Sytuacji sporo, goli brak. Wałbrzyski sparing na remis. Śląsk - Miedź 0:0 (RELACJA)

Sytuacji sporo, goli brak. Wałbrzyski sparing na remis. Śląsk - Miedź 0:0 (RELACJA)

fot.:

W drugim sparingu przed sezonem 2023/2024 Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Miedzią Legnica. Chociaż okazji było sporo, to ostatecznie w Wałbrzychu nie ujrzeliśmy żadnych bramek. 



 

W sobotę o godzinie 11:00 w Wałbrzychu rozpoczął się drugi sparing Śląska Wrocław w okresie przygotowawczym do sezonu 2023/24, który kończył kilkudniowe zgrupowanie wrocławian. Rywalem Trójkolorowych był niedawny spadkowicz z ekstraklasy, Miedź Legnica. 

O tym, jak Miedź przygotowuje się do rozgrywek pierwszej ligi i jakie zmiany zaszły w klubie po spadku z ekstraklasy przeczytacie TUTAJ

W wyjściowej jedenastce drużyny Jacka Magiery ujrzeliśmy m.in. Johna Yeboaha, który w minionym tygodniu wrócił do treningów z drużyną. Na lewej obronie zagrał Dennis Jastrzemsbki, a partnerem Łukasza Bejgera na środku defensywy był testowany Czech Michal Jerabek.

Mecz z perspektywy trybun oglądali Patrick Olsen, Michał Rzuchowski i Michał Szromnik. Dwaj pierwsi odczuwają skutki urazów i od poniedziałku mają wrócić do treningów z drużyną na pełnych obrotach. Nieobecny był także Matias Nahuel, którego z powodów rodzinnych zabrakło na zgrupowaniu w Wałbrzychu i Konrad Poprawa.

DOMINACJA, ALE BEZ POTWIERDZENIA W GOLACH

Śląsk od początku pierwszej połowy starał się dominować grę. Pierwszym akcentem ofensywnym była składna akcja duetu Jastrzemsbki - Yeboah, a chwilę później zza pola karnego niecelnie uderzali Erik Exposito i Petr Schwarz. Kolejną ładną akcję dwójkową zaprezentowali Piotr Samiec-Talar i Marcel Zylla, lecz po dobrej reakcji bramkarza Miedzi Zylla nie był w stanie nawet oddać strzału. 

Najgroźniejszą akcję Śląska w pierwszej połowie zapoczątkowało efektowne zagranie piętą Jastrzembskiego między nogami rywala. Piłkę z lewej strony pola karnego otrzymał Karol Borys i wycofał do Exposito, którego strzał z szesnastki minimalnie minął lewy słupek bramki Miedzi. Chwilę później celnie uderzył Zylla, ale Filip Chadała nie miał problemów z obroną tego strzału. 

Po około 25 minutach gry do głosu zaczęli dochodzić Legniczanie. Najpierw niecelnie uderzał Chuca, a chwilę później groźnie zrobiło się po niecelnym przyjęciu Leszczyńskiego. Bramkarz Śląska zdążył wybić piłkę zanim dobiegł do niej zawodnik Miedzi, ale przy okazji wyraźnie trafił w nogę rywala. Sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie rzutu karnego.

Pod koniec pierwszej połowy ujrzeliśmy groźne kontrataki po obu stronach. Najpierw czujność w bramce musiał zachować Leszczyński, który poradził sobie jednak ze strzałem Szymona Zalewskiego. Następnie odpowiedział Śląsk, ale Yeboah niecelnym strzałem wyrzucił z pola karnego Exposito i cała akcja straciła tempo. 

NOWE TWARZE I ENERGICZNA MŁODZIEŻ

W drugiej połowie na boisku wybiegły całkowicie inne jedenastki obu drużyn. Po stronie Śląska na murawie ujrzeliśmy dwie nowe twarze. Okazję do zaprezentowania się dostali pozyskani w tym tygodniu Kacper Trelowski i Mateusz Żukowski. Kapitanem w drugiej części gry był Patryk Janasik, na środku obrony pojawił się Szymon Lewkot i oprócz tej dwójki oglądaliśmy samych młodych zawodników.

Młodzież miała mnóstwo energii do gry, co przełożyło się na sporo ciekawych ataków drużyny Jacka Magiery. Zaledwie kilka minut po zmianie stron groźnie sprzed pola karnego uderzył Miłosz Kurowski. Bardzo aktywny był Mateusz Żukowski, który był najjaśniejszą postacią na boisku w drugich 45 minutach.

Nowy nabytek Śląska grał jako lewy pomocnik i co chwila dawał się we znaki defensywie Miedzi. Jego pierwszy strzał trafił w słupek po interwencji Abramowicza. Następnie popisał się ładnym zejściem z lewego skrzydła do prawej nogi i groźnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka, z którym znowu poradził sobie bramkarz Miedzi. 

Dwukrotnie groźne strzały oddawał Janasik. Szczególnie warty uwagi był ten pierwszy, gdy prawy obrońca został obsłużony celnym wycofaniem na szesnastkę bezpośrednio z rzutu rożnego i uderzył z woleja. Dwukrotnie z rzutu wolnego uderzał także Żukowski, jednak o ile pierwsza próba miała szansę powodzenia, to przy drugiej okazji 21-latek trafił w mur. 

W 89. minucie świetny strzał z rzutu wolnego oddał Javier Hyjek. Po uderzeniu pomocnika piłka poszybowała nad murem, jednak kapitalną interwencją popisał się Abramowicz. Piłkę meczową w 91. minucie miał Żukowski, który ponownie uderzał prawą nogą w kierunku dalszego słupka. Jego strzał ponownie minimalnie minął słupek bramki Miedzi.

Pomimo wielu okazji na zdobycie gola w drugiej połowie, ostatecznie przez 90 minut nie ujrzeliśmy ani jednego gola. Jacek Magiera na pewno może być zadowolony z długich fragmentów gry swojego zespołu, szczególnie w drugiej połowie. Niestety przez cały mecz szwankowała jednak skuteczność i drugi sparing w okresie przygotowawczym zakończył się remisem. 

Śląsk Wrocław - Miedź Legnica 0:0

Śląsk: I połowa: Leszczyński - Konczkowski, Bejger, Jerabek, Jastrzembski - Schwarz, Borys Samiec-Talar, Zylla, Exposito (k), Yeboah
II połowa: Trelowski - Janasik (k), Lewkot, Stawny (76' Rozum), K. Kurowski - M. Kurowski, Jezierski (76' Wołczek), Bukowski (76' Hyjek), Matuszewski (76' Lutostański), Żukowski - Szwedzik

Miedź: I połowa: Chadała - Zalewski, Mijusković (k), Hoogenout, Harthez - Tront, Chuca (31' Lehaire), Drygas - Obieta, Antonik - Stanclik

II połowa: Abramowicz – Niewulis (k), Drzazga, Bogacz, Balcewicz, Agbor, Guzdek, Lewandowski, Jurich Carolina, Lehaire, Tront (61' Chuca)

Sędzia: Damian Grabowski
Widzów: 50

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.