Statystyki nie kłamią: Odra Opole
fot.: Mateusz Porzucek
Już w niedziele Wrocławianie rozegrają pierwsze w 2026 roku spotkanie o punkty przed własną publicznością. Rywalem Trójkolorowych będzie drużyna Odry Opole, o czym „mówią liczby” przed tym spotkaniem?
Podopieczni Ante Simundzy nie mają za sobą udanego powrotu do gry w nowym roku. Po dwóch starciach na wyjazdach Trójkolorowi zgromadzili zaledwie jeden punkt, co spowodowało, że sytuacja w tabeli wyraźnie się skomplikowała. Wojskowi do miejsca barażowego tracą już trzy oczka. Znacznie lepiej w rundę wiosenną wszedł najbliższy rywal Śląska – Odra Opole. Zawodnicy trenera Skrobacza odnieśli jedno zwycięstwo, a raz podzielili się punktami, co pozwoliło wyraźnie oddalić się od strefy spadkowej.
Opolanie są trzecim od końca zespołem, jeśli chodzi o grę w delegacji. Mniej zdobytych punktów na wyjazdach od nich ma tylko Górnik Łęczna, z kolei GKS Tychy podobnie jak Odra zdobył siedem oczek na stadionach rywali, ale ma gorszy bilans bramkowy. Odra po raz ostatni „w gościach” wygrała 3 sierpnia w Siedlcach, gdzie pokonała miejscową Pogoń 1:0, było to też jej jedyne zwycięstwo w roli przyjezdnych. Śląsk z kolei bardzo dobrze radzi sobie w spotkaniach na Tarczyński Arenie. Bilans sześciu triumfów, trzech remisów i zaledwie jednej porażki przekłada się na dorobek 21 oczek w 10 spotkaniach. Trzeba jednak zaznaczyć, że w dwóch ostatnich meczach przed własną publicznością, Wrocławianie zdobyli tylko jeden punkt, dzieląc się punktami ze Stalą Rzeszów (1:1) i uznając wyższość Polonii Bytom (2:3). Niedzielny starcie bez wątpienia jest najlepszą okazją na przełamanie.
Śląsk u siebie kontra Odra na wyjeździe:
Liczba punktów (mecze): 21(10) - 7(10)
Bramki strzelone: 20 - 8
Bramki stracone: 11 - 14
Posiadanie piłki: 52,80% - 44%
Wrocławianie w najbliższych meczach będą musieli radzić sobie bez Przemysława Banaszaka, do tej pory snajper Trójkolorowych tylko dwa razy nie wystąpił w spotkaniach I Ligi w tym sezonie. Skutkowało to zawieszeniem za czerwoną kartkę właśnie w starciu z najbliższym rywalem. Wojskowi jedno z tych spotkań wygrali (2:1 z Chrobrym Głogów), a w drugim ponieśli dotkliwą porażkę (0:5 z Wisłą Kraków). Wszyscy kibice WKS-u liczą na to, że mimo nieobecności najlepszego strzelca drużyny, powyższy bilans poprawi się na korzyść ich ulubieńców.
Niejednokrotnie pisaliśmy o tym, że Trójkolorowi tylko raz w tym sezonie zagrali na „zero z tyłu”. Ich najbliższy rywal w tej statystyce radzi sobie zdecydowanie lepiej, bo gracze Odry aż pięciokrotnie zachowywali czyste konto. Dwa z nich były autorstwa byłego golkipera WKS-u - Mateusza Abramowicza. Co więcej, defensywa drużyny trenera Skrobacza, jest czwartą najlepszą w całej I Lidze – zaledwie 24 stracone bramki. Mniej razy od Opolan kapitulowała tylko Wisła Kraków, Chrobry Głogów i Pogoń Siedlce. Dla porównania podopieczni słoweńskiego szkoleniowca piłkę z siatki wyciągali aż 36-razy.
Tak idealnie nie jest po drugiej stronie boiska, Odra ma najgorszą ofensywę w całych rozgrywkach. Zaledwie 21 strzelonych goli w 21 spotkaniach, to zdecydowanie najsłabszy wynik w całej ligowej stawce. W tej statystyce zdecydowanie lepszą pozycję zajmują też Wrocławianie, którzy zdobyli 37 bramek, co plasuje ich na piątej lokacie.
Statystyki przed meczem Śląsk – Odra:
miejsce w tabeli (liczba punktów): 9(31) – 12(26)
zdobyte bramki: 37 – 21
stracone bramki: 36 – 24
posiadanie piłki: 53,38% - 44,43%
czyste konta: 1 – 5
