Coraz więcej młodych w Śląsku. Debiuty po spadku do I ligi

Coraz więcej młodych w Śląsku. Debiuty po spadku do I ligi

fot.:

Debiut Krystiana Rostka w meczu ze Zniczem Pruszków to dobra okazja, by zwrócić uwagę na młodych zawodników, którzy w sezonie 2025/2026 przebili się do kadry pierwszego zespołu. Z pewnością jest to z jednej strony pochodna spadku drużyny do I ligi, ale przede wszystkim efekt przemyślanej pracy sztabów drużyn młodzieżowych i rezerw.



 

Spadek z Ekstraklasy często oznacza konieczność przebudowy, ale tak jak w przypadku Śląska może stać się także impulsem do zmiany podejścia w planowaniu kadry. Jednym z najbardziej widocznych trendów tego sezonu jest coraz śmielsze sięganie po zawodników z rezerw prowadzonych przez Michała Hetela. Nie jest to ruch przypadkowy - zaplecze funkcjonuje w oparciu o zbliżone założenia taktyczne, stawia na grę ofensywną i co kluczowe utrzymuje wysoką formę, pozostając w walce o baraże. Poniżej sylwetki debiutantów tego sezonu oraz zawodników, którzy przeszli klubową ścieżkę rozwoju i dostali swoje szanse.

Adam Ciućka

Swoje szansę w pierwszym zespole otrzymał w meczu z Miedzią Legnica (3:1) 8 sierpnia 2025 roku. Był zatem najwcześniejszym debiutantem tego sezonu. Jego wejście na boisko było sygnałem, że sztab szkoleniowy coraz odważniej sięga po zawodników z zaplecza. Zawodnik z rocznika 2008 w "jedynce" zagrał do tej pory w 3 meczach, łącznie przez 36 minut. Na co dzień ofensywny pomocnik jest podstawowym zawodnikiem rezerw — 20 spotkań i 4 bramki. Jego grę cechuje duża dynamika, zwinność i dobre panowanie nad piłką, natomiast forma bywa nierówna i dobre występy przeplata słabymi.

Bartosz Głogowski

Młody golkiper jest numerem dwa między słupkami, będąc bezpośrednim zmiennikiem Michała Szromnika, jednak był pierwszym wyborem Ante Simundzy w Pucharze Polski. Dobrze grający nogami bramkarz zadebiutował 30 września 2025 roku w Tomaszowie Mazowieckim, w meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki (2:1). Następnie Głogowski grał również przeciwko Olimpii Grudziądz (1:0), zachowując czyste konto oraz w 1/8 finału w przegranym meczu z Rakowem Częstochowa (1:2). 20-latek jest również podstawowym wyborem u Michała Hetela, notując do tej pory 15 występów w rozgrywkach drugoligowych.

Dorian Markowski

Markowski doczekał się debiutu w pierwszym zespole 22 lutego w meczu z Odrą Opole (3:0), pojawiając się na boisku w 83. minucie spotkania. Warto podkreślić, że do tej pory był on nieznany szerzej sympatykom wrocławskiej drużyny, bowiem ledwie dzień wcześniej zdołał zadebiutować w ekipie rezerw. W przypadku tego zawodnika mówimy więc o skokowym awansie z drużyn juniorskich do szerokiej kadry pierwszego zespołu. Do tej pory 18-latek pojawił się czterokrotnie na murawie łącznie przez 10 minut. Niewiele więcej występów udało mu się zanotować w drugoligowych rezerwach - 6. Co do charakterystyki piłkarskiej, Dorian jest pomocnikiem, który wyróżnia się przede wszystkim czytaniem gry, pracą w defensywie i umiejętnością odbioru piłki, a także spokojem w rozegraniu.

