12 lat Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław. Medaliści (cz. VI)

16.10.2024 (18:00) | Jacek Bratek

fot.: Rafał Sawicki

Mija właśnie 12 lat odkąd powstała Akademia Śląska. W tym czasie Trójkolorowi zdobyli dziewięć medali w rozgrywkach ogólnopolskich (trzy złote, jeden srebrny i pięć brązowych). Zapraszamy na kolejny epizod, w którym przedstawiamy losy medalistów z akademii ze stolicy Dolnego Śląska.



 

Pierwszym sukcesem był brązowy medal w rozwiązywanych rozgrywkach Młodej Ekstraklasy w sezonie 2012/13. Kolejna grupa to zawodnicy z roczników 1999-2001, którzy zdobyli brązowe medale mistrzostw Polski w 2018 roku w kategorii U-19 i U-17 oraz rok później srebrny krążek mistrzostw Polski w kategorii U-18. W tym samym 2019 roku brązowe medale mistrzostw Polski U-15 zdobyli zawodnicy Śląska z rocznika 2004. O tych sukcesach pisaliśmy TUTAJ. Trzy lata później gracze z rocznika 2002 i 2003 wywalczyli brązowe medale mistrzostw Polski juniorów starszych. W ubiegłym sezonie zespół U-15 (rocznik 2008/09) wywalczył mistrzostwo Polski, a sukces ten powtórzyli w tym roku zawodnicy U-15 (rocznik 2009) i U-17 (roczniki 2007 i 2008).

W pierwszej części opisaliśmy brązowych medalistów Młodej Ekstraklasy z sezonu 2012/13. W kolejnych epizodach zajęliśmy się sezonem 2017/18 i brązowymi medalami juniorów starszych i młodszych.

W tym tekście przybliżymy losy wicemistrzów Polski U-18 z sezonu 2018/19.

JUNIORZY STARSI 2018/19

Po półfinałach mistrzostw Polski juniorów starszych i młodszych najstarsi juniorzy Śląska przystąpili do walki w odmienionej lidze centralnej. Przede wszystkim po raz pierwszy rozgrywki odbywały się w jednej grupie. Poza tym ligę postanowiono odmłodzić. W miejsce Centralnej Ligi Juniorów U-19 powstała CLJ U-18. Aby uniknąć trudnej sytuacji, gdy dwa roczniki przechodziłyby w wiek seniora (w ligach wojewódzkich obowiązywał system U-19), w każdym meczu na boisku mogło przebywać czterech graczy rok starszych.

Śląsk przystąpił do rozgrywek z trenerem Pietraszewskim oraz zawodnikami z roczników 2000-2002 (2000 jako limitowani starsi), którzy sezon wcześniej wywalczyli medale w dwóch kategoriach. Ze wzmocnień należy wspomnieć o etatowym bramkarzu Bartłomieju Frasiku, Bruno Wacławku, Konradzie Maciaku (grał głównie jesienią) i Nikolasie Korzenieckim (występował przeważnie wiosną). Po poważnej kontuzji powrócił też Patryk Ostrowski.

Śląsk grał bardzo dobrze przez cały sezon. Wizytówką drużyny była walka do samego końca. Z 76 zdobytych bramek aż 18 padło w ostatnim kwadransie. Siedem bramek dało wygraną w samej końcówce, jedna remis. Prześledźmy dalsze losy medalistów.

Bartosz Boruń, Karol Chmulak, Dawid Musiał, Daniel Golus, Sebastian Jasiński, Grzegorz Kotowicz, Tomasz Skrzypek, Bartosz Waśkiewicz zostali przedstawieni w tekście o juniorach starszych z sezonu 2017/18.

Chmulak po półtorarocznej przerwie wiosną 2024 roku pojawił się w Czarnych Pruszcz Gdański, jednak grał tam niewiele.

Boruń w sezonie wicemistrzowskim był bardzo mocnym punktem zespołu. Z dziewięcioma golami został trzecim najlepszym strzelcem drużyny. Dobra gra zaowocowała włączeniem do kadry ekstraklasowego zespołu Śląska. W ostatnim meczu sezonu pojawił się na ławce rezerwowych w domowym pojedynku z Arką Gdynia. W 71. minucie Śląsk prowadził już 4:0. Wydawałoby się, że jest to najlepsza okazja, żeby dać szansę debiutu młodemu wychowankowi klubu. Z niezrozumiałych przyczyn trener nie dał Boruniowi takiej szansy. Tak było w kolejnych sezonach. Boruń 14 razy znajdował się w kadrze meczowej, jednak w lidze nie było dane mu zagrać. Zanotował dwa występy w Pucharze Polski. Obecnie pewnie zaliczyłby debiut. W 2022 roku przeszedł do GKS-u Jastrzębie, gdzie zaliczył dwa dobre sezony. Od paru miesięcy jest zawodnikiem Zagłębia Sosnowiec.

