Statystyki nie kłamią: Raków Częstochowa

Statystyki nie kłamią: Raków Częstochowa

fot.:

Śląsk Wrocław w piątkowy wieczór zmierzy się z Rakowem Częstochowa w jaskini obecnego lidera ekstraklasy. Ostatnie mecze z drużyną Marka Papszuna pokazały, że remis z ekipą spod Jasnej Góry to maksimum, na jakie mogą liczyć wrocławianie.



 

Częstochowianie zmierzają prostą drogą do swojego pierwszego w historii mistrzostwa Polski. W gablocie mają już po dwa Puchary i Superpuchary naszego kraju, ale świetlane lata powstałego w 1921 roku klubu ma zwieńczyć tytuł najlepszej drużyny nad Wisłą. Wydaje się, że dziewięciopunktowa przewaga nad drugą w tabeli Legią Warszawa to wystarczający zapas, by powoli chłodzić w Częstochowie szampany. W osiągnięciu założonego przed sezonem celu mogą przeszkodzić sobie tylko i wyłącznie Medaliki.

PEWNIE PO SWOJE

Peany na cześć najlepszej obecnie drużyny w Polsce należy zacząć od fenomenalnej serii, która ujrzała światło dzienne po wygranym 2:0 meczu z Pogonią Szczecin. Otóż częstochowianie od 16 kolejnych meczów pozostają niepokonani (13 wygranych i trzy remisy), co jest najlepszym osiągnięciem w historii klubu. Co ciekawe, Raków osiągnął to na przestrzeni jednego sezonu, a ostatnią drużyną, która potrafiła dokonać takiej sztuki w jednej ligowej edycji, był Lech Poznań z mistrzowskich rozgrywek 2009/10 (ostatecznie 22 mecze bez porażki). Podopieczni trenera Papszuna są najlepsi zarówno na własnym boisku (31 punktów), jak i poza swoim obiektem (24 punkty). Ostatnio do ich wyjazdowego bilansu siedmiu wygranych doszlusowała także Warta Poznań, która może pod tym względem przebić obecnego lidera, gdy wygra zaległy mecz w Płocku (8 marca, środa, 18:45). Nie należy lekceważyć ich także przy Limanowskiego, gdzie stracili tylko pięć goli w 11 meczach...



NIEWYGODNY RYWAL

Dla Śląska najważniejszym faktem powinna być statystyka mówiąca, że ostatnie domowe spotkanie gracze z Częstochowy przegrali jeszcze w grudniu 2021 roku, gdy ulegli Górnikowi Zabrze 1:2 po golach Jesusa Jimeneza i Mateusza Cholewiaka. Kluczem do sukcesu Rakowa jest bardzo szczelna defensywa, która w obecnych rozgrywkach dopuściła rywali do zaledwie 14 strzelonych goli. Śląsk tych bramek stracił ponad dwa razy więcej (29), a ostatni raz wrocławianie z kompletu punktów wywiezionego z terenu piątkowego rywala cieszyli się w sezonie 1999/00, kiedy oba kluby rywalizowały w ówczesnej II lidze (zwycięstwo 3:1). Aż trzy z ostatnich czterech spotkań między tymi drużynami padły łupem Rakowa, a gracze ze stolicy Dolnego Śląska z pewnością jak najszybciej chcieliby zapomnieć o kończącym sierpień 2022 roku meczu, kiedy ulegli częstochowianom 1:4, co było ich najwyższa porażką w ekstraklasie przeciwko klubowi, którego właścicielem jest Michał Świerczewski.

Mecz 24. kolejki Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław w piątek 10 marca o godzinie 20:30.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.