Do finału mistrzostw świata przez mecze Śląska

Do finału mistrzostw świata przez mecze Śląska

fot.:

A więc stało się! Szymon Marciniak, przez wielu ekspertów uważany za najlepszego polskiego arbitra, został wybrany sędzią głównym w finałowym pojedynku mistrzostw świata w Katarze między Argentyną a Francją. Jest to największy sukces w historii polskiego środowiska sędziowskiego. W tym roku arbiter z Płocka był rozjemcą w czterech meczach Śląska Wrocław. Cofnijmy się do tamtych wydarzeń.



 

Cztery mecze WKS-u sędziował Szymon Marciniak w 2022 roku. Trzy w sezonie 2021/22 i jeden o obecnym. Co ciekawe, ostatni mecz Trójkolorowych, który sędziował (Śląsk - Górnik 4:1), był również jego ostatnim przed mistrzostwami świata i to na nim skupimy najwięcej uwagi. Cofnijmy się jednak do zeszłego sezonu. W rundzie wiosennej arbiter z Płocka był rozjemcą w trzech pojedynkach: z Zagłębiem, Wisłą Kraków i Pogonią Szczecin. Wszystkie odbyły się we Wrocławiu i kończyły remisem.

Pierwszy raz w roku 2022 Szymona Marciniaka we Wrocławiu oglądać mogliśmy podczas derbowego pojedynku z Zagłębiem Lubin w 23. serii spotkań. Jedna i druga drużyna miała swoje okazje, najlepszą w 69. minucie zmarnował Martin Dolezal, o arbitrze spotkania za dużo powiedzieć nie możemy, ponieważ był niewidoczny, co można uznać za komplement.

MECZ WAGI CIĘŻKIEJ: ŚLĄSK - WISŁA 1:1 (1:1) 

Dwa miesiące później do stolicy Dolnego Śląska przyjechała krakowska Wisła. Pojedynek dwóch drużyn, z których jedna zajmie trzecie spadkowe miejsce i wraz z Górnikiem Łęczna i Bruk-Betem pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. Jako iż był to mecz sporej wagi, spodziewać się mogliśmy, że jedni, jak i drudzy dadzą z siebie 100%. Nie myliliśmy się, już w 6. minucie po golu Manu prowadziła Wisła. W 41. minucie wyrównał Quintana. Oba zespoły miały swoje okazje, zarówno Śląsk, jak i Wisła mogły wygrać różnicą nawet kilku goli, wróćmy jednak do kontrowersji.

W sytuacji bramkowej dla Śląska Piasecki popycha Sadloka, gol jednak zostaje uznany. Jak możemy usłyszeć kilka godzin później decyzja arbitra była jak najbardziej prawidłowa

- Nie dopatruje się w tej sytuacji przewinienia. Gdybyśmy powiedzieli, że jest to faul. byłyby kontrowersje w drugą stronę. Uważam, że bramka zdobyta prawidłowo 

- powiedział w ,,Lidze+Extra" Adam Lyczmański, były sędzia i ekspert Canal+Sport.

Znów przenosimy się w czasie, tym razem tylko dwie kolejki do przodu. Po porażce 0:4 z Bruk-Betem oraz remisie z Jagiellonią, Śląsk nie znajduje się w strefie spadkowej tylko i wyłącznie dzięki temu, że Wisła Kraków nie punktuje. Do Wrocławia przyjeżdża marząca o mistrzostwie Pogoń. Marzenia z głowy wybija im jednak świetnie tego dnia spisujący się Michał Szromnik. Mecz odbywa się bez kontrowersji i sędzia Marciniak po raz kolejny wzorowo spisuje się w roli rozjemcy. 

ODGWIZDANE PADOLINO W MECZU Z GÓRNIKIEM?

Przenosimy się do obecnego sezonu, w 12. kolejce ekstraklasy Śląsk pokonał Górnika 4:1 (2:0), był drużyną zdecydowanie lepszą i zasłużenie wygrał. W pewnym momencie było jednak tylko 2:1 dla Śląska, jak do tego doszło? W 55. minucie spotkania na murawę upadł Jean Jules Mvondo. Sędziujący tego dnia Szymon Marciniak odgwizdał jedenastkę dla gości.

 

,,Cała sporna akcja miała miejsce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, gdy piłka zakręciła się między zawodnikami Górnika, a w polu karnym doszło do niemałego zamieszania. Futbolówkę starał się wybić Konrad Poprawa, ale sędzia Szymon Marciniak stwierdził, że obrońca Śląska przy okazji trącił stopę Kameruńczyka, który niedawno pojawił się na boisku. Powtórki telewizyjne były niedokładne, bowiem trudno było odczytać faul z tak ustawionych kamer. Po długiej analizie VAR arbiter z Płocka nie pofatygował się nawet do monitora, by samemu ocenić tę sytuację."

- pisaliśmy o tej sytuacji w tekście po meczu Śląska z Górnikiem

Cała sytuację w programie ,,Liga+Extra" skomentował również były sędzia Adam Lyczmański:

- Moim zdaniem tutaj wkradł się letarg sędziego w wozie VAR. Jestem prawie przekonany, że gdyby Szymon Marciniak zobaczył tę sytuację na monitorze, to zmieniłby swoją decyzję. Bliżej mi tutaj do galerii "padolino" dla Mvondo niż do rzutu karnego dla Górnika. Szkoda, że tej interwencji sędziów nie było. Natomiast przeszło to bez większych konsekwencji, bo wiemy, jakim wynikiem zakończył się ten mecz

Powyższa sytuacja może w małym stopniu negatywnie wpłynąć na opinię kibiców Śląska na temat Szymona Marciniaka, jednak jednego nie można mu zarzucić, w ostatnich kilku meczach Śląska był niemal bezbłędny. Pozostaje życzyć utrzymania dobrej passy w finałowym spotkaniu mistrzostw świata.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.