Waśkiewicz w bieżącym sezonie występuje w piątoligowej Jedności Przyszowice.

Dawid Bąk, Kacper Głowieńkowski, Jakub Jarzębowski, Gracjan Korytkowski, Michał Łokietek, Karol Osiecki, Cyprian Poniedziałek, Dominik Stupieńko, Marcin Szpakowski, Patryk Szymański, Aleksander Paluszek, Piotr Samiec-Talar i Oliwier Wypart oraz trener Pietraszewski zostali opisani w artykule o juniorach młodszych.

Samiec-Talar i Paluszek do wicemistrzostwa w juniorach dołożyli także srebrne medale w seniorskich rozgrywkach w barwach WKS-u. Obaj mieli duży wkład w wicemistrzowski tytuł w Centralnej Lidze Juniorów.

Samiec-Talar imponował skutecznością, seryjnie zdobywał bramki, prowadził w tabeli strzelców. Wkrótce zadebiutował w Ekstraklasie i wiosną rzadko grywał w CLJ. Z 14 trafieniami był najlepszym strzelcem zespołu i trzecim w całej lidzeWyjątkową skutecznością imponował też Paluszek. Lider obrony bardzo dobrze sprawował się także w ofensywie, o czym świadczy jego 10-bramkowy dorobek.

W nowym sezonie kilku zawodników zmieniło barwy klubowe:

  • Wypart po dobrym sezonie w drugoligowej Skrze przeszedł do Polonii Bytom, gdzie również gra w podstawowym składzie.
  • Poniedziałek niezmiennie gra na poziomie III ligi. W bieżącym sezonie trafił do Polonii Słubice.
  • Szymański powrócił do Piasta Żmigród z Cariny Gubin.
  • Głowieńkowski zapowiadał się na skutecznego napastnika. W wicemistrzowskim sezonie zadebiutował pod koniec rozgrywek i w swoim drugim występie zanotował hat-tricka. Sezon zakończył z czterema golami w czterech meczach. W kolejnym sezonie został królem strzelców CLJ U-18. Następne lata nie były już tak udane. Był w kadrze juniorów Śląska, którzy wywalczyli trzecie miejsce w lidze, ale jego udział był zdecydowanie mniejszy. Grał w Piaście Żmigród, Baryczy Sułów i Wiwie Goszcz. Wiosną 2024 roku trafił do MKP Wołów i tu znów zaczął strzelać dużo goli. Sezon zakończył z 28 trafieniami, ale była to klasa okręgowa. W bieżących rozgrywkach gra w czwartoligowej Polonii Środa Śląska i również strzela sporo goli. Powinien jednak to robić kilka klas wyżej.

Teraz zaprezentujemy dalsze losy pozostałych zawodników.

