Jakim składem na Górnik?
fot.: Rafał Sawicki
Oprócz porażki z Wartą do wrocławskiej drużyny zawitały kolejne kłopoty w postaci licznych kontuzji. Wobec problemów kadrowych jesteśmy zmuszeni do zaproponowania nieco innej, trochę nietypowej jedenastki na spotkanie z Górnikiem Zabrze.
Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Ivan Djurdjević.
BRAMKARZ: Rafał Leszczyński
Rotację rozpoczynamy już od bramki, gdzie swoją szansę w ekstraklasie powinien dostać letni nabytek WKS-u, Rafał Leszczyński. Trzeba przyznać, że golkiper ten po przyjściu do Śląska nie ma łatwo - jego rywal do gry w pierwszym składzie został wybrany kapitanem, co poniekąd determinowało stawianie na niego w pierwszych kolejkach. Decyzja ta była zresztą słuszna, bo Michał Szromnik kilka punktów wrocławianom w tym sezonie już wybronił, ale nie można przejść obojętnie obok jego gorszej dyspozycji w ostatnich meczach. Oprócz błędu przy golu z Wartą szczególnie frustrująca u Szromnika jest nieumiejętność gry nogami, czyli niecelne wykopy i ogólny brak spokoju przy wyprowadzaniu piłki.
PRAWA OBRONA: Łukasz Bejger
Kontuzje Patryka Janasika oraz Martina Konczkowskiego zmuszają nas do wystawienia chyba jedynego zawodnika w kadrze pierwszej drużyny WKS-u, który ma doświadczenie w grze na prawej flance defensywy. Bejger na tej pozycji grać nie lubi, chce być środkowym obrońcą, ale sytuacja jest, jaka jest, więc od młodego piłkarza oczekujemy, że zagryzie on zęby i pokaże, na co go stać. Ewentualną opcją rezerwową mogłoby być dobranie kogoś z drużyny rezerw, lecz drugi zespół WKS-u grywa w systemie z trzema środkowymi obrońcami oraz wahadłowymi, a także ma zwyczajnie swoje problemy. Niemniej, trzeba być gotowym na opcję, że w składzie może pojawić się Michał Szmigiel, Łukasz Gerstenstein, czy Kuba Lizakowski.
ŚRODEK OBRONY: Konrad Poprawa, Daniel Gretarsson
Eksperyment z Gretarssonem na lewej obronie nie powiódł się najlepiej, do czego przyznał się zresztą sam trener Djurdjević. Defensywa Śląska potrzebuje stabilizacji, dlatego proponujemy powrót do duetu, który na początku sezonu współpracował ze sobą bardzo przyzwoicie. Mogłoby się wydawać, że w ostatnich meczach serbski szkoleniowiec polubił Diogo Verdaskę, ale niestety ta sympatia nie przekłada się na ani na wyniki, ani na skuteczną grę w tyłach. Jednym z zarzutów do duetu Poprawa-Gretarsson było słabe wprowadzanie piłki, ale mamy nadzieję, że obecność Łukasza Bejgera oraz Rafała Leszczyńskiego odciąży z tych zadań naszych stoperów i pozwoli im skupić się na defensywie.
LEWA OBRONA: Victor Garcia
Starcie z Wartą było tak frustrujące między innymi właśnie przez Hiszpana. Realia są jednak takie, że Śląsk nie ma zwyczajnie innego lewego obrońcy. Olivier Wypart, który mógłby konkurować z Garcią, gra regularnie w rezerwach, ale podobnie do swoich kolegów nie błyszczy formą. Trudno wymazać z pamięci wszystkie niecelne dośrodkowania Garcii z meczu z Wartą, ale nie pozostaje nic innego, jak dać mu kredyt zaufania i postawić właśnie na niego.
Kliknij i sprawdź aktualne kursy w LV BET na zwycięstwo Śląska! (1)_63403feada61b.jpg)
ŚRODKOWI POMOCNICY: Patrick Olsen, Michał Rzuchowski
Koło rotacji niezmiennie dosięga również środkowych pomocników, gdzie znów do dyspozycji trenera dostępny nie jest Petr Schwarz. Czech ma pewne problemy, przez co najpewniej nie będzie mógł zagrać z Górnikiem, choć jak zapewnia trener Djurdjević, zobaczymy go w kadrze. Pozycja Patricka Olsena jest w Śląsku niepodważalna, Duńczyk jest jednym z niewielu piłkarzy w kadrze WKS-u, którzy nie zawodzą. U jego boku widzimy powracającego po kontuzji Michała Rzuchowskiego. Po coś ten zawodnik do Wrocławia sprowadzony został. Liczby pomocnika w barwach Chrobrego Głogów mogły robić wrażenie, szczególnie w minionym sezonie, dlatego mamy nadzieję, że pokaże on w końcu na co go tak naprawdę stać.
SKRZYDŁOWI: Dennis Jastrzembski, John Yeboah
Na bokach stawiamy na szybkość, choć i tu nie obejdzie się bez pewnych znaków zapytania. Po meczu z Wartą na ból skarżył się Nahuel Leiva, więc jego występu nie możemy być pewni, ale pewni nie możemy być również niestety występu Yeboaha. Na przedmeczowej konferencji trener Djurdjević wspomniał, że Niemiec nie trenował przez trzy dni wskutek choroby. Problem jest jednak taki, że niespecjalnie kim jest go już zastąpić. Piotr Samiec-Talar zanotował zniżkę formy, co doskonale widać po jego meczach w rezerwach, a jedyną alternatywą wydaje się Adrian Łyszczarz, dla którego nie jest to nominalna pozycja. Gdyby nie słaba pozycja w tabeli WKS-u, to zdecydowalibyśmy się na szalony ruch i wystawienie Miłosza Kurowskiego - młody zawodnik notuje bardzo solidny sezon, mając na koncie już trzy gole i dwie asysty. Okoliczności nie sprzyjają jednak debiutowi w ekstraklasie.
OFENSYWNY POMOCNIK: Karol Borys
W tym miejscu kontrowersji jest chyba najmniej. Karol Borys dostał szansę gry od pierwszych minut w Gliwicach, dostał ją też we Wrocławiu i trudno powiedzieć, że szansy tej nie wykorzystał. Zaledwie szesnastoletni zawodnik w meczu z Wartą miał pewne problemy z grającym fizyczną piłkę przeciwnikiem, ale po Górniku spodziewamy się bardziej otwartego podejścia, co niesie za sobą więcej szans na pokazanie się dla ofensywnych piłkarzy.
NAPASTNIK: Erik Exposito
Podobnie jak w przypadku Victora Garcii, Exposito zwyczajnie nie ma zbyt dużej konkurencji w ataku. Caye Quintana zawodzi, a Sebastian Bergier nie daje odpowiednich sygnałów, mimo otrzymywanych w drużynie rezerw szans. Hiszpański snajper nie jest tym samym zawodnikiem, co rok temu, ale jeśli czegoś o Exposito nauczyliśmy się w trakcie jego pobytu we Wrocławiu, to tego, że warto na niego czekać i dawać mu kolejne szanse. Erik miewa przebłyski dawnej formy, a tylko regularna gra pozwoli mu wrócić na dawny, wysoki poziom.