Kalkowski: Połowa piłkarzy teraz w szatni płacze
fot.: https://www.youtube.com/c/TVLechia
Trener Lechii Gdańsk Maciej Kalkowski odpowiedział na kilka pytań od dziennikarzy po meczu ze Śląskiem Wrocław (2:1).
Mieliśmy swój plan na mecz, wiedzieliśmy, żeby wygrać we Wrocławiu trzeba strzelić drugą bramkę, co nam się nie udało. Przyznaję się do błędu, jeśli chodzi o zmiany i przepraszam za to wszystkich kibiców Lechii. Jeżeli ma być lepiej każdy musi pracować i walczyć do końca, bo teraz połowa nie wie, co ma robić, a druga połowa piłkarzy teraz w szatni płacze, musimy się obudzić.
Jak oceni Pan zachowanie Kuciaka i Malocy, którzy zawiedli w końcówce?
Zawiedli mnie. Tak nie mogą zachowywać się doświadczeni piłkarze. Interwencja Kuciaka wprowadziła wiele nerwowości. Maloca nie może się tak zachowywać.
Jak wytłumaczy Pan zachowanie Nalepy, który popycha w polu karnym?
Nie widziałem tej sytuacji. Szkoda, bo pracowaliśmy nad schematami rzutów rożnych. Jedyne, czego nam w tym meczu zabrakło to strzelenia drugiej bramki i zamknięcia tego spotkania.