Djurdjević: Potrzebujemy kilku wzmocnień, ale nie są one pilne

Djurdjević: Potrzebujemy kilku wzmocnień, ale nie są one pilne

fot.:

Trener Śląska Wrocław Ivan Djurdjević odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem 18. kolejki ekstraklasy z Zagłębiem Lubin. Początek sobotniego spotkania zaplanowano na godzinę 20:00. 



 

Czy jest trener zadowolony z zimowych przygotowań?

Na pewno to co chcieliśmy wykonać, zrobiliśmy, mieliśmy dużo szczęścia, co do pogody, praca, którą wykonaliśmy jest zadowalająca, ale żaden sparing i trening nie jest w stanie nas przygotować w stu procentach do ligi, bowiem cała otoczka, atmosfera i ta adrenalina jest inna niż podczas sparingów.

Czy są zawodnicy, którzy najbardziej zaplusowali podczas sparingów? Z dobrej strony pokazali się Caye Quintana, Dennis Jastrzembski, czy John Yeboah. 

Na pewno, kiedy rozwija się cały zespół to podobnie jest z konkretnymi zawodnikami. Dennis nie miał najlepszej rundy, ale teraz jego praca jego procentuje, jesteśmy zadowoleni z siły ofensywnej. Jak na nas, strzeliliśmy dużo bramek i jesteśmy dobrze nastawieni do ligi.

Jak wygląda rywalizacja Erika Exposito i Caye Quintany? 

Pozycja numer dziewięć jest jaka jest, mamy jeszcze Sebastiana Bergiera. Rywalizacja na pewno jest dobra, Caye nie odpuszcza i strzela bramki, Erika nie było, ale dostał rozpiskę zadań i wykonywał je wszystkie. Ten cały tydzień trenuje, więc jeszcze będziemy myśleć nad składem. Cieszymy się, że każdy z napastników zdobył bramkę podczas sparingów, i bardzo ważne jest dla nas to, że prawie wszyscy są zdrowi. Jedynie Daniel Gretarsson i Szymon Michalski to dwójka zawodników, którzy zmagają się obecnie z kontuzjami.

Jak trener widzi rozwój Karola Borysa i Adriana Bukowskiego, przy mocnej konkurencji w środku pola? 

To jest piłka nożna i to są tylko nazwiska. Z bardzo dobrej strony w przerwie pokazali się  Karol Borys, Mateusz Stawny czy Adrian Bukowski, czyli ta młodzież, która jest z nami i się rozwija. Chcemy by każdy był dobrze przygotowany do ligi, w sparingach wyglądali dobrze i pokazują, że jeśli będziemy mieć do nich cierpliwość, a oni będą chcieli pracować z nami, w przyszłości możemy mieć z nich duży pożytek.

Czy kadra będzie jeszcze odchudzona? Czy któryś z piłkarzy może trafić do rezerw na stałe? 

Póki drzwi są otwarte, każdy może wejść i wyjść. Odszedł od nas Javier Hyjek, jest duża konkurencja w środku pola, trzeba tworzyć przestrzenie dla Bukowskiego i Borysa, żeby mogli się rozwijać. Potrzebujemy kilku wzmocnień, może nie pilnie, ale na ten moment jesteśmy zadowoleni z tej kadry, którą mamy.

Czy trener będzie zwracał uwagę, by najlepsi zawodnicy grali w Pucharze Polski, czy jednak spodziewana jest jakaś rotacja? 

To nie jest żadna kalkulacja, pokazaliśmy z różnymi rywalami, nawet w pierwszej rundzie, wystawiając najmocniejszy skład, traktujemy poważnie zarówno ekstraklasę i Puchar Polski. 

Czy cieszy się trener, że pierwszym meczem po powrocie będą właśnie derby? 

W piłce nożnej nie ma scenariuszy, że jeden mecz jest lepszy, drugi gorszy. W dzisiejszej piłce wszystko jest możliwe, ale może nawet lepiej, by zacząć rundę od tak ważnego meczu.

Czy obecnie Dennis Jastrzembski jest tym piłkarzem, na którego trener liczył, przychodząc do Wrocławia? 

Jeśli piłkarz w jednym środowisku się sprawdził, nie znaczy to, że w innym będzie wyglądał tak samo. Młodzież dojrzewa dosyć późno i każdy z zawodników potrzebuje czasu, by się przyzwyczaić do nowego środowiska. My im stwarzamy przestrzeń, wszystko przed nami.

Czy hierarchia w bramce jest już ukształtowana? 

Dla Oskara Mielcarza, póki co poziom drugoligowy jest wystarczający, w rezerwach pokazuje się z dobrej strony, a co do Rafała Leszczyńskiego i Michała Szromnika, liczymy bardzo na obu zawodników, każdy z nich jest w gotowości, by stanąć w bramce i cieszymy się, że mamy takich piłkarzy na poziomie, mamy przed sobą ligę i Puchar Polski. Na ten moment jesteśmy zadowoleni z obsady w bramce. 

Co z ewentualnymi zastępcami Yeboaha i Jastrzembskiego? 

Jest Patryk Janasik, Piotr Samiec-Talar, kadra jest otwarta na wszelkie zmiany i jesteśmy gotowi na ewentualne przygody.

Jesienne derby odbyły się z udziałem kibiców Zagłębia i Śląska. W sobotę sektor gości będzie pusty. Czy żałuje trener, że nie będzie tej identycznej otoczki, co w lipcu? 

Oczywiście, szkoda że nie będzie kibiców obu ekip, ale najważniejsza jest dla nas obecność kibiców Śląska.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.