Co z nowym kontraktem Samca-Talara? Prezes i dyrektor sportowy Śląska zabrali głos

Co z nowym kontraktem Samca-Talara? Prezes i dyrektor sportowy Śląska zabrali głos

fot.:

Oprócz Karola Linettego w środowej konferencji prasowej udział wzięli prezes Śląska, Remigiusz Jezierski oraz dyrektor sportowy, Rafał Grodzicki. Obaj panowie wypowiedzieli się na temat transferu nowego pomocnika, ale zostali również zapytani o przyszłość kapitana Wrocławian, Piotra Samca-Talara.



 

Remigiusz Jezierski

O transferze Karola Linettego:

Bardzo się cieszę, że Karol do nas dołączył. Chcemy wykorzystać jego duże doświadczenie sportowe, ale oczywiście Karol będzie musiał to udowodnić na boisku. Dla klubu to duże wydarzenie marketingowe, ale również biznesowe. (...) Najważniejsze, żeby zawodnik przemawiał na boisku. Karol robił to w Sampdorii i Torino. Cieszymy się jeszcze raz, że piłkarz z tak dużym doświadczeniem, ale też skromnością do nas dołącza.

Z pewnością w dopięciu umowy w kontekście finansowym pomogły też przychody związane z zapisami w umowach Arnau Ortiza czy Assada Al Hamlawiego.

Dlaczego kontrakt Samca-Talara nie został jeszcze przedłużony? Ponoć warunki kontraktu miały być już ustalone przed sezonem

Pamiętajmy, jak w turbulentnym okresie funkcjonujemy. Wartość zawodników tak szybko się zmienia, tak dobrze Piotr się pokazał i jest ważnym zawodnikiem dla Śląska, takie były i są też realia klubu, w tym finansowe, że nie jest to tak łatwo i szybko spiąć ze sobą. Doceniajmy to, w jakim kierunku klub idzie, że taki zawodnik, jak Karol Linetty do nas dołącza i chcemy wspólnie tworzyć wielką przyszłość Śląska. Natomiast pamiętamy też, co było rok temu i o tych realiach musimy wspominać. W naszej wizji chcemy wiązać się kontraktami wcześniej, ale te decyzje i negocjacje idą często w różnym kierunku. Wartość Piotrka zwiększyła się w ostatnich miesiącach. Stąd też renegocjujemy warunki z uznaniem wartości Piotrka, oczekiwań oraz wartości i rangi zawodnika dla klubu. Tak, żeby kontrakt był korzystny dla klubu oraz samego piłkarza.

Rafał Grodzicki

Jak doszło do transferu Karola Linettego?  

Pamiętam nasz pierwszy kontakt i takie delikatne wycofanie się z tej rozmowy, bo wiedzieliśmy, że chcemy mieć takiego piłkarza u nas w drużynie, ale wiąże to się z pozostałymi aspektami, więc początkowo się delikatnie wycofaliśmy. Później nieszczęsna kontuzja Michała Mokrzyckiego i szukanie kogoś, kto może wejść w jego buty i pojawiła się przestrzeń na rozmowy. Przede wszystkim skupiliśmy się, żeby pokazać Karolowi projekt. Ściągamy Karola po to, żeby szatnia Śląska Wrocław podniosła swoją jakość i zdajemy sobie sprawę, że takiego piłkarza tutaj nie było i wiele zawodników może jeszcze wzbić się na swoje wyżyny przy Karolu. 

Czy szukacie jeszcze zawodników na inne pozycje? Czy transfer nowego zawodnika nie uszczuplił budżetu na tyle, że mogą pojawić się jakieś problemy na rynku transferowym? 

Działamy tak, żeby budżet cały spinał się nam. Widać to też po zawodnikach, którzy odeszli od nas, bo mamy z tych transferów jeszcze jakieś profity i cały czas pracujemy nad tym mocno, by tego budżetu nie nadwyrężać. Jeśli nadwyrężymy, wiemy, jaką mamy kadrę i na kim jeszcze możemy zarobić w tym lub w przyszłym okienku. Dział skautingu pracuje cały czas, bo zawodników można też ściągać po zakończeniu okienka. Na razie sprawdzamy i obserwujemy drużynę i wiemy doskonale, że na początku okienka musieliśmy zrobić ruchy, które miały nadrobić okienko zimowe. To się udało, bo poszerzyliśmy kadrę, kilku zawodników też pokazało się z dobrej strony, ale też wiemy, że w środku pola brakuje nam lidera, stąd ruch z Karolem Linettym. Dalej obserwujemy, czego nam brakuje. Nie ukrywamy, że budujemy drużynę pod Piotra Samca-Talara i dzięki temu jest on teraz wysoko pod kątem liczb i jakości piłkarskiej, to też zasługa sztabu szkoleniowego. Podsumowując, cały czas pracujemy i nie mówimy nie lub tak, jeśli chodzi o transfery.

Czy była duża rywalizacja na krajowym podwórku o podpis Karola? 

Myślę, że od samego początku, gdy pojawiliśmy się z naszą wizją, usłyszeliśmy, że to super projekt. Nie zastanawialiśmy się, czy rywalizujemy z jakąś inną drużyną. Skupiliśmy się na tym, co Śląsk Wrocław może dać Karolowi, aby później zawodnik oddał to zespołowi.

Jak dalece kontuzja Michała Mokrzyckiego przyspieszyła rozmowy?

Kontuzja Michała Mokrzyckiego spowodowała, że trzeba było szukać zawodnika, który wejdzie w buty Michała. Ściągnięcie Karola to w wielu kwestiach świetny ruch - na boisku, w szatni, czy wokół klubu. Kontuzja może nie przyspieszyła decyzji, ale rozmowy i próbę namawiania, bo nie był to łatwe.

Jak wyglądają rozmowy z Piotrem Samcem-Talarem i Michałem Rosiakiem, którym w czerwcu kończą się kontrakty? 

Z Piotrkiem dużo rozmawiamy, z Michałem Rosiakiem te rozmowy też zostały dużo wcześnie rozpoczęte. Jak się potoczą, to już nie od nas tylko zależy. W tych przypadkach rozpoczęliśmy szybko te rozmowy. Nie wszystko jest uzależnione od klubu, wiemy na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Nie jesteśmy klubem, który chce wyrzucać pieniądze. W odpowiedni sposób tworzymy strategię, by dobrze funkcjonowało wszystko w szatni. Jesteśmy po kilkunastu rozmowach z agentami obu piłkarzy i cały czas walczymy.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.