Statystyki nie kłamią: Miedź Legnica
fot.: Dawid Kokolski
Po remisie w Chorzowie, Wrocławianie udadzą się na drugi ligowy wyjazd z rzędu. Tym razem podopiecznych Ante Simundzy czeka starcie z Miedzią Legnica. O czym „mówią liczby” przed tym meczem?
Zarówno Trójkolorowi, jak i podopieczni Janusza Niedźwiedzia, do sobotniego meczu przystąpią, po remisach odniesionych w premierowej kolejce w 2026 roku. Legniczanie przed własną publicznością zremisowali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 1:1, a bramkę dla Miedzianki po błędzie Pawła Kieszka zdobył Patryk Stępiński. Śląsk natomiast podzielił się punktami z Ruchem Chorzów(2:2), drogę do siatki Niebieskich znalazł Przemysław Banaszak, drugie trafienie było golem samobójczym Martina Konczkowskiego.
W sobotę dojdzie do spotkania zespołów, które tylko raz od początku sezonu I Ligi zagrały „na zero z tyłu”. Wrocławianie zrobili to 13 września 2025 roku, kiedy wygrali 2:0 z Puszczą Niepołomice. Legniczanie również wygrali swój mecz z czystym kontem 2:0, a rywalem, który nie znalazł drogi do bramki Jakuba Wrąbla, dość niespodziewanie okazał się lider rozgrywek – Wisła Kraków.
Miedź Legnica i Pogoń Grodzisk Mazowiecki, to ostatnie niepokonane zespoły w meczach domowych w całej I Lidze. Bilans Miedzianki to sześć zwycięstw i trzy remisy, co daje dorobek 21 punktów. Z kolei Śląsk kontynuuje passę spotkań bez triumfu w lidze. Licznik wynosi już sześć starć, w których Wrocławianie nie zdołali zgarnąć pełnej puli. W delegacji natomiast, w ostatnich pięciu potyczkach Trójkolorowi zdobyli zaledwie trzy oczka. Złożyły się na to trzy podziały punktów i dwie porażki.
Miedź u siebie kontra Śląsk na wyjeździe:
Liczba punktów (mecze): 21(9) - 10(10)
Bramki strzelone: 21 - 12
Bramki stracone: 10 - 18
Posiadanie piłki: 50,89% - 53,40%
Sobotnie starcie może być meczem napastników. Obie drużyny mają w swoich szeregach snajperów, którzy dysponują bardzo dobrą formą. U gospodarzy mowa oczywiście o Danielu Stancliku, który w swoim dorobku ma 10 trafień i jedną asystę. Po stronie Śląska najskuteczniejszym piłkarzem jest Przemysław Banaszak, były gracz Górnika Łęczna drogę do bramki rywali znalazł już dziewięć razy i podobnie jak Stanclik dołożył jedno ostatnie podanie. Starcie tego duetu, niewątpliwie dodaje dodatkowego kolorytu najbliższej rywalizacji. Warto zaznaczyć, że w pierwszym spotkaniu obu drużyn obaj wpisali się na listę strzelców.
Statystyki przed meczem Miedź – Śląsk:
miejsce w tabeli (liczba punktów): 10(31) – 8(31)
zdobyte bramki: 36 – 36
stracone bramki: 37 – 33
posiadanie piłki: 52.05% - 53%
czyste konta: 1 – 1
