Głosy z sieci: Jeśli ktoś wątpił w Simundzę, powinien go przeprosić
fot.: Dawid Kokolski
Śląsk Wrocław obronił fotel wicelidera I ligi. W Wielką Sobotę Trójkolorowi pokonali na własnym stadionie Pogoń Siedlce 1:0. Co piszą kibice po tym meczu? Dominują pochwały, szczególnie w kierunku kapitana, Piotra Samca-Talara. W komentarzach jednak wskazujecie, że drużyna powinna strzelić więcej niż tylko jednego gola.
Śląsk przeżywa bardzo dobry okres. Wrocławianie nie przegrali sześciu ostatnich spotkań, w których zanotowali aż pięć zwycięstw i jeden remis. W sobotni wieczór drużyna pokonała Pogoń Siedlce 1:0 po bramce Piotra Samca-Talara. Dla 24-latka było to już 10. trafienie w tym sezonie I ligi. Kapitan Wojskowych po raz kolejny stanął na wysokości zadania.
- Gramy dobrze, bo mamy jakościowych zawodników. Piłkarze zrozumieli, że naprawdę mogą grać dobrze. To, co mówiłem już kilka razy, pozostaje aktualne, z dnia na dzień jesteśmy lepsi jako drużyna
- powiedział po końcowym gwizdku trener Ante Simundza.
A na co Wy, kibice zwracacie największą uwagę po zwycięstwie Śląska? Przede wszystkim na kontrolę meczu od początku do końca, choć nie kryjecie, że WKS powinien strzelić więcej niż jednego gola, bo miał ku temu okazje. Niektórzy z Was jednak trochę drżeli o wynik do samego końca. Po raz kolejny nie możecie nachwalić Piotra Samca-Talara, który był jednym z najlepszych zawodników sobotniego spotkania. Jak zauważacie, przed Wrocławianami siedem finałów, po których dowiemy się, w którym miejscu jest klub.
🌐 GŁOSY Z SIECI 🌐
— Śląsknet (@Slasknet) 5 kwietnia 2026
Śląsk sprawił swoim kibicom świąteczny prezent i wygrał swoje spotkanie z Pogonią Siedlce 1:0, zachowując pozycję wicelidera @_1liga_ 🫡. Jak oceniacie grę Wrocławian w tym meczu?
Najciekawsze komentarze znajdą się w najnowszej odsłonie "Głosów z sieci" 🔜 pic.twitter.com/50zAsKw3q8
Oto najciekawsze wypowiedzi:
"Mecz powinien zdecydowanie zakończyć się lepszym wynikiem, momentami porażał brak skuteczności. Śląsk w końcu dominował w jednej i drugiej połowie. Widać progres, co bardzo cieszy tak jak trzy punkty. Teraz do poprawy jeszcze mental na wyjazdach i to na już, bo runda niedługo się skończy"
- Jakub Mędel na Facebooku.
"Miały być trzy punkty ze słabiutką Pogonią i tyle. Nie ma co się znęcać nad nieporadnością naszych orłów, w końcu kilka ciekawych akcji przeprowadzili, a gol Piotra Samca-Talara naprawdę przedni"
- użytkownik Napalm pod naszą relacją z meczu.
"To nie jest łatwy sezon, wymiana prawie całego składu, odejścia w trakcie rundy, jesiennej, a mimo to trzeba przyznać, że tak dobrze grającego w ofensywie Śląska nie było od lat. Dodatkowo z meczu na mecz coraz pewniej w defensywie. Jeśli ktoś wątpił w Ante, powinien go przeprosić"
- @Arczi_z_Wrocka na portalu X.
"Są kolejne punkty, gra dalej w kratkę. No i słaba skuteczność, ale nie ma co patrzeć na innych, trzeba po prostu punktować i utrzymać miejsce w pierwszej dwójce"
- Marcin Pokładek na Facebooku.
"Cieszą dwie równe połowy. Niestety zabrakło szczęścia przy strzałach, na szczęście nie brakowało szczęścia w obronie. Zostało jeszcze 7 finałów, aby zrobić historyczny powrót. Piotr Samiec-Talar, jak on mi imponuje w tym sezonie"
- Jan Muchoborski na portalu X.
"To była droga krzyżowa do samego końca. Ciężko gra się z takimi drużynami, ale granie na 1:0 jest bardzo ryzykowane, co już nie raz odbijało się nam czkawką. Pewnie mecz u siebie ze Zniczem będzie podobny, chyba że Pruszkowanie zagrają bardziej ofensywnie."
- Adam Szuler na Facebooku.
"Kolejny raz nie potrafimy dobić tragicznie słabego rywala i o wynik trzeba drżeć do samego końca. Bardzo nie lubię takiej gry pod wynik i wymiany setki podań, usypiania gry i czekania na końcowy gwizdek. Mamy szczęście, ponieważ zespół z Siedlec zaprezentował się wczoraj fatalnie i nawet gdy musieli gonić wynik, totalnie się zamknęli i murowali bramkę. Zapewne liczyli na jedną jedyną kontrę i Nocoń również zbudował tam totalny antyfutbol w ofensywie. Najśmieszniejsze jest, że mimo tego w samej końcówce meczu Pogoń miała wrzutki w nasze pole karne, gdzie dość rozpaczliwie musieliśmy wybijać piłkę. Gdzieś tam z tyłu głowy sobie myślałem, że zaraz takie zapobiegawcze granie może się skończyć typowym wylewem w końcówce. Finalnie liczą się trzy punkty, lecz sam mecz w dłuższych fragmentach mógł uśpić widza, co dobrze były też widać po atmosferze na trybunach, która przypominała bardziej spektakl w teatrze. Chciałbym takich czasów, gdzie potrafimy iść za ciosem i strzelić drugiego, trzeciego gola, a nie grać zachowawczo i do końca martwić się o wynik. Ze słabszymi drużynami może to zadziała, lecz co dalej, z taką grą nie ma co się pchać do Ekstraklasy, chociaż patrząc, co tam teraz się dzieje, to mecze 1 ligi potrafią być ciekawsze. Teraz wyjazd do Warszawy i spodziewam się ciężkiego meczu. Panie Simundza pora przywrócić Damiana Warchoła z klubu kokosa, Marjanac zabija się o własne nogi, a Jambor to nie jest żaden egzekutor, proszę schować dumę do kieszeni i grać dla nas, dla dobra klubu"
- użytkownik Gall Anonim pod naszą relacją z meczu.
"Dawno nie było tak „spokojnego” spotkania. Pełna kontrola Poza stałymi fragmentami gry Pogoń Siedlce nie zagroziła wcale. Piotr Lamine-Talar - on jest niesamowity. Piłkarsko zawsze potrafił, ale wczoraj rywale odbijali się od niego jak od ściany. Widać, że tu opaska podziałała na plus"
- Maksymilian Tarnowski na portalu X.
