Statystki nie kłamią: Znicz Pruszków
fot.: Paweł Kot
Wrocławianie kontynuują serię spotkań bez porażki i w sobotę postarają się ją przedłużyć. Rywalem Znicz Pruszków, który w rundzie jesiennej zaskoczył Trójkolorowych i na własnym boisku wygrał 2:1. O czym „mówią liczby” przed najbliższym meczem?
Znicz Pruszków zajmuje aktualnie przedostatnią – 17 lokatę w I lidze. Na tę pozycję złożyło się sześć zwycięstw, pięć remisów i aż 17 porażek, co łącznie daje sumę 23 oczek. Warto zaznaczyć, że aż 15 punktów najbliższy rywal Śląska zdobył grając w delegacji. Wrocławianie natomiast umocnili się na fotelu wicelidera, notując szóstą wygraną w siedmiu ostatnich starciach. Podopieczni słoweńskiego szkoleniowca w 2026 roku wygrali każde spotkanie na Tarczyński Arenie i w sobotę zrobią wszystko, by ta seria została podtrzymana.
Śląsk u siebie kontra Znicz na wyjeździe:
Liczba punktów (mecze): 30(13) - 15(14)
Bramki strzelone: 26 - 11
Bramki stracone: 12 - 19
Posiadanie piłki: 50.92% - 45.50%
Znicz w nowym roku wygrał tylko raz, na początku kwietnia pokonując 1:0 ostatni w tabeli GKS Tychy. Pozostałe osiem meczów to pięć porażek i trzy remisy. Śląsk z kolei tylko jedną potyczkę zakończył przegraną, dwukrotnie podzielił się punktami, a pozostałe sześć starć to triumfy Trójkolorowych. Forma obu zespołów po przerwie zimowej jest całkowicie odmienna, ale nie trudno zauważyć, że ich cele też wyraźnie się różnią.
Piotr Samiec-Talar zdobywając bramkę na 4:0 w meczu z Polonią Warszawa dołączył do Przemysława Banaszaka i obaj pełnią rolę najlepszych strzelców WKS-u z dorobkiem 11 trafień. Do tego kapitan Śląska ma na swoim koncie sześć asyst i niewątpliwie jest kluczową postacią w szeregach drużyny trenera Simundzy. W ekipie Znicza Pruszków niekwestionowanie liderem w trwającej kampanii, jest dobrze wszystkim znany - Radosław Majewski. Były pomocnik między innymi Lecha Poznań wpisywał się w tym sezonie na listę strzelców 10-razy, dokładając do tego cztery ostatnie podania.
Zespół z Pruszkowa ma aktualnie drugą najgorszą defensywę w całej I lidze. Więcej bramek od najbliższego rywala Śląska straciła tylko ekipa GKS-u Tychy. W ofensywie też nie jest idealnie, bo w tej statystyce zajmują trzecią lokatę od końca, ze strzelonymi 30 golami. Mniej razy drogę do bramki rywali znajdowały tylko ekipy Odry Opole i Pogoni Siedlce.
Wrocławianie zdecydowanie poprawili swoją grę w defensywie. Trzy czyste konta w 2026 roku, z czego dwa, w dwóch ostatnich meczach. Widać dużą zmianę, jeśli chodzi o zrządzanie grą obronną, a bardzo duży wpływ na to ma osoba Lamina Ba, który dołączył do Śląska w zimowym okienku transferowym. W ataku od początku sezonu jest stabilnie, ostatni raz drogi do bramki rywala Śląsk nie znalazł 24 sierpnia w przegranym 0:5 starciu z Wisła Kraków. Lider I ligi, to do tej pory też jedyny zespół na zapleczu I ligi, któremu udało się zagrać na zero tyłu w starciu z Trójkolorowymi.
Statystyki przed meczem Śląsk – Znicz:
miejsce w tabeli (liczba punktów): 2(50) – 17(23)
zdobyte bramki: 55 – 30
stracone bramki: 40 – 54
posiadanie piłki: 51,33% - 45,11%
czyste konta: 4 – 5
