Hetel: Musimy być zmotywowani

Hetel: Musimy być zmotywowani

fot.:

Po przegranym meczu 7. kolejki II ligi z Olimpią Grudziądz (0:1), głos zabrał trener Michał Hetel. Co powiedział szkoleniowiec Trójkolorowych? Rozmowę przeczytacie poniżej.



 

Hetel: Bardzo żałujemy, że żadnego punktu nie robimy w takim meczu. Wydaje mi się, że mieliśmy dość sytuacji w takich newralgicznych momentach tego spotkania, żeby zdobyć bramkę i żeby chociaż zrobić punkt z tego spotkania. Wydawało się, że jesteśmy dobrze dysponowani, i że z tej gry coś mieliśmy, ale z naszego rzutu rożnego w ofensywie tracimy bramkę w ostatnich minutach, więc tym bardziej to boli.

Mogłoby się wydawać, że po środowym zwycięstwie w Pucharze Polski udało wam się przełamać, a jednak przegraliście czwarte ligowe spotkanie z rzędu. Jak w takim momencie podejść do zawodników, żeby dalej ich motywować do pracy na treningach i do aktywnej postawy podczas meczu?

Myślę, że musimy być zmotywowani, bo to jest nasze życie, to jest życie tych chłopców. Oni chcą grać wyżej, chcą grać w Ekstraklasie, są ambitni, więc myślę, że moja motywacja tutaj nie jest potrzebna. Jeśli chcesz o to walczyć, to musisz w II lidze pokazać, że na to zasługujesz. Ta nowa grupa, nowi zawodnicy, którzy dołączyli, walczą o swoje życie, bo piłka nie wybacza i dla najlepszych jest mało miejsc. Jeśli chcesz iść do góry, jeśli chcesz, żeby ktoś z wyższego poziomu się tobą zainteresował, to musisz wygrywać mecze.

Zwracacie uwagę na waszą pozycję w ligowej tabeli?

Na pewno wygląda źle, bo mamy mało punktów i po czterech porażkach musimy zacząć myśleć małymi krokami o najbliższym meczu. Musimy zacząć myśleć o tym, żeby zdobywać punkty. Będzie to duże wyzwanie i ten przebudowany zespół musi odpowiedzieć na ten trudny moment.

Czy ostatnie mecze były trudne ze względu na to, że mierzyliście się ze spadkowiczami z pierwszej ligi? To mogło być dla was dodatkowe wyzwanie.

Myślę, że liga jest bardzo wyrównana i zespoły, które spadły z I ligi, ale też zespoły, które grały na tym poziomie w poprzednim sezonie są na podobnym poziomie. Jest dużo zespołów zaangażowanych w walkę o utrzymanie, bo dużo może spaść, więc na pewno to jest wymagające i trzeba się z tym zmierzyć.

Jak oceni pan dyspozycję Maksymiliana Stangreta w dzisiejszym meczu? Mogliśmy zauważyć, że miał dwie, trzy stuprocentowe sytuacje i niestety nie udało mu się strzelić bramki.

Myślę, że on i my od niego też wymagamy, żeby te sytuacje zamieniał na bramki, bo to są bardzo dobre sytuacje. Oczywiście też Igor Kobelczuk wszedł i też miał sytuację bramkową na nodze, która mogłaby ten mecz odwrócić w drugą stronę, więc my wymagamy i oni muszą wymagać od siebie, żeby takie sytuacje zamieniać na bramki.

Na kogo pan chciałby najbardziej trafić w kolejnej rundzie Pucharu Polski?

Chciałbym trafić na zespół z innego poziomu, żeby się zmierzyć z kimś lepszym. Jeśli będzie to Ekstraklasa to super, jeśli będzie I liga też będę się cieszył, bo takie mecze pokazują, w jakim miejscu jesteś.

Wiktor Kamiński odszedł ze Śląska Wrocław do Puszczy Niepołomice. Czy jest to duża strata dla drużyny? Jak planuje go pan zastąpić?

Na pewno jest to duża strata. Liczby dużo mówiły o Wiktorze w tym sezonie. W ośmiu meczach strzelił sześć bramek, zanotował również dwie asysty. Był kluczową postacią w ofensywie. Teraz inni będą musieli go zastąpić i będziemy pracować, żeby podołali temu zadaniu.

Rozmawiali: Kamila Wiśniewska, Mateusz Broda

Kamila Wiśniewska

Autor

Kamila Wiśniewska

Wrocławianka. Związana z redakcją od sierpnia 2025 roku. Miłośniczka sportów drużynowych, głównie piłki nożnej, koszykówki i siatkówki. Obserwatorka meczów Śląska II Wrocław.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.