Dwóm podstawowym obrońcom kończą się kontrakty. Czy zostaną w Śląsku?

Dwóm podstawowym obrońcom kończą się kontrakty. Czy zostaną w Śląsku?

fot.:

30 czerwca kilku zawodnikom Śląska Wrocław wygasają kontrakty. Wśród nich jest dwóch bocznych obrońców, którzy wiosną wystąpili w każdym ze spotkań - chodzi o Krzysztofa Kurowskiego oraz Marca Llinaresa. Sprawdziliśmy, na jakim etapie są prowadzone z nimi rozmowy.



 

Niewiele ponad miesiąc pozostał do zakończenia sezonu. Po 29 kolejkach Wrocławianie nadal zajmują fotel wicelidera, ale po ostatnim remisie ze Zniczem Pruszków (2:2) ich przewaga nad trzecim Chrobrym stopniała do trzech punktów. Decydujący okres w walce o awans rodzi też pytania o przyszłość niektórych zawodników w klubie. W czerwcu dwóm podstawowym graczom kończą się umowy ze Śląskiem. To boczni obrońcy - Krzysztof Kurowski oraz Marc Llinares.

Kurowski to wychowanek WKS-u, mający za sobą dziewięć występów w Ekstraklasie. Jesienią młodzieżowiec oprócz kilku wejść na mniej niż kwadrans w lidze, rozegrał pełne 270 minut w spotkaniach Pucharu Polski, w których występował na swojej nominalnej pozycji, tzn. lewej obronie i zbierając bardzo pozytywne opinie, co na zaprocentowało, bowiem w obecnej rundzie 19-latek jest podstawowym wyborem Ante Simundzy. Wiosną nie opuścił on ani jednego meczu, grając przeważnie po drugiej stronie boiska, bo na prawym wahadle. Jest to gracz, z którym we Wrocławiu wiążą duże nadzieje.

- Cieszę się, że udało się zagrać od pierwszej minuty cały mecz. Długo czekałem na szansę od trenera Simundzy. Od roku jestem już częścią pierwszego zespołu i dotąd zwykle zaczynałem na ławce. Cały czas jednak walczyłem o tę szansę i wydaje mi się, że zasłużyłem na nią. Doceniam to i będę walczył o więcej minut

- mówił Krzysztof Kurowski po meczu z Ruchem Chorzów w lutym.

Z kolei Marc Llinares to zawodnik związany ze Śląskiem już od ponad roku. Do drużyny trafił zimą 2025 roku i z miejsca stał się piłkarzem podstawowej jedenastki. Patrząc tylko na rozgrywki ligowe, ostatni mecz ze Zniczem był dopiero pierwszym, w którym nie zobaczyliśmy Hiszpana. Uraz spowodował, że 26-latka zabrakło w kadrze po raz pierwszy od 3 lutego 2025 roku. W obecnych rozgrywkach Llinares dwa razy trafił do siatki, a do swojego dorobku dołożył jeszcze pięć asyst (drugi najlepszy wynik w zespole)

- Muszę przyznać, że od razu, gdy tu przyszedłem, poczułem się jak w domu. Od pierwszej chwili przywitała mnie wspaniała atmosfera i po prostu dobry vibe. Zespół i wszyscy, którzy pracują w klubie, szybko stali się dla mnie jak rodzina

- opowiadał o swoim pobycie we Wrocławiu obrońca w rozmowie z klubowymi mediami pod koniec zeszłego roku.

Piłkarze zostaną w Śląsku?

Jak już zostało na samym początku wspominanie, obu graczom w tym sezonie kończą się kontrakty ze Śląskiem. W marcu o ten temat zapytaliśmy w wywiadzie dyrektora sportowego WKS-u, Rafała Grodzickiego. Usłyszeliśmy wówczas, że rozmowy trwają i klub chce wszystko spiąć tak, by wyróżniający się zawodnicy zostali we Wrocławiu, tyczy się to również młodzieży z Akademii, czy rezerw.

Jak wygląda sytuacja teraz? Według naszych informacji, przy obu nazwiskach nie ma jeszcze przysłowiowego białego dymu. Rozmowy wciąż są prowadzone. Jak mogliśmy usłyszeć, Śląsk w ostatnim czasie był blisko porozumienia z Krzysztofem Kurowskim, ale na ten moment nie ma jeszcze podpisanych dokumentów.

Co z pozostałymi zawodnikami?

Wrocławianie jak dotąd przedłużyli umowy z Adamem Ciućką (do czerwca 2028 roku) oraz Michałem Rosiakiem (do czerwca 2027 roku). Co do Marko Dijakovicia, jak informowaliśmy już w styczniu, w jego kontrakcie widnieje zapis o automatycznym przedłużeniu w przypadku awansu do Ekstraklasy. Zostaje jeszcze kwestia wypożyczeń, a w tym sezonie do Śląska na takiej zasadzie trafiło trzech zawodników - Maksymilian Dziuba, Antoni Klimek oraz Timotej Jambor. W przypadku pierwszego z nich, obecnie jest on zawodnikiem drugoligowych rezerw, więc ciężko wyobrazić sobie 20-latka w przyszłym sezonie w zielonym trykocie (tym bardziej, że zimą mówiło się, że Lech może skrócić jego tymczasowy transfer). Co do pozostałej dwójki, dużo będzie tu zależeć od kilku czynników, w tym m.in. od formy sportowej, ilości łapanych minut, czy oceny przydatności do zespołu.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.