Efektywne pierwsze połowy

Efektywne pierwsze połowy

fot.:

Śląsk w jesiennych meczach ekstraklasy nie dostarczał fajerwerków w pierwszych 45 minutach. Swoje skromne zdobycze potrafił jednak zamieniać na punkty. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaRundy.



 

O tym, że zdobywanie prowadzenia w rundzie jesiennej ekstraklasy było wyzwaniem dla Śląska Wrocław, pisaliśmy już w połowie grudnia TUTAJ. Jeszcze ciekawiej wygląda jednak statystyka meczów, w których przewagę udawało się osiągnąć w premierowych 45 minutach, a także przełożenie jej na boiskowe wydarzenia po przerwie. Zielono-biało-czerwoni pod tym względem niespecjalnie mają czym się pochwalić, bo na prowadzeniu po pierwszej odsłonie rywalizacji byli zaledwie dwukrotnie – przeciwko Lechowi Poznań i Górnikowi Zabrze. Symptomatyczne jednak, że w obu tych przypadkach po końcowym gwizdku na ich konto wpadał komplet punktów, bo z aktualnym mistrzem Polski wygrali w sierpniu 1:0, zaś czternastokrotnego zdobywcę złotych medali dwa miesiące później pokonali 4:1. Jesienny bilans wrocławian uzupełniło dziewięć remisów i sześć meczów przegrywanych do przerwy.

PRZYGOTOWANY NA PATENTY

Wyniki pierwszych 45 minut w przypadku zespołu trenera Ivana Djurdjevicia najczęściej okazywały się zresztą wskazówką do ostatecznego rozstrzygnięcia. Gdy schodząc do szatni remisowali, to zwykle stawało na jednym zdobytym punkcie, a kiedy przegrywali, z reguły zostawali z pustymi rękami. Efektywność pod względem przekładania prowadzenia do przerwy na końcową zdobycz rzuca się jednak w oczy, bo podobnym osiągnięciem na koniec 2022 roku pochwalić się może tyko kilka zespołów. Przy prowadzeniu do przerwy wygrane za każdym razem zgarniały jeszcze Lech i Warta (po cztery razy), a także Widzew (pięć razy). Na patenty tego tercetu Śląsk zdawał się jednak być dobrze przygotowany, bo jesienią przegrał tylko z Zielonymi (0:2) i straty faktycznie musiał odrabiać już po pierwszej odsłonie październikowego spotkania.

JESZCZE CIEKAWSZE DERBY

W pierwszej części sezonu najczęściej do przerwy w meczach ekstraklasy prowadziły Raków Częstochowa oraz Stal Mielec (po osiem razy). Dla drużyn Marka Papszuna i Adama Majewskiego przełożyło się to na siedem wygranych przy jednym remisie, jednak o stracie punktów nie było mowy w meczach ze Śląskiem – wicemistrz Polski wygrał 4:1, a ekipa z Podkarpacia 2:0. Najrzadziej, obok wrocławian, Zagłębie, więc tym ciekawiej zapowiadają się derby województwa dolnośląskiego w ostatnią sobotę stycznia na Pilczycach. Jesienią w Lubinie padł, raczej niezaskakujący w kontekście opisywanych statystyk, bezbramkowy remis, jednak od tego czasu w obu zespołach wydarzyło się wystarczająco dużo, by teraz liczyć na coś zdecydowanie ciekawszego. Dodatkowym smaczkiem będzie także debiut trenera Waldemara Fornalika na ławce Miedziowych.

WYNIKI ŚLĄSKA DO PRZERWY A WYNIK KOŃCOWY:

  • Prowadził 2 razy: 2 zwycięstwa
  • Remisował 9 razy: 2 zwycięstwa, 6 remisów, 1 porażka
  • Przegrywał 6 razy: 1 zwycięstwo, 0 remisów, 5 porażek

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.