Kadrowiczki i kadrowicze w akcji (RAPORT REPREZENTACYJNY)

Kadrowiczki i kadrowicze w akcji (RAPORT REPREZENTACYJNY)

fot.: Mateusz Cegliński

W ostatnich dniach zanotowaliśmy sporo występów młodych zawodników i zawodniczek Śląska w reprezentacji Polski. Wspominaliśmy o powołaniu czterech graczy Śląska do kadry U-15. Cztery zawodniczki kobiecej sekcji Śląska (Katarzyna Musiałowska, Kinga Klimczak, Krystyna Flis i Oliwia Związek) wzięły udział w turnieju UEFA Development U-17. Poniżej raport reprezentacyjny.



 

Reprezentacja chłopców U-15 rozegrała dwa mecze z rówieśnikami z Hiszpanii. Oba zakończyły się porażkami Polaków. W pierwszym Hiszpanie wygrali 3:0, a cała czwórka wyszła w podstawowym składzie. Siniawski zagrał 61 minut, reszta zaliczyła cały mecz.

Kolejny mecz zakończył się porażką 1:4. Cały mecz rozegrał Cegliński, w wyjściowym składzie pojawił się Korzeniowski, który na boisku spędził 75 minut. Po przerwie na murawę wszedł Siniawski, a w 69. minucie Kaszub.

Na zdjęciu od lewej: Dawid Korzeniowski, Jakub Kaszub, Olivier Siniawski, Mateusz Cegliński


Reprezentacja Kobiet U-17 rozegrała trzy mecze. W wygranym 3:0 z Liechtensteinem meczu Kinga Klimczak zagrała 60 minut, Oliwia Związek 45, Krystyna Flis 45, a Katarzyna Musiałowska 30 minut. W spotkaniu, w którym padł bezbramkowy remis z Portugalią cała czwórka wyszła w podstawowym składzie. Wreszcie w meczu ze Szkocją (2:1 dla Polski) Klimczak, Flis, Związek zaliczyły po 45 minut, a Musiałowska 15. Jedną z bramek dla Polski zdobyła Oliwia Związek.


W najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych występów graczy Śląska. Męska reprezentacja U-17 przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie rozegra trzy mecze. Szansę na występy mają Karol Borys i Krzysztof Kurowski.


Z kolei na zgrupowanie żeńskiej reprezentacji Polski U-17 tym razem powołane zostały Gabriela Lewicka, Katarzyna Musiałowska, Dominika Szkwarek i Magdalena Półrolniczak.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.