Historyczne trafienie Jakuba Jezierskiego

Historyczne trafienie Jakuba Jezierskiego

fot.:

Jezierski w ostatnim wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok 2:2 (1:1) strzelił gola, który dał Śląskowi Wrocław remis. Tym trafieniem wpisał się na karty historii klubu ze stolicy Dolnego Śląska.



 

Gol wychowanka WKS-u był jego pierwszym w Ekstraklasie. Dodatkową wartością jest to, że 20-latek zapewnił cenny punkt na terenie mistrza Polski, czym dał nadzieję na lepsze jutro. Zawodnik został odsunięty przez trenera Jacka Magierę, a po przywróceniu do pierwszego składu przez nowy sztab bardzo chciał udowodnić swoją wartość.

Strzelając gola, Jezierski dopisał nowy rozdział do serii Ojciec i syn przedstawianego w ramach cyklu Jacko wspomina. Razem z ojcem Remigiuszem stali się pierwszym duetem ojców i synów w historii Śląska, gdzie obaj strzelali gole dla WKS-u. Jednocześnie Jakub Jezierski stał się najmłodszym strzelcem z tego grona. Przypomnijmy, że Jezierscy są czwartym duetem ojców i synów w Śląsku. Wcześniej byli to Antoni i Piotr Jawny, Janusz i Paweł Kudyba oraz Sławomir i Piotr Samiec-Talar. Wspominaliśmy także znanych ojców lub synów byłych piłkarzy Śląska. Do tej ostatniej kategorii należy dopisać rodzinę Rejczyków. Ojciec grającego w Śląsku Filipa Zbigniew rozegrał 16 meczów w Ekstraklasie w barwach Siarki Tarnobrzeg. Do tej pory bramki dla Śląska w lidze zdobywali Piotr Jawny, Janusz Kudyba, Piotr Samiec-Talar i Remigiusz Jezierski.

Gol Jezierskiego otworzył mu także drzwi do klubu strzelających wychowanków. Kiedyś była to normalność, dziś można powiedzieć, że jest to klub elitarny. W bieżącym stuleciu  gole na najwyższym ligowym poziomie rozgrywkowym strzelało wg nomenklatury PZPN tylko siedmiu wychowanków (Krzysztof Szewczyk, Piotr Jawny, Kamil Biliński, Daniel Łuczak, Piotr Samiec-Talar, Aleksander Paluszek i Jakub Jezierski). Trzech z nich jest obecnie zawodnikami Śląska. Biorąc pod uwagę rodowitych wychowanków, tj. takich, którzy od pierwszego treningu byli zawodnikami Śląska, to Jezierski jest trzecim takim graczem w XXI wieku. Trzeba jednak dodać, że Piotr Jawny swojego pierwszego gola strzelił po powrocie z Varty Namysłów, gdzie przez dwa i pół roku był mocnym punktem drużyny (zaliczył także epizod w Polonii Wrocław).

O strzelających wychowankach pisaliśmy w ubiegłym roku przy okazji bramki Aleksandra Paluszka. Przedstawione było także zestawienie strzelających wychowanków oraz zawodników pochodzących z Wrocławia w ostatnim pięćdziesięcioleciu. Zaostrzyliśmy tam kryteria wychowanków, przez co nie załapał się Piotr Samiec-Talar. Dopełniając formalności, strzelał on gole w ostatnich trzech sezonach w Ekstraklasie. Wspomniane zestawienie znajdziecie TUTAJ.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.