Czy Łukasz Gerstenstein wróci do pierwszej drużyny Śląska Wrocław?

Czy Łukasz Gerstenstein wróci do pierwszej drużyny Śląska Wrocław?

fot.:

208 minut - tyle pod wodzą Ante Simundzy rozegrał Łukasz Gerstenstein, jednak ostatni raz 21-latka oglądaliśmy w pierwszym zespole Śląska Wrocław w ostatniej kolejce zeszłego sezonu. Od tego momentu boczny obrońca występuje tylko w rezerwach Wojskowych. Czy ma on szanse jeszcze wrócić do drużyny, walczącej o powrót do Ekstraklasy?



 

Latem 2024 roku chyba większość kibiców cieszyła się z przedłużenia kontraktu z Łukaszem Gerstensteinem, który sezon 2023/24 spędził na wypożyczeniu w Stali Mielec, w której prezentował się naprawdę dobrze, występując często od pierwszych minut. Zawodnik liczył na pewno na podobny scenariusz w ekipie Śląska Wrocław, ale rzeczywisość okazała się zupełnie inna. W poprzednich rozgrywkach Ekstraklasy 21-latek zaliczył tylko 300 minut, z czego 208 pod wodzą już Ante Simundzy. Gerstenstein może za dużo nie grał, ale przez większość kolejek znajdował się, chociaż w kadrze meczowej.

W tym sezonie obraz wychowanka WKS-u jest już zupełnie inny. Obrońca jak kilku innych młodych graczy było z pierwszą drużyną na obozie w Trzebnicy, ale z każdym kolejnym tygodniem jego pozycja słabła aż do tego momentu, że obecnie Łukasz Gerstenstein nie trenuje nawet z "jedynką". Może za to liczyć na regularne występy w II lidze w rezerwach, bo nie opuścił ani jednego spotkania.

Pojawił się temat transferu, ale temat ucichł

Latem, gdy Wrocławianie spadli na drugi poziom rozgrywkowy, z zespołu odeszło bardzo dużo zawodników. To grono mogło się powiększyć, bowiem zainteresowanie Łukaszem Gerstensteinem wykazywała Pogoń Szczecin, co więcej finalizacja transferu była naprawdę bardzo bliska, ale ostatecznie temat ucichł, co przyznał sam piłkarz.

- Nie wiem, co ze mną do końca będzie - byłem blisko finalizacji transferu, ale temat ucichł. Czekam na rozwój wydarzeń, a w międzyczasie skupiam się na dobrej grze w rezerwach

- mówił na początku sierpnia 21-latek.

"Czasami musisz być cierpliwy". Czy Gerstenstein dostanie jeszcze szansę w pierwszej drużynie?

Chyba nikt nie podważy tego, że jednym z atutów Gerstensteina jest fakt, że może on zagrać na kilku pozycjach - jako środkowy obrońca, prawy defensor, wahadłowy, a gdyby była taka potrzeba, mógłby wystąpić nawet na skrzydle. Jednak pomimo pewnych braków na początku rundy wiosennej, Ante Simundza nie rozpatrywał posiłków z jego strony, chociaż kilku graczy Śląska II Wrocław trenowało w zespołem w Kobierzycach podczas zimowych przygotowań.

Z kim mógłby rywalizować "Gery"? Obecnie częściej występuje on jako stoper, choć pamiętajmy o jego nominalnej pozycji, jaką jest prawa obrona/wahadło. Tam miałby za konkurenta Michała Rosiaka, Antoniego Klimka, czy Krzysztofa Kurowskiego, choć ten drugi wcześniej grał bardziej na lewej stronie. Z kolei na środku defensywy do dyspozycji słoweńskiego szkoleniowca są obecnie czterej gracze: Marko Dijaković, Lamine Ba, Jehor Macenko oraz Mariusz Malec.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, 21-latek w obecnych rozgrywkach II ligi wystąpił we wszystkich 25 meczach, w których zanotował po jednym golu i asyście. Z jego pracy zadowolony Michał Hetel, szkoleniowiec rezerw, który kibicuje zawodnikowi w powrocie do pierwszego zespołu.

- Jestem bardzo zadowolony z Łukasza. Jego dyspozycja, nastawienie, praca i to, że jest jednym z bardziej doświadczonych graczy w naszym zespole, wpływ na całokształt. Mam nadzieje, że jego praca zaprocentuje i jeszcze wróci do pierwszej drużyny.

- powiedział trener w naszym podcaście #SektorŚląska.

Podczas wspomnianego już wyżej podcastu zastanawiano się również, jakie mogą być powody braku Gerstensteina w szeregach pierwszej drużyny Śląska Wrocław. Jak zaznacza Hetel, każdy gracz musi być cierpliwy i pracować na swoją szansę, która w każdym momencie może nadejść.

- Nie ma tu żadnego problemu mentalnego, a jego umiejętności są na dużym poziomie. To jest życie piłkarza i teraz po prostu grają inni zawodnicy. Czasami musisz być cierpliwy i poczekać

- podsumował 32-letni trener.

Umowa Łukasza Gerstensteina ze Śląskiem Wrocław obowiązuje do czerwca 2027 roku. Sztab szkoleniowy pierwszej drużyny regularnie ogląda i analizuje starcia zespołu rezerw i na ich podstawie może wyciągać wnioski, którego z graczy potrzebowaliby w swoich szeregach. Właśnie tak okazje na debiut w ostatnich miesiącach otrzymali Adam Ciućka, Wiktor Niewiarowski, Dorian Markowski, czy ostatnio Oskar Wojtczak. Natomiast w podobnej sytuacji, co boczny obrońca jest Simon Schierack, któremu latem i zimą również szukano nowego pracodawcy, ale bez tzw. happy endu.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.