10 pytań przed startem sezonu ekstraklasy

10 pytań przed startem sezonu ekstraklasy

fot.:

Nadchodzący sezon dla Śląska Wrocław to jedna wielka zagadka, którą nie sposób rozwikłać, patrząc na letnie okienko transferowe czy kolejne niepokojące wieści płynące z klubu. Tuż przed startem sezonu 2023/24 ekstraklasy zastanawiamy się, jakie aspekty będą kluczowe w nadchodzących rozgrywkach. Czy można zastąpić najlepszego zawodnika? Jak poradzą sobie nowi?



 

Patrząc na losy Śląska od końcówki poprzedniej ligowej edycji, wydarzeniami mającymi miejsce przy Oporowskiej obdzielilibyśmy kilka klubów w Polsce. Poszukiwania właściciela, który ustabilizuje sytuację klubu, zmiana dyrektora sportowego czy postępowe oczyszczanie kadry to tylko kilka najwyraźniej zarysowanych problemów zielono-biało-czerwonych. Na jakie pytania warto poszukać odpowiedzi przed startem nowego sezonu ekstraklasy?

1. JAK ŚLĄSK PORADZI SOBIE BEZ JOHNA YEBOAHA?

Zastąpienie zawodnika, który w pojedynkę ciągnął grę WKS-u w rundzie wiosennej poprzednich rozgrywek i nie pozwolił na spadek z ekstraklasy, to nie lada wyzwanie. Yeboah w poszukiwaniu rozwoju poczynił logiczny ruch w swojej karierze, powierzając swoje umiejętności w ręce Dawida Szwargi w Rakowie Częstochowa. Swoje walory uwydatnił już w starciu eliminacji do Ligi Konferencji Europy przeciwko Florze Tallin (1:0), kiedy rozruszał grę Medalików. W Śląsku głowią się, czy sprowadzeni Kenneth Zohore lub Burak Ince będą w stanie w tak dużym stopniu wpłynąć na grę drużyny, jak potrafił zrobić to młody niemiecki skrzydłowy. Z jednym będzie im ciężko rywalizować – przebojowością, nieszablonowością i czystą radością z gry w piłkę Yeboaha.

2. Z KTÓREJ STRONY POKAŻĄ SIĘ ŚWIEŻAKI?

Nowych niczym świeżaka w filmie Symetria Konrada Niewolskiego, „będzie czekał mały sparing wieczorem”. Tylko, że jego forma może przybrać całosezonowe zmagania się z krytyką opinii publicznej, której poddawani są stale zawodnicy Śląska. Najlepiej na papierze z poczynionych przez Davida Baldę transferów wygląda Zohore, ale dobrze wiemy, że napastnik ten miał w ostatnich tygodniach problemy z regularną grą. Nutkę nadziei daje utalentowany, ale niestety zweryfikowany w Niemczech Ince, który w kraju nad Bosforem uważany jest za wielki talent młodego pokolenia, a próbkę swoich umiejętności pokazał już w ostatnim sparingu z Erzgebirge Aue (1:2), kiedy tuż po wejściu na boisku dograł piłkę wprost na głowę Zohore. W meczach przedsezonowych najlepiej wyglądał z kolei Mateusz Żukowski, dający możliwości na skrzydle i w wariantach ofensywnych.

3. CO Z TYM EXPOSITO?

Saga z Erikiem Exposito niepokojąco przypomina sytuację, w której artysta chce skończyć swoje dzieło, ale brakuje mu albo weny, albo dostatecznych umiejętności. Hiszpański napastnik w ekstraklasie wyrobił sobie już markę zawodnika, który potrafi strzelić gola z niczego, ale także zawodzić i przechodzić obok ważnych meczów. Przy pojawiających się ciągłych opcjach transferów, jego dekoncentracja może być zwiększona do maksimum, a tego nikt w stolicy Dolnego Śląska nie powinien tolerować. W aktualnej sytuacji gracza z Półwyspu Iberyjskiego uwierzyć w jego odejście będzie można już tylko wtedy, gdy pojawi się oficjalny komunikat. Toksyczna miłość chyba osiągnęła swój kulminacyjny punkt.

