Śląsk Wrocław - Rekord Bielsko-Biała. Co warto wiedzieć przed meczem?

Śląsk Wrocław - Rekord Bielsko-Biała. Co warto wiedzieć przed meczem?

fot.:

W piątek, 23 stycznia, Śląsk zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała. Będzie to już czwarty sprawdzian przed powrotem do rozgrywek I ligi. Spotkanie przy ulicy Sportowej w Kobierzycach ma być otwarte dla kibiców.



 

Gdzie i kiedy?

  • Piątek, 23 stycznia 2026, godz. 12:00

  • Kobierzyce, ul. Sportowa

Szansa na odkucie?

Śląsk Wrocław w ostatnich meczach kontrolnych prezentował mieszane rezultaty. W sparingach z początku 2026 roku Wrocławianie zanotowali remis z Ślęzą Wrocław 2:2. W grze wewnętrznej przeciwko drugiemu zespołowi, to pierwsza drużyna wyszła zwycięsko wygrywając 4:3. W meczu przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała podopieczni trenera Ante Simundzy przegrali 1:2. Najbliższy mecz z Rekordem jest szansą, aby powrócić na zwycięskie tory.

Rekord Bielsko-Biała - jak wygląda ostatnia forma?

Spotkanie z Śląskiem Wrocław będzie dopiero drugim sprawdzianem dla klubu z województwa śląskiego, przed powrotem do rozgrywek ligowych. W pierwszym meczu kontrolnym przeciwko Sandecji Nowy Sącz padł bezbramkowy remis. W obecnym sezonie drużyna Rekordu mierzyła się już z Wrocławianami i to nawet dwukrotnie. Były to spotkania ligowe z rezerwami wrocławskiego klubu. W pierwszym starciu to Bielszczanie wyszli zwycięsko, mecz zakończył się wynikiem 2:1. Natomiast w spotkaniu rewanżowym padł remis 1:1.

Kolejna szansa dla głębi składu?

Dotychczas do klubu nie przyszedł żaden nowy zawodnik, zdążył odejść natomiast już były kapitan Serafin Szota, który zamienił Śląsk Wrocław na ekstraklasową Arkę Gdynie. To kolejna szansa na przekonanie do siebie sztabu szkoleniowego przez zawodników, którzy podczas rundy jesiennej nie otrzymywali zbyt dużo minut lub zawodników z rezerw. Przykładami są Hubert Muszyński, Krzysztof Kurowski, Adam Ciućka czy Wiktor Niewiarowski.

Czy ponownie ujrzymy nowe ustawienie?

Podczas ostatniego meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała ujrzeliśmy nowe ustawienie, zespół z Wrocławia w drugiej odsłonie zagrał na trójkę obrońców (Macenko, Dijaković, Malec). Nie przyniosło to spektakularnych efektów, gra w obronie nadal nie wyglądała na najlepszą, czego efektem była stracona bramka. Sztab szkoleniowy eksperymentuje, aby jak najlepiej przygotować się do nadchodzącej rundy wiosennej.

Marcin Wiczyński

Autor

Marcin Wiczyński

Wrocławianin, ze Śląskiem związany od urodzenia, w redakcji działam od sierpnia 2025 roku. Pasjonat drużyny rezerw. Prywatnie kibic Liverpoolu. Młody perspektywiczny zawodnik piłki kopanej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.