Pomocnik z przytupem wchodzi do drużyny

Pomocnik z przytupem wchodzi do drużyny

fot.:

Eniss Shabani, jeden z letnich nabytków Śląska, w pełni wykorzystał swoją szansę i udowadnia, dlaczego zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce.



 

Albańczyk niemal całą dotychczasową karierę spędził w strukturach FSV Mainz 05, przechodząc przez kolejne szczeble klubowej akademii oraz rezerwy, aż po debiut w pierwszym zespole. Przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu przeniósł się do chorwackiego NK Vukovar 1991. Choć był tam jednym z najjaśniejszych punktów drużyny, klub zakończył rozgrywki na 10., ostatnim miejscu w tabeli, co skutkowało spadkiem.

W barwach WKS-u zadebiutował już w 1. kolejce przeciwko Górnikowi Zabrze. Wszedł wówczas na ostatnie 15 minut, lecz nie zdołał wywrzeć większego wpływu na boiskowe wydarzenia. Znacznie lepiej zaprezentował się w starciu z Cracovią, dając impuls i ożywiając poczynania Wrocławian. Następnie, z niewyjaśnionych przyczyn, zabrakło go nawet na ławce rezerwowych w meczu z Zagłębiem Lubin.

Prawdziwym przełomem okazał się mecz z Widzewem Łódź. Shabani zastąpił słabo wyglądającego Yriarte już w 42. minucie i z miejsca odmienił grę Wojskowych, którzy musieli gonić wynik. Mecz zakończył się remisem 3:3, a idealnym podsumowaniem występu było trafienie pomocnika, który efektownym strzałem głową wyrównał stan spotkania

Dyspozycja 23-latka nie umknęła uwadze trenera Ante Simundzy, który desygnował go do gry od pierwszej minuty w starciu z Legią Warszawa. Shabani należał do najlepszych graczy na boisku - brał ciężar rozegrania na siebie, a także imponował pracą w defensywie(wygrał 8 z 11 pojedynków). Wisienką na torcie było wywalczenie rzutu karnego w pierwszej połowie po faulu Augustyniaka.

- Jeśli chodzi o Shabaniego, jestem zadowolony z jego występu. Musi jeszcze dostosować się do intensywności Ekstraklasy

- Skomentował po meczu jego występ Ante Simundza.

Mimo znakomitej formy Shabaniego czeka go ciężka rywalizacja o stałe miejsce w podstawowym składzie - na jego pozycję został ściągnięty doświadczony Karol Linetty, który ma za sobą ponad 200 występów w Serie A oraz 47 meczów w reprezentacji Polski.

Jan Pindral

Autor

Jan Pindral

Interesuję się piłką nożną i kibicuję Śląskowi od małego. Choć marzenia z dzieciństwa o zawodowej karierze zweryfikowały boiska B-klasy, pasja do futbolu pozostała. Poza grą, działam jako sędzia w strukturach DZPN oraz studiuję prawo. W redakcji jestem obecny od sezonu 2024/25, gdzie odpowiadam za różnorodne zadania - od pisania artykułów i tworzenia materiałów meczowych, po udział w podcastach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.