Statystyki nie kłamią: Legia Warszawa

Statystyki nie kłamią: Legia Warszawa

fot.:

Niedzielny mecz z Legią Warszawa, tak jak pięć lat temu, uczci we Wrocławiu rocznicę założenia klubu. Wspomnienia z tamtego dnia dla Śląska są pozytywne, podobnych w kolejnych sezonach jednak brakowało.



 

Śląsk Wrocław przegrał aż pięć z sześciu ostatnich meczów przeciwko Legii Warszawa, jednak chlubny wyjątek stanowi poprzednie spotkanie obu tych zespołów na Pilczycach. We wrześniu 2021 roku, gdy na ławce gospodarzy siedział jeszcze Jacek Magiera, to oni wygrali 1:0 po naznaczonym wielkimi kontrowersjami golu Victora Garcii w samej końcówce. Wiosną Śląsk w Warszawie jednak w takim samym stosunku już przegrał, a taki rezultat niespełna dobę później spowodował dymisję trenera Magiery. By znaleźć przedostatnie zwycięstwo wrocławian z Legią trzeba się cofnąć do 9 września 2017 roku – wówczas w stolicy Dolnego Śląska padł wynik 2:1, a bohaterem okazał się autor dubletu Marcin Robak (pierwszy gol z rzutu karnego). Tamtego dnia klub z Oporowskiej świętował 70-lecie, w niedzielę rywalizacja z warszawianami została ochrzczona mianem 75-lecia.

STRZELILI, ILE STRACILI

Śląsk wraca na własny stadion po trzech kolejnych wyjazdach, które odbyły się dla niego ze zmiennym szczęściem. W ekstraklasie najpierw zasłużenie wygrał w Płocku 2:1, później po fatalnej grze przegrał w Legnicy 0:1, a jego mecz z Sandecją Nowy Sącz w 1/8 finału Pucharu Polski (2:2 po dogrywce) przed kilkoma dniami został przerwany w konkursie rzutów karnych. Wrocławianie po ośmiu ligowych wyjazdach w rundzie jesiennej mają na swoim koncie aż cztery porażki, ale tuż przed zimowo-mundialową przerwą wrócą na własny stadion, gdzie czują się w tym sezonie zdecydowanie lepiej. Ich dwa ostatnie występy w roli gospodarza przypadły na zwycięstwo z Górnikiem Zabrze (4:1) oraz remis z Jagiellonią Białystok (2:2), a w tym sezonie na Pilczycach strzelili już dokładnie tyle samo goli, co stracili – po dwanaście.

HAT-TRICK LIDERA

Legia w środku tygodnia również musiała rozegrać mecz z dogrywką w Pucharze Polski, a o jej awansie w Gdańsku zadecydował dopiero konkurs rzutów karnych (po 120 minutach, tak jak w Niepołomicach z udziałem Śląska, było 2:2). Warszawianie w ostatniej tegorocznej kolejce spróbują zmniejszyć stratę do prowadzącego w tabeli Rakowa Częstochowa (w tym momencie to siedem punktów) i spróbują nawiązać do formy z poprzedniego ligowego wyjazdu. W ostatni weekend października Legia pokonała Jagiellonię w Białymstoku 5:2 mimo szybko straconego gola, a hat-trickiem popisał się jej lider i najskuteczniejszy strzelec Josue. Portugalczyk w tym sezonie ekstraklasy trafiał do siatki pięciokrotnie, jednak kroku niespodziewanie dotrzymuje mu Filip Mladenović, który w piątek odebrał powołanie do reprezentacji Serbii na zbliżające się mistrzostwa świata w Katarze.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.