Jastrzembski: Poprosiłem trenera, żeby grać na lewej obronie

Jastrzembski: Poprosiłem trenera, żeby grać na lewej obronie

fot.:

Po sparingowym meczu z KKS-em Kalisz, wygranym przez Śląsk 3:2 (RELACJA TUTAJ), porozmawialiśmy z Dennisem Jastrzembskim. Był to kolejny mecz w okresie przygotowawczym, w którym urodzony w Niemczech zawodnik zagrał na nowej dla siebie pozycji - lewej obronie. W drugiej połowie Jastrzembski wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Marcel Zylla.



 

Jak odnajdujesz się na nowej pozycji?

Bardzo dobrze się czuję w nowej roli. Poprosiłem trenera, żeby grać na lewej obronie. Powiedziałem mu, że chcę popracować nad defensywą. Dzięki temu będę miał trzy opcje i będę mógł grać jako obrońca, wahadłowy albo skrzydłowy. Chcę się nauczyć jak najwięcej przed startem sezonu, bo teraz jest moment, w którym można jeszcze sobie pozwolić na eksperymenty. Kiedy zacznie się liga, trzeba już być gotowym na sto procent. 

Na treningach skupiasz się przede wszystkim na elementach defensywnych? 

Całe życie byłem ofensywnym piłkarzem. Na pewno każdy, kto gra w ofensywie potwierdzi, że to nie jest takie łatwe z dnia na dzień się przestawić do obrony. Kiedy się nauczę grać w defensywie, to będę dużo bardziej wszechstronnym zawodnikiem. Chcę się teraz odpowiednio przygotować i w lidze być gotowym na każdą możliwość. 

Kiedy grasz jako lewy obrońca trener wymaga od ciebie, żebyś dużo dawał też w ataku?

Nie rozmawiamy za dużo o ofensywie. Gram tam całe życie, więc nie ma potrzeby w tym momencie się na tym skupiać. Najważniejsza jest obrona i dlatego często się pytam trenerów o różne aspekty gry w defensywie. Muszę się nauczyć wszystkich podstaw bronienia, a z ofensywą na pewno sobie poradzę. 

W jakim momencie przygotowań jest twoim zdaniem drużyna?

Na pewno może cieszyć to, że nie przegraliśmy jeszcze meczu. Nie zawsze jednak wynik jest kluczowy. Liczy się to, żebyśmy z każdym meczem byli coraz bardziej zgrani, odpowiednio się regenerowali i unikali kontuzji. To wszystko to tylko przygotowania do ligi. Teraz jest czas, żeby popełniać błędy i się uczyć. 

Udało się wam zrealizować założenia na dzisiejszy mecz?

Powiedziałbym, że tak, bo wygraliśmy mecz. W drugiej połowie zależało nam na tym, żeby zagrać na zero z tyłu, ale niestety się nie udało, bo rywale strzelili pięknego gola. Oczywiście musimy wyciągnąć wnioski z tej straconej bramki, żeby wiedzieć nad czym musimy pracować. 

Jesteś pewien, że przy wywalczonym rzucie karnym był kontakt z rywalem?

Tak, na pewno! Czułem, że był faul i uważam, że sędzia podjął dobrą decyzję. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.