  • Frasik trafił do Śląska przed sezonem z Progresu Kraków. Był etatowym bramkarzem w srebrnej drużynie. Przez dwa kolejne sezony grał w rezerwach (z krótkim epizodem w Ślęzie Wrocław), był także na obozie na Cyprze z pierwszą drużyną zielono-biało-czerwonych. W sezonie 2021/22 wrócił do Krakowa (wypożyczenie do Hutnika). W sezonie 2022/23 był zawodnikiem rezerw, ale poza sparingami nie zagrał ani razu (dwa razy znalazł się na ławce rezerwowych – w obu przypadkach w meczach z Motorem). Rok temu po zakończeniu kontraktu rozstał się ze Śląskiem i zakończył grę na poziomie klubowym.
  • Tomasz Mamis to kolejny zawodnik z utalentowanego rocznika 2002. W CLJ U-18 zaliczył dwa krótkie występy jesienią. Wiosną przebojem wszedł do drużyny. Był jednym z najlepszych graczy zespołu i strzelił sześć goli. W 2020 roku przeszedł do Polonii Nysa (III liga). Po dobrej rundzie jesiennej trafił do Ruchu Chorzów, ale tam nie zdołał się przebić. Kolejne półtora roku spędził w Miedzi Legnica. Grał przede wszystkim w trzecioligowych rezerwach.  Zaliczył debiut w I lidze w sezonie, gdy Miedź awansowała do Ekstraklasy. Wiosną ubiegłego roku grał w drugoligowej Pogoni Siedlce. Jesienią stracił miejsce w składzie, grał głównie w rezerwach, gdzie seryjnie strzelał gole. Wiosną był wypożyczony do trzecioligowych Orląt Radzyń Podlaski. W marcu odniósł poważną kontuzję i do końca sezonu już nie zagrał. Latem przeszedł do beniaminka III ligi Stali Brzeg.
  • Ostrowski reprezentuje inny również utalentowany rocznik 2000. Od najmłodszych lat wyróżniał się w drużynie. Żywe srebro, prawdziwa perełka, strzelał sporo goli. W wieku 16 lat zadebiutował w III lidze. Niestety u szczytu formy zerwał wiązadła, a parę miesięcy później doznał podobnej kontuzji w drugiej nodze. Do gry wrócił po ponad roku. Właśnie w sezonie medalowym miał duży wpływ na wicemistrzostwo Polski. W kolejnym sezonie grał niewiele, ale wywalczył dwa awanse ligowe. Jesienią grał w rezerwach, które wywalczyły promocje do II ligi, a wiosną przeszedł do Polonii Nysa. Zagrał jeden mecz i rozgrywki zostały wstrzymane z powodu pandemii, a jego klub jako lider awansował do III ligi. Tam pokazał się z dobrej strony, jednak klub spadł z ligi. W kolejnym sezonie ponownie wywalczył awans do III ligi, będąc najlepszym strzelcem drużyny. Sezon 2022/23 to gra w Lechii Dzierżoniów jesienią i Strzelinianki wiosną. Ubiegły sezon ponowne spędził w Polonii Nysa. Obecnie znów gra w Strzeliniance.
  • Wacławek trafił do Śląska z BKS-u Lublin na ten jeden medalowy sezon. Grał solidnie. Po sezonie odszedł do Hetmana Zamość, a następnie trafił do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Gra tam do dziś, z przerwą na roczny epizod w Garbarni Kraków. W sezonie 2021/22 zadebiutował w I lidze, a już w swoim drugim występie strzelił gola przeciwko Sandecji. Ostatecznie cztery razy zagrał na zapleczu Ekstraklasy i strzelił jednego gola. Ostatni sezon zakończył z 16 występami w I lidze i jednym golem.

  • Ciekawie potoczyły się losy Korzenieckiego. Pojawił się we Wrocławiu w 2018 roku, kiedy przyjechał z Kanady. Pół roku grał w Wojskowym Klubie Sportowym „Śląsk”, wiosną trafił do Akademii Śląska. Grał przeciętnie. Po zdobyciu wicemistrzostwa przeszedł do rezerw Chrobrego Głogów, a następnie trafił do Zagłębia Sosnowiec. Tam w ciągu dwóch sezonów zaliczył 28 spotkań w I lidze i strzelił dwa gole. W ubiegłym sezonie był w kadrze ekstraklasowego Radomiaka i Warty Poznań. Parę razy był na ławce rezerwowych, ale zagrał tylko raz w Pucharze Polski. Wiosną wrócił do Chrobrego, lecz tylko raz pojawił się w kadrze meczowej. Mecz ze Stalą Rzeszów spędził na ławce rezerwowych. Występował w rezerwach.
  • Konrad Maciak przyszedł do Śląska z Orła Ząbkowice. Był solidnym obrońcą, a w CLJ grał głównie jesienią. Wiosną występował przede wszystkim w rezerwach, z którymi awansował do III ligi. Po sezonie wrócił do Orła Ząbkowice, gdzie gra do dziś.
  • Oliwier Łączkowski trafił do Śląska wiosną 2019 roku z Lidera Włocławek. Pograł pół roku, a następnie występował w SMS-ie Łódź, Liderze Włocławek, Spartakusie Daleszyce i Pogoni Staszów. Ostatni sezon był zawodnikiem Moravii Morawica. Obecnie gra w Spartakusie Daleszyce.
  • Miłosz Matuszewski trafił do Śląska również wiosną z Włókniarza Kalisz. Grał niewiele i odszedł do KS-u Opatówek. Od trzech lat jest solidnym trzecioligowcem w Wiśle Sandomierz, Sokole Kleczew, Unii Janikowo i Olimpii Grudziądz. W ubiegłym sezonie był podstawowym zawodnikiem trzecioligowej Cariny Gubin. Latem przeszedł do beniaminka III ligi Polonii Słubice.
  • Paweł Fediuk w medalowym sezonie zaliczył 30 minut z Bełchatowem. W Śląsku pograł jeszcze dwa lata. Ostatni sezon w rezerwach zagrał 19 spotkań w II lidze ze średnią 18 minut na mecz. Ostatnie dwa lata spędził w Ślęzie Wrocław. Latem 2023 roku opuścił Wrocław i przeniósł się do Stilonu Gorzów. Obecnie gra w trzecioligowych Karkonoszach Jelenia Góra.
  • Mateusz Mojka w Śląsku spędził pięć lat i również jego bilans to 30 minut z GKS-em Bełchatów. Rok później przeszedł do Piasta Żerniki, a od 2022 roku grał w Bielawiance. Wiosną bieżącego roku trafił do Polonii-Stal Świdnica.
  • Damian Błoński, syn byłego koszykarza Śląska i dyrektora sportowego piłkarskiego Śląska zagrał w CLJ dwa razy po pięć minut. Następnie grał w GKS-ie Mirków Długołęka, rezerwach Piasta Gliwice oraz Polonii Trzebnica.

