Muszyński: Ręka powyżej barków. Sędzia tego nie widzi
fot.: Hubert Łukaszewski
Po przegranej 0:1 z Olimpią Grudziądz porozmawialiśmy z Hubertem Muszyńskim? Co powiedział doświadczony obrońca drużyny Michała Hetela? Rozmowę przeczytacie poniżej.
Hubert Muszyński: Przykro, że przegrywamy, bo dziś walczyliśmy do końca, żeby tę szalę na swoją stronę przesunąć, żeby trzy punkty zdobyć. W końcówce zawodnicy z Olimpii wyszli z kontrą, gdzie zawodnik ewidentnie zagrywa sobie ją ręką powyżej linii barków. To musi być rzut wolny, pośredni czy bezpośredni dla nas, a sędzia tego nie widzi, wyjeżdżają z kontrą trzech na jednego bodajże i strzelają nam gola. Ciężko coś tak powiedzieć na gorąco. Jest nam bardzo przykro. Dziś cały mecz staraliśmy się przede wszystkim wygrać, zdominować to spotkanie. No, zabrakło. Mieliśmy dużo więcej, wydaje mi się, sytuacji niż zawodnicy z Olimpii, a jednak to my dzisiaj jesteśmy pokonani.
Zanotowałeś świetną interwencję, uratowałeś zespół od straty bramki w drugiej połowie.
Od tego jestem, żeby bronić jak najwięcej. No ale ta interwencja nic nie dała, nawet punktu, tak że nie mogę mówić, że to był dobry mecz, bo go przegraliśmy.
To już czwarta porażka z rzędu w lidze. Jak to wpływa na morale w szatni?
Kurczę, staramy się o tym nie myśleć. Kolejny mecz jest za tydzień i będziemy starali się do niego przygotować jak najlepiej, żeby zmazać tą plamę na honorze, bo w tamtym sezonie przyzwyczailiśmy do trochę lepszej gry. Dzisiejszy mecz wydaje mi się, że on wyglądał nieźle z perspektywy samej gry, aczkolwiek no nie potrafiliśmy gdzieś tam strzelić tego gola, który by dał nam, myślę, że trzy punkty, bo gdybyśmy strzelili na 1:0, to byśmy pewnie to dowieźli. A tak chcieliśmy bardzo mocno gdzieś jeszcze strzelić w końcu, widzieliśmy, że Olimpia jest taka zepchnięta w defensywie, chcieliśmy mocno jeszcze docisnąć ich i wywalczyć te trzy punkty. I cholera, zostaliśmy ofiarą tego, bo wyjechali z kontrą. Jeszcze raz podkreślę, po zagraniu piłki ręką i strzelili nam gola.
Jak odejście Wiktora Kamińskiego wpłynęło na drużynę?
Przede wszystkim chciałbym pogratulować Wiktorowi, bo swoją ciężką pracą zasłużył na to, żeby grać ligę wyżej i będę mu bardzo kibicował. To fajny chłopak i niech się jeszcze rozwija. Ale to pokazuje, że muszą rodzić się kolejni liderzy, którzy muszą wejść w jego buty teraz i pokazać, że warto na nich stawiać