Frederiksen: Śląsk bardzo dobrze się bronił
fot.: Miłosz Ślusarenko
Po meczu dziewiątej kolejki, w którym Lech Poznań pokonał Śląska Wrocław 1:0. Na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Kolejorza-Niels Frederiksen.
Można powiedzieć, że pomału to się robi tradycją. Na konferencję przychodzę po wygranym meczu. To nasze piąte zwycięstwo z rzędu. Zachowaliśmy kolejne czyste konto, już trudno zliczyć które, chyba siódme. Natomiast za nami na pewno ciężki mecz, co wynikało z tego, że graliśmy z zespołem, który bardzo dobrze się broni i ma bardzo dobrze ułożoną obronę. Ciężko było ich przełamać, zajęło nam to trochę czasu. Śląsk umiejętnie kradł czas, ale nie obrażam się na to, bo to też część gry. Ważne jest dla nas to zwycięstwo, bo wiemy, jak wyglądało ostatnie pięć spotkań bezpośrednich. Być może nie był to piękny mecz, ale najważniejsze, że mamy kolejne zwycięstwo po tym spotkaniu.
Czy obawiał się pan, że nie uda się przełamać Lechowi defensywy Śląska Wrocław?
Kiedy się stoi przy linii bocznej to przez głowę przepływa wiele myśli. Ta, że może nam się nie udać, też się pewnie przewinęła. Natomiast cały czas wierzyłem, bo widziałem, jak graliśmy. Kreowaliśmy sporo sytuacji, dominowaliśmy i podkręcaliśmy tempo, więc byłem przekonany, że uda nam się zwycięskiego gola strzelić. W szatni powiedziałem też piłkarzom, że gol w 20. minucie jest wspaniały, ale gol strzelony w minucie 85 dający zwycięstwo jest tak samo dobrym golem. Wiedziałem, że jak utrzymamy wysokie tempo, to zdobędziemy bramkę i tak też było.