4. KTO MENTALNIE POCIĄGNIE SZATNIĘ?

Doskonale wiemy, jak trudne było wyciągnięcie drużyny z psychologicznego dołka, w jakim znalazła się pod koniec poprzedniego sezonu, gdy do ostatniej kolejki walczyła o ligowy byt. I tak jak na początku rozgrywek postacią, która miała duży wpływ na partnerów był Patrick Olsen, który swoimi zachowaniami pobudzał do działania, tak teraz na próżno szukać „liderów umysłów”, którzy mogą wprowadzić spokój i pewność siebie. Duński pomocnik to cień zawodnika, którym był tuż po przejściu do stolicy Dolnego Śląska, a inne kandydatury w postaci chociażby mającego długi staż w zespole Konrada Poprawy odchodzą w niiebyt, gdy spojrzymy na to, ile nie trenował i nie zgrywał się z drużyną stoper wrocławian. W ostatnim sparingu opaskę kapitana dzierżył pozostający w roli młodzieżowca Łukasz Bejger. Czyżby trener Jacek Magiera chciał takim śmiałym ruchem zbudować młodego defensora?

5. CZY TRENER MAGIERA PRZETRWA KRYZYSY?

Jedno z kluczowych pytań całego zestawienie, które można jednocześnie połączyć z kwestią tego, czy trener Magiera wytrwa na swoim stanowisku do końca nadchodzącego sezonu. Jak wiemy, ostatnio szkoleniowcom Śląska było o to bardzo trudno, a przekonał się o tym już raz właśnie „Magic”, który po siedmiu meczach bez zwycięstwa w marcu 2022 roku pożegnał się z posadą trenera we Wrocławiu. W środowisku panuje przeświadczenie, że psychologiczne gry Magiery i rozstrzyganie konfliktów to dobre rozwiązania krótkotrwałe, ale na dłuższą metę mogą nie wystarczyć, gdy kłopoty zostaną skumulowane. Tak było podczas pierwszej kadencji częstochowskiego opiekuna w stolicy Dolnego Śląska, gdy nie mógł znaleźć remedium na zastaną ofensywę i próbował ratować się zmianami Fabiana Piaseckiego, którego talentu zwolennikiem przecież nie był. Idealne byłoby powtórzenie wyczynu utrzymania zespołu z końcówki poprzedniego sezonu, ale oczywiście bez zbędnej nerwówki na finiszu.

6. JAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ RYWALIZACJA W BRAMCE?

Śląsk w letnim okienku pozbył się aż czterech bramkarzy, bowiem oprócz występującego w pierwszej drużynie Michała Szromnika (udał się do Górnika Zabrze) odeszli także broniący w rezerwach Józef Burta (Odra Opole), Maksymilian Boruc (Hibernian FC) i Oskar Mielcarz (Wisła Puławy – wypożyczenie). David Balda sprowadził z Częstochowy Kacpra Trelowskiego, który naciskać ma na „gotowca” do pierwszej jedenastki, czyli Rafała Leszczyńskiego. Ciekawie rysuje się potencjalna rywalizacja tych dwóch golkiperów, ponieważ pamiętamy, że trener Magiera potrafi zaskoczyć w rotacjach na tej pozycji. Czasem mu się to nie udawało (patrz: Matus Putnocky i 1:2 z Pogonią Szczecin), ale efekt niespodzianki zawsze występował (Leszczyński odgrzebany na ostatni mecz sezonu z Legią). Trzecim zawodnikiem między słupkami będzie utalentowany Bartosz Głogowski, który zapewne stanie się etatowym golkiperem trzecioligowych rezerw. Czy trener Magiera będzie rotował na bieżąco czy może Trelowski będzie mógł szukać swoich szans tylko w Pucharze Polski?