Oskar Wojtczak

21-latek swoje pierwsze minuty zaliczył w starciu z GKS-em Tychy 15 marca w wygranym 4:2 przez Wrocławian. Defensywny pomocnik wszedł wtedy na ostatnie dwie minuty spotkania. Więcej boiskowego czasu udało mu się zanotować w pamiętnym starciu z Polonią Warszawa (4:0) - 14 minut. Wojtczak to piłkarz wszechstronny - może grać na pozycji nr 6 i 8, a także ma doświadczenie z gry w obronie. W obliczu kontuzji Sokołowskiego wydaje się bezpośrednią alternatywą dla Yorge Yriarte. Warto podkreślić, że młody gracz w tym sezonie II ligi zagrał aż w 25 meczach, co świadczy o jego dużym wkładzie w sukces sportowy zespołu rezerw.

Krystian Rostek

Szturmem do seniorskich zespołów w drugiej części sezonu 2025/2026 wdarł się Krystian Rostek. 18-latek ledwo zdołał dołączyć do rezerw i już stał się tam postacią wiodącą. Ofensywny piłkarz został częścią zaplecza w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej. Już wtedy udało mu się zabłysnąć, strzelając bramkę w grze wewnętrznej z zespołem Ante Simundzy. U Michała Hetela w II lidze zadebiutował w lutym, do tej pory notując 7 występów i 3 bramki jako piłkarz grający na skrzydle i na wahadle. Zawodnik z Oleśnicy uchodzi za zawodnika o dużym potencjale, wyróżnia się błyskotliwością, dobrym panowaniem piłki, dryblingiem i umiejętnościami strzeleckimi. Dzień po włączeniu do kadry pierwszego zespołu, zagrał w ostatnich 5. minutach meczu Śląska ze Zniczem zremisowanym 2:2, zmieniając Michała Rosiaka. Młody talent w rozmowie z klubowymi mediami nie krył emocji po pierwszym występie na Tarczyński Arenie:

- Debiut to dla mnie spełnienie marzeń. Od dziecka chciałem zagrać dla Śląska. Szkoda, że tylko zremisowaliśmy, ale cieszę się, że pojawiłem się na boisku. Nie da się opisać słowami tych emocji, które towarzyszyły mi na murawie. Jestem bardzo szczęśliwy. Miałem ciarki na plecach. Na stadionie atmosfera była niesamowita, a kibice fantastyczni.

Na tym jednak nie kończy się lista młodych zawodników, którym warto się przyjrzeć. W kadrze pierwszego zespołu są także piłkarze, którzy przeszli klubową ścieżkę rozwoju i zadebiutowali już wcześniej. Najlepszym przykładem jest Krzysztof Kurowski, dziś zawodnik podstawowego składu, bez którego trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę. 19-latek z powodzeniem występuje zarówno na lewym, jak i prawym wahadle. W tym sezonie zanotował 13 występów w I lidze (głównie w rundzie wiosennej) oraz 12 w rezerwach (głównie jesienią). Po sezonie kończy mu się kontrakt z wrocławskim klubem, o czym więcej TUTAJ.

Do tego nie zapominajmy o pozostającym ostatnio w słabszej dyspozycji Jehorze Szaraburze. Ukraiński skrzydłowy jest zawodnikiem, który stale znajduje się w kadrze meczowej u trenera Simundzy. Jeśli chodzi o dyspozycję to zdecydowanie lepiej prezentował się jesienią, kilkukrotnie wychodząc nawet w podstawowym składzie. W tym sezonie łącznie uzbierał 18 meczów w I lidze, notując bramkę i dwie asysty.

Coraz częstsze sięganie po młodych zawodników wynika nie tylko z bieżących potrzeb pierwszego zespołu, ale także z przyjętej w klubie filozofii, dobrych wyników rezerw Michała Hetela oraz spójnej wizji funkcjonowania całej struktury. Co istotne, nie dotyczy to wyłącznie piłkarzy z dużym doświadczeniem na poziomie drugiej drużyny — przypadki Rostka czy Markowskiego pokazują, że szanse otrzymują również zawodnicy, którzy dopiero wchodzą na ten poziom. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach takich historii może być tylko więcej

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.