Zmora Śląska powraca

Zmora Śląska powraca

fot.:

Drugi z rzędu mecz przed własną publicznością tylko w teorii może okazać się dobrą okazją do poprawy nastrojów Śląska. W poprzednim sezonie Górnik Zabrze strzelał gole wrocławianom z zaskakującą łatwością.



 

Myślisz: najgorszy przeciwnik Śląska w sezonie 2021/2022, mówisz: Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Wszystko się zgadza, jednak komplet punktów i osiem zdobytych bramek w starciach z wrocławianami, w końcowym rozrachunku nie dały Słonikom utrzymania, a tylko niewiele gorsze wspomnienia z ostatnich gier przeciwko Śląskowi ma jego najbliższy przeciwnik. Gdyby brać pod uwagę jedynie zespoły, które zarówno wiosną, jak i teraz występują w najwyższej klasie rozgrywkowej, okaże się, że to Górnik Zabrze strzelił zielono-biało-czerwonym najwięcej goli, a okoliczności jego zwycięstw były wyjątkowo przykre. Czternastokrotny mistrz Polski w meczach poprzedniego sezonu z wrocławianami trafiał do siatki siedmiokrotnie i choć w sobotę przyjedzie na Pilczyce z innym szkoleniowcem niż wtedy, znowu będzie celował w dobry występ.

POCZĄTEK SERII

Do pierwszego meczu Śląska z Górnikiem w minionych rozgrywkach doszło na początku grudnia 2021 roku w Zabrzu, gdy szkoleniowcem zespołu z Oporowskiej był jeszcze Jacek Magiera. Jego piłkarze w 17. kolejce bezdyskusyjnie przegrali z ekipą Jana Urbana 1:3, a na pierwszym planie był autor dubletu Bartosz Nowak. To od tego potknięcia zaczęła się seria czterech kolejnych ligowych porażek, która wczesną wiosną doprowadziła do dymisji Magiery, a w rundzie rewanżowej wcale nie było lepiej. Wrocławianie na Pilczycach już po kwadransie zostali zmuszeni do odrabiania strat po golu Rafała Janickiego i choć do przerwy potrafili odwrócić rezultat na 3:2, ostatecznie przegrali w ostatniej kolejce sezonu 3:4. Jak się okazało, ten mecz był pożegnalnym dla szkoleniowców obu zespołów, bo kilka dni później pracę w Górniku niespodziewanie stracił Urban, a we Wrocławiu jak najbardziej spodziewanie Piotr Tworek.

NIEJEDNOZNACZNY SEZON

W gronie utrzymanych zespołów, drugiego tak problematycznego dla Śląska, jak zabrzanie, w bilansach dwumeczów poprzedniego sezonu próżno było szukać. Drugim najwyższym wynikiem po ich siedmiu trafieniach było pięć Lecha Poznań oraz cztery Warty Poznań i Piasta Gliwice. Kolejorz walczył jednak o mistrzostwo Polski, Zieloni o utrzymanie, a zespół Waldemara Fornalika o ostatnie miejsce premiowane europejskimi pucharami. Zabrzanie zakończyli niejednoznaczny sezon na 8. miejscu, jednak strzelanie akurat przeciwko Śląskowi upodobali sobie w pełnym tego słowa znaczeniu. To powinno stanowić przestrogę przed meczem 12. kolejki ekstraklasy we Wrocławiu, przed którym Górnika trudno nazywać faworytem (zdobył do tej pory tyle samo punktów, co Śląsk), ale właśnie poprzedni sezon pokazał, że często nie ma to odzwierciedlenia na boisku. Jeśli zespół Bartoscha Gaula w sobotę nawiąże do tych poprzednika, patent będzie miał się dobrze.

GOLE STRACONE PRZEZ ŚLĄSK W LIGOWYCH DWUMECZACH POPRZEDNIEGO SEZONU:

  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza 8
  • Górnik Zabrze 7
  • Lech Poznań 5
  • Piast Gliwice 4
  • Warta Poznań 4
  • Cracovia 3
  • Jagiellonia Białystok 3
  • Lechia Gdańsk 3
  • Pogoń Szczecin 3
  • Raków Częstochowa 3
  • Stal Mielec 2
  • Wisła Płock 2
  • Górnik Łęczna 1
  • Legia Warszawa 1
  • Radomiak Radom 1
  • Wisła Kraków 1
  • Zagłębie Lubin 1

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.