Trudny powrót czy mocny start? Jak Śląsk rozpoczynał rundy wiosenne

Trudny powrót czy mocny start? Jak Śląsk rozpoczynał rundy wiosenne

fot.:

Już w niedzielę, 8 lutego, Śląsk rozegra pierwszy mecz o stawkę po przerwie zimowej. Kibice liczą na zwycięstwo po prawie dwóch miesiącach bez ligowych zmagań. Sprawdziliśmy, jak WKS wchodził w rundę wiosenną w poprzednich latach.



 

Sezon 24/25

Śląsk rozpoczynał rundę wiosenną od domowego spotkania w walce o utrzymanie. WKS przystępował do meczu jako ostatnia drużyna tabeli, a jego rywalem był Piast Gliwice, zajmujący wówczas 11. miejsce.

Pierwsze ligowe spotkanie pod wodzą Ante Simundzy rozpoczęło się od groźnej sytuacji dla WKS-u już w 1. minucie meczu. Skuteczniejsi okazali się jednak goście, którzy w 13. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Jorge Felixa.

Obraz meczu mógł ulec zmianie w 19. minucie, lecz Jakub Świerczok zmarnował dogodną okazję, a niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. Pięć minut później niefortunne samobójcze trafienie Jehora Macenki podwyższyło prowadzenie Gliwiczan

Jeszcze przed przerwą gospodarze złapali kontakt — Jakub Świerczok wpisał się na listę strzelców po dośrodkowaniu Mateusza Żukowskiego.

Na początku drugiej połowy Rafał Leszczyński uchronił Śląsk przed stratą kolejnej bramki, popisując się znakomitą interwencją. Z czasem inicjatywę przejęli jednak goście, co przypieczętował Andreas Katsantonis, strzelając trzeciego gola w 85. minucie spotkania.

Sezon 23/24

W sezonie wicemistrzowskim pierwszym rywalem Śląska po zimowych przygotowaniach była Pogoń Szczecin. Do lidera tabeli po rundzie jesiennej przyjechał zespół Portowców, który przed tym spotkaniem zajmował 6. miejsce.

W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą i częściej dochodzącą do sytuacji była drużyna gospodarzy. Druga połowa rozpoczęła się od minimalnego pudła Piotra Samca-Talara. W kolejnych minutach piłkarze Jacka Magiery nie wykorzystali kilku dogodnych okazji.

W 70. minucie spotkania do głosu doszli goście. Najpierw Rafał Leszczyński fenomenalnie wybronił strzał Efthymisa Koulourisa, jednak minutę później uderzenie Fredrika Ulvestada, lecące w światło bramki, zostało zablokowane przez Patryka Janasika, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Pogoni Szczecin.

Sezon 22/23

Pierwszy mecz po zimowej przerwie w sezonie 2022/23 miał derbowy charakter. Na stadion we Wrocławiu przyjechało Zagłębie Lubin. Gospodarze przystępowali do spotkania z 11. miejsca w tabeli, natomiast rywale zajmowali 15. pozycję.

Początek derbowej rywalizacji był wyrównany. Przez pierwsze pół godziny gry zarówno goście, jak i gospodarze oddali kilka strzałów. W 32. minucie, po kontrze, Kacper Chodyna pokonał bramkarza WKS-u.

Po rozpoczęciu drugiej połowy, w 48. minucie, wyrównującego gola strzelił Caye Quintana, jednak po interwencji VAR-u trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. W 67. minucie spotkania Sasa Zivec zdobył drugą bramkę dla Zagłębia Lubin.

Śląsk miał jeszcze szansę na gola kontaktowego w końcówce, ale Jasmin Burić obronił rzut karny wykonywany przez Patricka Olsena. W doliczonym czasie gry Tomasz Pieńko dobił gospodarzy, ustalając wynik na 0:3.

Sezon 21/22

Na pierwszy mecz rundy wiosennej w 2022 roku zespół Jacka Magiery udał się do Gdańska. Śląsk, zajmujący 10. miejsce po rundzie jesiennej, zmierzył się z Lechią, która plasowała się na 5. pozycji.

Od początku spotkania to gospodarze z Gdańska prowadzili grę, co zostało potwierdzone golem Jakuba Kałuzińskiego w 22. minucie po rzucie rożnym.

W drugiej połowie Lechia kontynuowała ofensywę, a w 57. minucie Michał Nalepa - ponownie po stałym fragmencie gry - podwyższył na 2:0.

Od 60. minuty do ataku ruszyli piłkarze Śląska. W 70. minucie słupek uratował bramkarza Lechii przed stratą gola, a w 77. minucie Denis Jastrzembski nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla Gdańszczan.

Sezon 20/21

Na początku lutego 2021 roku Trójkolorowi udali się do Mielca, gdzie zmierzyli się z beniaminkiem Stalą. Gospodarze zajmowali przed meczem 15. miejsce w tabeli, natomiast WKS przystępował do spotkania z wysokiej, 4. pozycji, gwarantującej wówczas grę w europejskich pucharach.

Pierwsza połowa meczu była bardzo spokojna. Zarówno gospodarze, jak i goście oddali kilka strzałów, jednak żaden z nich nie zagroził bramce rywali.

Minutę po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania bramkę głową dla gospodarzy zdobył Łukasz Zjawiński, jednak trafienie zostało anulowane po analizie VAR z powodu wcześniejszego faulu na piłkarzu Śląska.

Pozostała część meczu również przebiegała spokojnie, z lekką przewagą piłkarzy Stali Mielec. W 84. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał piłkarz gości Andreja Prokić. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Podsumowanie

Bilans w 5. ostatnich meczach (0-1-4) po przerwie zimowej zdecydowanie nie napawa optymizmem. Z 15. możliwych do zdobycia punktów, Śląsk zdobył tylko 1.

Ostatnie zwycięstwo w takim spotkaniu Wrocławianie odnieśli prawie 7 lat temu! Był to wygrany 2:0 pojedynek z Zagłębiem Sosnowiec, rozegrany 9 lutego 2019 roku.

Wszystkim sympatykom drużyny prowadzonej przez Ante Simundzę pozostaje liczyć na udany okres przygotowawczy, który pozwoli piłkarzom przełamać złą serię.

Mateusz Broda

Autor

Mateusz Broda

Wrocławianin. Interesuje się piłką nożną i kibicuje Śląskowi Wrocław od najmłodszych lat. W redakcji od września 2025 roku.
Oprócz piłki nożnej śledzę sporty motorowe oraz koszykówkę.
Lubię podróżować, a przy każdym wyjeździe staram się obejrzeć mecz miejscowego zespołu lub odwiedzić stadion.