Tułacz: Możemy się cieszyć z tego punktu.
fot.: Rafał Sawicki
Wypowiedź trenera Tomasza Tułacza po zakończonym meczu 25. kolejki ekstraklasy, w którym Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Puszczą Niepołomice.
Tomasz Tułacz: Myślę, że możemy być zadowoleni z tego punktu. Cieszę się z postawy mojego zespołu, szczególnie pod względem wielu aspektów, które cechują tą drużynę. Ten mecz jest nagrodą za trójmecz: Raków, Piast, Śląsk. Graliśmy sobota, wtorek, sobota. Zawodnicy zgłaszali drobne urazy wymuszające zmiany. Ta kadra nie jest tak szeroka, żeby co trzy dni wymieniać i rotować piłkarzy. Dzisiaj potrafiliśmy przetrwać trudne momenty, chociaż obiektywnie muszę powiedzieć, kilka razy się zagotowało.
Jak by pan porównał Legię, Raków oraz Śląsk, który z tych rywali był najtrudniejszy?
Trudno porównać tych rywali, każdy z tych meczów graliśmy z drużynami, które mają określone ambicje. Jeśli byśmy wyszli jakąś optymistyczną taktyką, trudno by było mówić o jakichkolwiek punktach. Śląsk ma ogromny potencjał jeśli chodzi o ofensywnych zawodników. Trzeba również pochwalić defensywę, mieliśmy tylko jedną sytuacje po rzucie z autu. Nie spuścimy głów, będziemy walczyć do samego końca.
Co pan myśli o interwencji Petrowa na Majchrzaku, czy pana zdaniem był faul?
Tak, Petrow wręcz ściągnął mu koszulkę! Majchrzak musi się nauczyć jak zachować się w takiej sytuacji. Drużyna Śląska Wrocław nie protestowała po podyktowaniu rzutu karnego. Z VAR-u a na żywo to wygląda zupełnie inaczej. Grając z Rakowem, dostaliśmy kontrowersyjną czerwoną kartkę. Ten sam sędzia, później w meczu Korona - Raków, przy bardziej brutalnym faulu podyktował żółtą kartkę. Czasami interpretacja tych samych sytuacji, jest analizowana inaczej przez różne osoby. Prawdopodobnie ten sędzia decydował dzisiaj o niepodyktowanym karnym. Będziemy chcieli te dwa tygodnie wykorzystać, aby kontuzjowani zdążyli się wyleczyć na kolejny mecz w lidze.
Nie ryzykował pan dużo nie ściągając Sołowieja, który zgłaszał uraz?
Powiem panu szczerze, że w 20 minucie meczu dochodziły do mnie sygnały o problemach mięśniowych. U mnie sygnalizacja jest bardzo prosta, albo chcesz grać dalej, albo schodzisz. Podjęliśmy bardzo trudną decyzję i zmieniliśmy trzech zawodników, poprzestawialiśmy linię obrony. Nigdy wcześniej tak nie graliśmy. Odpowiadając na pytanie, myślę, że zaryzykowaliśmy, ale kontakt z zawodnikami był tak bliski, że jeśli Sołowiej dałby znak, że chce zejść, to by zszedł.
Czy Wojciech Hajda to zawodnik, który może zagrać dla reprezentacji Polski?
Wojciech Hajda w wieku 16,17 lat był mocno obserwowany przez niemieckie kluby. Przez kontuzję trochę to wyhamowało. Myślę, że jak wróci do boiskowej pewności, to jest to zawodnik z ogromnym potencjałem, z wielkim charakterem do gry. Trzymam kciuki, żeby ta reprezentacja kiedyś się wydarzyła.
Dlaczego wynajem maszyn budowlanych jest kluczowy dla nowoczesnych projektów budowlanych?