Trenerem drużyny był Pietraszewski. Jego sylwetkę przedstawiliśmy TUTAJ. Obecnie po raz drugi jest w Śląsku. W ubiegłym sezonie w imponującym stylu powrócił z juniorami starszymi do CLJ, a obecnie znajduje się ze swoją drużyną w ścisłej czołówce.

Podobnie jak w przypadku poprzedniego tekstu trudno się oprzeć gorzkiej refleksji, że potencjał tej drużyny nie do końca został wykorzystany. W Ekstraklasie zagrało trzech. Samiec-Talar (70 meczów, osiem goli) i Paluszek (47 meczów, cztery gole) nadal w niej są. Pierwszy mocną pozycję w składzie osiągnął pięć lat po ligowym debiucie. Paluszek debiutował poza Śląskiem, a Szpakowski w Śląsku zaliczył tylko epizod (dwa z 24 meczów w Ekstraklasie, zero goli). Dodatkowo Paluszek rozegrał 10 meczów (jeden gol) w słowackiej ekstraklasie. Dwóch z nich powtórzyło sukces, zdobywając ze Śląskiem wicemistrzostwo Polski także w seniorach.

W I lidze zagrali (stan na koniec sezonu 2023/24) Szpakowski (65 meczów, pięć goli), Paluszek (14 meczów, jeden gol), Mamis (jeden mecz, zero goli), Wacławek (20 meczów, dwa gole) i Korzeniecki (28 meczów, dwa gole).

W II lidze zagrali Mamis, Wacławek, Wypart (także w Śląsku II) i w rezerwach Śląska Boruń i Kotowicz.

W ubiegłym sezonie dwóch grało w Ekstraklasie, dwóch w I, trzech w II i siedmiu w III lidze.

Tradycyjnie też przyjrzyjmy się, jak to wyglądało u innych medalistów.

Mistrzem Polski została Korona Kielce. Kielecki klub również nie wykorzystał potencjału młodych graczy. Co prawda zdecydowanie więcej zawodników dostało szanse gry w pierwszym zespole, ale tak naprawdę nikt nie pograł w nim na większą skalę. Większość otrzymała szansę barwach Korony. W większym wymiarze zagrali podczas pierwszoligowej banicji Korony.

Najbardziej pograł do tej pory Wiktor Długosz, który 56 razy zagrał w Ekstraklasie, 23 w I lidze oraz osiem razy w europejskich pucharach. Z Rakowem wywalczył mistrzostwo i dwa razy Puchar Polski oraz Superpuchar. W ubiegłym sezonie spadł z Ruchem z Ekstraklasy.

Daniel Szelągowski również przez pewien czas był zawodnikiem Rakowa (dwa razy zdobył Puchar i raz mistrzostwo). Zagrał 45 razy w najwyższej klasie rozgrywkowej, raz w I lidze i sześć razy w europejskich pucharach. Obecnie występuje w Chojniczance.

Lista pozostałych graczy, którzy zagrali na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych  to:

Jakub Górski (dwa mecze w Ekstraklasie, 49 w I lidze), Kornel Kordas (11 meczów w I lidze), Dawid Lisowski (siedem meczów w Ekstraklasie, 26 w I lidze), Jakub Osobiński (dwa mecze w Ekstraklasie, dwa w I lidze), Artur Piróg (trzy mecze w I lidze), Bartosz Prętnik (jeden mecz w I lidze), Radosław Turek (jeden mecz w I lidze), Oskar Sewerzyński (20 meczów w Ekstraklasie, 13 w I lidze), Dawid Więckowski (dwa mecze w Ekstraklasie), Mateusz Bartosiak (10 meczów Ekstraklasie, 10 w I lidze), Paweł Sokół (dziewięć meczów w Ekstraklasie).