7. CZY ŚLĄSK ZNÓW POIGRA Z LOSEM?

Wrocławianie od dwóch poprzednich sezonów bezczelnie drażnią ekstraklasowego boga, próbując udowodnić, że da się utrzymać w lidze na przekór absurdom i coraz bardziej absurdalnym sytuacjom wokół klubu. Dwa lata temu pomogła Wisła Kraków i jej nieudolność w meczu z Radomiakiem (a raczej prezent od Karola Angielskiego), a w zeszłej edycji było o krok od zagłady, gdy trzy ostatnie mecze decydowały o „być albo nie być” Śląska. Patrząc na skład personalny WKS-u można odnieść wrażenie, że prezentuje się on gorzej od zestawienia, które awizowane było na zeszłoroczną edycję ligową. Trener Magiera ma małe pole manewru, a patrząc na rekordową liczbę absencji graczy z Oporowskiej w sezonie 2022/23, można drżeć ze strachu przed rozpoczęciem kolejnej drogi ku utrzymaniu. Równie dobrze może zakończyć się inaczej – Śląsk na przekór wszystkiemu udowodni, że da się wyczarować coś z niczego. A jeśli nie – do trzech razy sztuka…

8. CZY BĘDZIE NOWY WŁAŚCICIEL?

Kolejna ważna kwestia, która może zdeterminować losy Śląska w perspektywie długoterminowej. Zapowiadane przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka negocjacje w sprawie przejęcia większościowego pakietu akcji od gminy niedawno miały swój początek, a teraz można tylko zastanawiać się, ile potrwają rozmowy z niemiecką firmą Westminster, której właścicielem jest Marian Ziburske, niegdyś próbujący swoich sił w wyścigu o przejęcie wrocławskiego klubu. Po kilku tygodniach (miesiącach?) powinno być wiadome, czy zainicjowana przez włodarza miasta akcja reanimacji tworu piłkarskiego to tylko kurtuazyjny zabieg, mający na celu chwilowe uspokojenie gorących głów kibiców, widzących kolejne wpadki swoich pupili. W scenariuszu rodem z horroru transakcja nie dochodzi do skutku, a Śląsk pogrąża się a pierwszoligowym marazmie. Najbliższe miesiące zadecydują, czy komukolwiek zależy na inwestowaniu w futbol we Wrocławiu.

9. CZY ŚLĄSK POZBĘDZIE SIĘ OBIBOKÓW?

Pomimo dogłębnego czyszczenia kadry przez Davida Baldę, we wrocławskim klubie ostały się jeszcze jednostki śmiało kwalifikujące się do klubu Kokosa. Mowa o trzech muszkieterach z Półwyspu Iberyjskiego: Diogo Verdasce, Victorze Garcii oraz Caye Quintanie. Najwcześniej na łonie rezerw Śląska wylądował ostatni z wymienionych, a zbiegło się to w czasie z ponownym ogłoszeniem trenera Magiery jako ratownika zespołu. Niesforni obrońcy trafili tam na początku letnich przygotowań do sezonu, a nieprawdziwe plotki łączyły to z przedłużonym posiedzeniem na mieście dzień wcześniej. Dyrektor sportowy klubu z Oporowskiej wspominał o tym, że aktywnie stara się znaleźć kluby zainteresowane usługami wymienionej wyżej trójki, ale może to być o tyle problematyczne, że przecież wrocławskie życie wciąga. Quintana ostatnio przed sparingiem rezerw zgłosił uraz i wydaje się, że tego typu „kontuzji” może być w przyszłości więcej…

10. CZY REZERWY CZEKA WIECZNA WEGETACJA W III LIDZE?

Po trzech sezonach spędzonych na szczeblu centralnym, rezerwy pogrążyły się w marazmie i spadły do III ligi, powracając tym samym do mrocznych czasów. Drużynę przejął niedawno dotychczasowy szef skautingu Maciej Hetel i zagadką pozostaje, jak zaprezentuje się ona po uszczupleniu składu o: Łukasza Gerstensteina, Roberta Pisarczuka, Mateusza Młynarczyka, Michała Szmigla, Patryka Calińskiego, Przemysława Bargiela, Hubera Muszyńskiego i Dawida Bałdygę. Duża reorganizacja wymaga także transferów przychodzących i wydaje się, że te zostaną poczynione. Na razie z wypożyczenia do Polonii Nysa powrócili Igor Maruszak i Ryszard Jakubiak. Jedno powinno władzom Śląska przyświecać – rezerwy nie mogą stać się tylko niepotrzebnym bytem, który musi funkcjonować. Wzorem poprzednich lat powinny kreować postaci, które przebiją się do pierwszej drużyny, ale nie przez potrzebę chwili, a zaprezentowane umiejętności.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.