Galca: Wygraliśmy mecz za sześć punktów

Galca: Wygraliśmy mecz za sześć punktów

fot.:

Po meczu Śląska z Radomiakiem (0:1) na pytania dziennikarzy odpowiedział trener gości Constantin Galca. Był zadowolony z postawy drużyny i podziękował swoim piłkarzom za zaangażowanie w meczu  „o sześć punktów".  



 

Mieliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę i kilka okazji do strzelenia gola. W drugiej połowie obniżyliśmy poziom, może wpływ na to miała presja wywierana przez przeciwnika. Powinniśmy mieć większą kontrolę, większe posiadanie piłki i powinniśmy lepiej kreować. Był to mecz o dużej presji, taki za sześć punktów, ale jednak obniżyliśmy poziom naszej gry. Jeśli drużyna ma być kompletna, to potrzeba więcej stabilności. Chciałbym podziękować zawodnikom, bo wykazali duże zaangażowanie i mieli duży wpływ na mecz. To nie jest łatwe walczyć z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Dziękuję też kibicom, którzy jeżdżą za nami po Polsce i nas wspierają.

Dlaczego Radomiak gra słabo w końcówkach spotkań? Już w poprzednim meczu był pan z tego powodu niezadowolony. 

Trudno jest wprowadzić swoją ideę gry w tak krótkim czasie. Chodzi o wyniki. Poprzedni mecz przeciwko rywalowi z dużą jakością. Wymagam większej stabilności od swojej drużyny i wiem, że przyjdzie to z czasem.

Co ze zdrowiem Leonarda Rochy?

Poczuł lekki ból w kolanie. Nie wiemy, co to jest, ale mamy nadzieję, że będzie gotowy na następny mecz.

Co z Thabo Cele, który pod pana wodzą jeszcze nie zaprezentował się na boisku? W jakiej jest formie?

Jest w składzie, ale najpierw musi zaprezentować odpowiedni poziom, aby wystąpić w meczu ligowym.

Jak ważna była szybko zdobyta bramka? Śląsk wyszedł wysoko, odważnie i, gdyby nie ona, losy spotkania mogły potoczyć się różnie.

Kluczowe było to, że dobrze zaprezentowaliśmy się od samego początku i dlatego udało się strzelić tę bramkę.

Jakie korzyści niesie ze sobą posiadanie polisy AC?

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.