy:
Krzysztof Kurowski
Michał Szromnik
Marc Llinares
Jorge Yriarte
Michał Rosiak
Lamine Ba
Luka Marjanac
Czworo z nich to obrońcy, a gdyby jeszcze doliczyć bramkarza, robi się nam już piątka graczy odpowiedzialnych za defensywę. Szczególna uwagę muszą zachować tu boczni obrońcy, aby wspólnie nie wykartkować się podczas jednego spotkania.
Jak Śląsk wypada w statystykach na tle ligi?
O tym, że pierwszoligowe rozgrywki są bardziej fizyczne, wiemy nie od dziś. Musiał się do tego przygotować i przystosować również wrocławski klub. Będąc już w temacie upomnień, jak w statystykach na tle reszty zespół wygląda Śląsk pod kątem fauli oraz żółtych kartek? Wojskowi grają zdyscyplinowanie w obronie, choć na pewno mniej agresywnie od przeciwników.
Faule/mecz - 12,2 (13. miejsce)
Liczba żółtych kartek - 46 (16. miejsce ex aequo z Polonią Warszawa)
Dla Porównania, zespołem, który ma najwięcej upomnień, jest Pogoń Siedlce - aż 76. W przypadku WKS-u interesujący jest fakt, że po 28 kolejkach jedynym graczem, który musiał pauzować za żółte kartki, był Michał Mokrzycki, lecz w jego przypadku trzeba pamiętać, że jesienią reprezentował on barwy Łódzkiego Klubu Sportowego.
