Wypożyczenie, które zaskoczyło kibiców. ''Decyzja była podyktowana rozwojem piłkarza''

Wypożyczenie, które zaskoczyło kibiców. ''Decyzja była podyktowana rozwojem piłkarza''

fot.: Adrian Maraś/sandecja.pl

Tydzień temu ze Śląska Wrocław do Sandecji Nowy Sącz został wypożyczony Aleksander Wołczek. Gdybyśmy mieli opisać reakcję kibiców na tę wiadomość, bez wahania wskazalibyśmy zaskoczenie. W końcu Sączersi to bezpośredni rywal rezerw WKS-u w II lidze, w której jesienią grał 20-latek. Co na temat tymczasowego transferu mówią dyrektor sportowy oraz sam zawodnik?



 

Latem zespół Śląska Wrocław nie zdecydował się na żadne wypożyczenie swojego piłkarza do innego klubu, choć w poprzednich latach była to zazwyczaj norma. Na przykład w sezonie 2024/25 śledziliśmy poczynania aż pięciu zawodników, którzy przez rok lub jedną rundę reprezentowali barwy innego zespołu niż Wojskowi. Byli to Oskar Mielcarz, Hubert Śliczniak, Simeon Petrow, Patryk Szwedzik oraz Patryk Klimala. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu takich obrazków nie oglądaliśmy.

Skąd pomysł wypożyczenia Wołczka? "Szukam miejsca, w którym mogę się rozwijać"

Teraz przed startem rundy wiosennej Śląsk wypożyczył swojego wychowanka, Aleksandra Wołczka. 20-latek najbliższe pół roku spędzi w Sandecji Nowy Sącz. Decyzja pionu sportowego wzbudziła duże zaskoczenie wśród kibiców. Nie było ono jednak spowodowane samym faktem, tylko bardziej miejscem. Biało-Czarni to bezpośredni rywal rezerw Wrocławian w II lidze, w których dotychczas grał środkowy pomocnik. W tabeli obie drużyny dzieli jedynie bilans bramkowy, gdyż zarówno Sandecja, jak i Śląsk II zgromadzili na swoim koncie po 24 punkty.

  • "Jaki jest sens oddawać chłopaka, który grał wszystko w drugiej drużynie do drużyny z tej samej ligi, z którą bezpośrednio rezerwy walczyć będą o utrzymanie?"

  • "Ma to sens. Ta sama liga i gracz podstawowy rezerw. Wy to takie ruchy na maszynie losującej musicie losować. Logiki tutaj nie ma"

  • "Czyli jeden z najlepszych piłkarzy drugiego zespołu przenosi się do ligowego rywala?"

- brzmiały niektóre komentarze fanów WKS-u po publikacji wiadomości o wypożyczeniu Aleksandra Wołczka.

Jesienią Wołczek w rezerwach Śląska wystąpił w 18 meczach, strzelając 4 gole i notując 2 asysty. Zimą wraz z pierwszym zespołem przygotowywał się do nowej rundy. O przyczyny wypożyczenia młodego zawodnika zapytaliśmy dyrektora sportowego WKS-u.

- Decyzja podyktowana jest rozwojem zawodnika. Gra w innym klubie niż w całej dotychczasowej karierze, zmiana otoczenia, wyjście ze strefy komfortu, występy w pierwszej drużynie - to wszystko może sprawić, że Alek wróci do nas jako jeszcze lepszy zawodnik. Sandecja była bardzo zdeterminowana, by ściągnąć go do siebie i teraz od niego zależy, jak wykorzysta ten czas. Trzymamy za niego kciuki

- odpowiedział nam Rafał Grodzicki.

Sączersi bardzo chcieli pozyskać 20-latka, a jak wynika ze słów Aleksandra Wołczka (z którym też się skontaktowaliśmy), przed złożeniem podpisu decyzja została skonsultowana ze środowiskiem piłkarza oraz pionem sportowym. Wychowanek Śląska sam przyznaje, że jego szanse na grę na wiosnę w I lidze nie byłyby zbyt duże.

- Konsultowałem tę decyzję z klubem macierzystym, czyli ze Śląskiem oraz ze swoim środowiskiem i ludźmi, którzy mi doradzają, a także z dyrektorami w Śląsku. Zdecydowaliśmy, że wypożyczenie będzie dobrym ruchem, ponieważ cały czas szukam miejsca, w którym mogę się rozwijać. Na ten moment czułem, że nie będzie mi się łatwo przebić do pierwszego zespołu Śląska Wrocław, dlatego szukałem klubu z celami, z ambicjami, a Sandecja na pewno taka jest. To miejsce, gdzie będę grał o wysokie cele

- powiedział nam środkowy pomocnik.

Cele na nową rundę

Wołczek ma już za sobą pierwszy występ w nowych barwach. W weekend wystąpił w sparingu z Podhalem Nowy Targ i czytając relację z tego spotkania, miał dwie okazje do zdobycia bramki. Jakie cele stawia przed sobą zawodnik?

- Moje cele to przede wszystkim grać, łapać doświadczenie w nowym zespole, w którym jest duża rywalizacja. Indywidualnie chciałbym grać, jak najwięcej, pomóc zespołowi, realnie mieć wpływ na drużynę i w każdym spotkaniu udowadniać swoją jakość. Wiem, na co mnie stać, chcę poprawić liczby z pierwszej rundy, bo myślę, że gdy to się uda, to możemy śmiało wspólnie piąć się w górę tabeli

- wspomina 20-latek.

Runda wiosenna w II lidze rusza już za trzy tygodnie. W ramach 20. kolejki Śląsk II Wrocław zmierzy się u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała, z kolei Sandecja zagra na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.