Hetel: Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu

Hetel: Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu

fot.:

Po wygranej w Pucharze Polski 3:1 z Beskidem Andrychów porozmawialiśmy z Michałem Hetelem, który podsumował spotkanie. Co powiedział 33-latek?



 

Michał Hetel: Musimy się cieszyć z awansu. Taki trudny moment dla nas na pewno po tych trzech porażkach i spodziewaliśmy się tutaj bardzo trudnego meczu. Jedno, że przeciwnik, który grał też w barażach o trzecią ligę. Druga sprawa, boisko też trudne do takiego szybkiego grania. Dużo bezpośredniej gry, dużo drugiej piłki, więc trzeba było się bić, trzeba było zbierać te drugie piłki i nasza młodzież musi się też tego uczyć, bo tutaj ten element był w tym meczu jednak bardzo ważny. Najgorzej zaczynamy jak możemy, bo z naszego rozpoczęcia tracimy bramkę. Cieszę się, że wygraliśmy, bo jesteśmy dalej, to jest najważniejsze, ale na pewno dużo, dużo do poprawy. Musimy dużo od siebie wymagać, bo na razie jeszcze dużo nam brakuje.

Z jakiego powodu tak źle weszliście w mecz. Czy to przeciwnicy zaskoczyli fizycznością, czy ujawnił się wasz, naturalny, brak doświadczenia?

Ten rzut karny na początku wynikał z tego, że przygotowaliśmy rozpoczęcie, gdzie bardzo dużo zawodników dysponujemy do góry i jak ta piłka wróci, to musisz być przygotowany na to, żeby tą piłkę zebrać. My nie byliśmy na to przygotowani i dlatego ta piłka przeszła i wpadła w pole karne, ale też Beskid był później w drugiej części groźny, w drugiej połowie. Tak jak mówię, tu trzeba podjąć walkę fizyczną. U nas bardzo młodzi zawodnicy nie są jeszcze tego nauczeni. Na razie dotykali tylko innych rzeczy i myślę, że to jest dla nich duża lekcja i duże przetarcie, że dużo pracy przed nami, bo uważam, że strasznie dużo jest słów o talentach, a na razie boisko tego nie pokazuje w 100%, potrzeba czasu.

To rozpoczęcie ze środka to nie był przypadek? Pamiętam, że w starciu z Chojniczanką, które później tak źle się potoczyło, też tak zaczęliście mecz i strzeliliście bramkę, tylko że był spalony.

To jest rozpoczęcie gry nastawione na grę ofensywną. Więc możemy z tego zdobyć bramkę, ale musimy być przygotowany, że jeśli tam nie wygramy pojedynku, to musimy tę drugą piłkę zebrać. Więc to jest nastawienie na to, żeby zdobyć gola. Takie nastawienie mamy i z tego to wynika. Można zdobyć bramkę, ale też stracić.

Z czego wynikał brak w kadrze meczowej Igora Kobelczuka?

Igor został z pierwszym zespołem we Wrocławiu.

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.