Trzecie zdobyło Zagłębie Lubin. Tam polityka wobec młodych była inna i widać, to gdy spojrzymy, jak potoczyły się dalsze losy zawodników. Wielu z nich zagrało na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych, sporo z nich nadal gra i odgrywa w swoich drużynach ważne role. Dwóch kontynuuje karierę za granicą, jeden zagrał w reprezentacji.

  • Największe osiągnięcia ma zawodnik, który w tamtym sezonie grał głównie w trzecioligowych rezerwach (w CLJ tylko w ważniejszych meczach), a w Ekstraklasie zadebiutował w kolejnym sezonie już w barwach Rakowa. Mowa o Kamilu Piątkowskim, który ma na koncie 51 meczów w Ekstraklasie, cztery występy w reprezentacji oraz grę w lidze austriackiej, belgijskiej i hiszpańskiej.
  • Łukasz Poręba zagrał 88 razy w Ekstraklasie, a następnie kontynuował karierę we Francji (Lens) i Niemczech (HSV).
  • W kadrze był także 15-letni Oliwier Zych. W dalszej części kariery spędził dwa sezony w Aston Villi, a w zakończonych rozgrywkach zagrał 26 meczów w Ekstraklasie w barwach Puszczy Niepołomice. Był w szerokiej kadrze na Euro 2024.
  • Bartosz Białek po dobrym pierwszym sezonie w ESA (19 meczów 9 goli) wyjechał za granicę i występował w Wolfsburgu, Vitesse  i KAS Eupen.
  • W drużynie również epizody zaliczył 16-letni Adrian Bukowski. Ligowy debiut zaliczył w Śląsku (11 meczów w Ekstraklasie), w ubiegłym sezonie był wypożyczony do pierwszoligowej Stali Rzeszów, gdzie 19 razy wystąpił na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Obecnie reprezentuje barwy Stali Mielec.

Bilans pozostałych zawodników: Filip Baranowski (dziewięć meczów w I lidze), Kacper Bieszczad (29 meczów w Ekstraklasie, 17 w I lidze), Daniel Dudziński (osiem meczów w Ekstraklasie, 28 w I lidze), Dawid Hanc (50 meczów w I lidze), Kamil Kruk (51 meczów w Ekstraklasie, 13 w I lidze), Patryk Kusztal (osiem meczów w Ekstraklasie, 16 w I lidze), Kacper Laskowski (18 meczów w I lidze), Kacper Lepczyński (cztery mecze w Ekstraklasie), Bartosz Zynek (cztery mecze w Ekstraklasie), Jakub Sypek (18 meczów w Ekstraklasie, 33 w I lidze), Milan Posmyk (jeden mecz w Ekstraklasie, jeden mecz w I lidze).

Jak widać w tym i także dwóch poprzednich odcinkach o medalistach w Śląsku panowała dziwna tendencja niedawania szans wychowankom. Kwestią dyskusyjną pozostanie pytanie, ilu z tych młodych graczy poradziłoby sobie, ale dwa ligowe debiuty (Paluszek zadebiutował poza Śląskiem) dla drugiej drużyny młodzieżowej w kraju wołają o pomstę do nieba. W tym samym czasie klub przeprowadził sporo średnio trafionych, a kosztownych transferów. Szkoda. Nasuwa się skojarzenie z osobami, które mówią, nie lubię sushi, flaków, czy bigosu, bo nigdy nie spróbowałem.

Przez lata (tu widać pewną poprawę) młodzi gracze, którym kończyły się kontrakty, odchodzili bez pomocy klubu. Trafiali do niższych lig lub kończyli granie. Przykład Zagłębia pokazuje, że zawodnicy niekoniecznie gorsi odpowiednio ulokowani mogli dalej się rozwijać.

Ta sytuacja powoli ulega zmianie. Miejmy nadzieje, że włodarze klubu zauważą, że przykład Samca-Talara, Paluszka, Jakuba Jezierskiego, czy Łukasza Gerstensteina pokazuje, że warto dać młodym chociaż szansę. Przypadek Karola Borysa (choć nie jestem entuzjastą   tego, jak sprawę rozwiązano) pokazuje, że na wychowankach można też zarobić finansowo. Oby medaliści z ostatnich dwóch sezonów mieli większe szanse.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.