Bielawianka Bielawa - Śląsk Wrocław: Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Michał Stawarz
Śląsk Wrocław wraca do gry! Drużyna Ante Simundzy w ramach pierwszego sparingu przed sezonem, wyjedzie na mecz z Bielawianką Bielawa. Spotkanie będzie również okazją do świętowania 80-lecia drużyny gospodarzy. Co warto wiedzieć przed starciem, inaugurującym okres przygotowawczy?
Pierwsze roszady
Wojskowi rozpoczęli już treningi przed sezonem, a z Wrocławiem zdążyło się pożegnać kilku piłkarzy. W barwach WKS-u nie zobaczymy już chociażby Timoteja Jambora, Antoniego Klimka i Maksymiliana Dziuby, którzy nie spełnili oczekiwań podczas swoich wypożyczeń. Klub rozstał się również z Oskarem Wojtczakiem, który zadebiutował w pierwszej drużynie pod koniec ubiegłego sezonu. Nie zobaczymy także Krzysztofa Kurowskiego, którego podpisanie parę dni temu potwierdziło FC Twente.
Na meczu z Bielawianką zabraknie Lamine Ba i Jorge Yriarte, którzy otrzymali dłuższe wolne, w związku ze zgrupowaniami ich reprezentacji. Do drużyny dołączą dopiero podczas zgrupowania w Trzebnicy. Pojawią się za to nowe nazwiska. Do klubu dołączyli Grzegorz Tomasiewicz, Malaly Dembele, Karol Niemczycki i Eniss Shabani.
Okazja do świętowania i ważny cel
Mecz Bielawianki ze Śląskiem będzie dla mieszkańców Bielawy okazją, do świętowania 80-lecia istnienia klubu. W ramach obchodów jubileuszu, zaplanowano kilka atrakcji, a mecz z WKS-em jest zaledwie jedną z nich. Świętować będą w zasadzie aż trzy kluby, ponieważ poza piłkarską Bielawianką, będzie to również siatkarska Bielawianka Bester, oraz Zapaśniczy Klub Bielawianka.
Serdecznie zapraszamy! pic.twitter.com/klIxUxfeoc
— Bielawianka Bielawa (@Bielawianka) 27 maja 2026
Zabawa rozpocznie się o godzinie 10:00, kiedy to ruszą turnieje dziecięce i młodzieżowe. Będzie można również zobaczyć pokazowe walki zapaśnicze, a także skorzystać z boisk do siatkówki. O 15:00 rozpocznie się mecz ze Śląskiem Wrocław, a o 18:00 będzie można uczestniczyć w uroczystej gali, która zakończy świętowanie. Całemu dniu atrakcji będą towarzyszyć stoiska cateringowe, czy animacje dla dzieci.
Co najważniejsze, dochód ze sprzedaży biletów na mecz, zostanie przekazany na pomoc dla Marysi Radziemskiej, która zmaga się z zespołem Retta. Dzielną dziewczynkę można wesprzeć w jej walce, pod tym linkiem. Marysia potrzebuje kilku milionów złotych rocznie, aby móc zakupić lek, który spowolni postępowanie choroby. We wsparcie wcześniej zaangażowali się piłkarze Śląska. Gorąco zachęcamy do dołączenia się do akcji.
Dołączamy do akcji #7BaniekDlaMarysi ⚽️
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 9 kwietnia 2026
Marysia to córka fizjoterapeuty pracującego w zaprzyjaźnionej @Bielawianka. 7-latka choruje na Zespół Retta i musi rozpocząć leczenie warte kilka milionów rocznie, by spowolnić postęp choroby. Jedyny lek objawowy jest dostępny w USA. Jego… pic.twitter.com/6t7dMmlCEu
Wyniki Bielawianki
Drużyna w ubiegłym sezonie rywalizowała na poziomie klasy okręgowej. Rozgrywki zakończyli na drugim miejscu, co pozwoliło na uczestniczenie w barażach o IV ligę. W półfinale mieli zmierzyć się z Apisem Jędrzychowice, który wycofał się z rywalizacji. W finale czekał WKS Wierzbice. Pierwsze spotkanie przerwano już po kilku minutach, przez złe warunki atmosferyczne. W drugim terminie - 21 czerwca, Bielawianie musieli uznać wyższość Wierzbiczan, mimo tego że do 70. minuty prowadzili 1:0. W ostatniej fazie gry, Wierzbice zdobyły dwie bramki, gwarantując sobie grę w IV lidze.
- Nastroje w klubie są mieszane. Zajęliśmy drugie miejsce, do samego końca bijąc się i wymieniając lokatą lidera z Polonią, która ostatecznie awansowała. Wszystkich nas boli przegrany finał, bo bardzo chcieliśmy awansować. Z drugiej strony, to był dla nas naprawdę dobry sezon. Pokazaliśmy się w lidze jako drużyna "grająca piłką", z pomysłem i z dbałością o młodych zawodników.
- przekazał w wypowiedzi dla nas klub.
W ogólnym rozrachunku jednak, powinno się docenić cały sezon drużyny. W rozgrywkach regionalnego Pucharu Polski, Bielawianka doszła w swojej strefie aż do półfinału, gdzie musiała uznać wyższość AKS Strzegom. W ciągu 30 kolejek, Bielawianie tylko 33 razy wyciągali piłkę z siatki, a 105 razy to oni pakowali futbolówkę do bramki rywala. W obu przypadkach lepszymi statystykami mogli się popisać tylko mistrzowie ligi, Polonia Stal-Świdnica. Obie drużyny rok wcześniej spadły z IV ligi.
Piłkarze Bielawianki
W klubie można znaleźć osoby z ciekawym CV. Przykładem jest Mateusz Peroński, który ma na koncie 50 występów w Odrze Opole, a także pobyt w Śląsku Wrocław. Wartym wyróżnienia jest Wiktor Koleśnik z rocznika 2008. Przebojem wdarł się do pierwszego składu, co jest godne podziwu patrząc na wiek tego zawodnika. Jest wychowankiem Bielawianki, a klub nie kryje dumy ze swojego gracza:
- To był pierwszy sezon Wiktora w seniorskiej piłce. Jest to bardzo perspektywiczny zawodnik. Naprawdę dobrze się odnalazł na boisku.
Trenerem jest Paweł Słonecki. Ma on duże doświadczenie na boiskach III-ligowych. Jego filozofia opiera się na budowaniu drużyny wokół młodych zawodników. W ubiegłym sezonie wprowadził do gry aż 6 wychowanków. Piłkarze pomimo gry na poziomie okręgowym, trenują 4 razy w tygodniu, co według klubu jest receptą na granie z pomysłem, nawet w niższej klasie rozgrywkowej.
