Kibice mają dość! ''Simundza już nic nowego nie wymyśli''
fot.: Paweł Kot
Z każdym kolejnym tygodniem piłkarze Śląska Wrocław wystawiają cierpliwość kibiców na coraz większą próbę. Ich złość wzrasta, a w całej sytuacji raczej nie pomagają też wypowiedzi trenera. Chyba po raz pierwszy mogliśmy przeczytać tak dużo komentarzy krytykujących Słoweńca, sugerujących przy tym, że już wkrótce jego czas w klubie może się skończyć. Zapraszamy na najnowszą odsłonę "Głosów z sieci"
Nie było poprawy względem poprzedniego spotkania. Śląsk po remisie w Chorzowie (2:2) udał się tydzień później do Legnicy i wrócił do Wrocławia z niczym. Trójkolorowi przegrali 1:3 i w tabeli I ligi spadli na 9. miejsce. Całą dramaturgię dopełnia fakt, że zespół ostatni raz wygrał 25 października i od tego momentu notuje serię 8 meczów bez zwycięstwa:
1:2 z ŁKS-em Łódź
2:3 z Polonią Bytom
2:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki
3:3 z Wieczystą Kraków
1:2 z Rakowem Częstochowa (PP)
1:1 ze Stalą Rzeszów
2:2 z Ruchem Chorzów
1:3 z Miedzią Legnica
Pomimo zapowiedzi prób załatania dziur w obronie, WKS wciąż traci gole po głupich i prostych błędach. Wciąż problemem jest też środek pola, gdzie brakuje pewnej kreatywności, a bez tego ciężko będzie o gole. Pomimo tego Ante Simundza po ostatnim meczu chwalił swoich piłkarzy, mówiąc, jest z nich dumny, zawodnicy robią progres i był to ich jeden z najlepszych meczów na wyjeździe. Wypowiedź Słoweńca mocno zaskoczyła kibiców. Wyniki pokazują zupełnie inny obraz, więc w komentarzach zaczęto się zastanawiać, czy oglądali oni to samo spotkanie. Tym samym ich frustracja wzrasta z tygodnia na tydzień.
Ante Simundza po meczu #MIEŚLĄ: Jestem dumny z zawodników, ponieważ grali odpowiedzialnie, z dużą energią. Drużyna była na odpowiedniej drodze do realizacji założeń meczowych i wygrania spotkania.
— Śląsknet (@Slasknet) 14 lutego 2026
Nie pamiętam takiego meczu wyjazdowego, gdy mieliśmy tyle sytuacji. pic.twitter.com/zbDgAnOPBy
Kibice z jasnym przekazem - z tej mąki chleba nie będzie
Jak co tydzień poprosiliśmy Was o opinie na temat sobotniego meczu. Zadaliśmy dwa pytania - czy trener jest w stanie wyprowadzić Śląsk z kryzysu oraz, czy widzicie jakiekolwiek światełko w tunelu w poprawie gry zespołu w kolejnych spotkaniach?
Prawie wszystkie komentarze są nastawione negatywnie. Duża część z Was sugeruje, że na ławce trenerskiej powinna nastąpić zmiana, gdyż obecna formuła z Ante Simundzą po prostu się wyczerpała. Dodatkowo nie wierzycie, że 54-latek ma jakiś plan naprawczy na grę Wojskowych. Zostawiając już osobę szkoleniowca, obrywa się również piłkarzom jako głównym aktorom piłkarskich spektakli. Punktujecie brak postępu formy niektórych zawodników, czy popełnianie tych samych błędów w obronie. Frustracja kibiców wzrasta i wielu z nich mówi wprost - mają dość!
🌐 GŁOSY Z SIECI
— Śląsknet (@Slasknet) 15 lutego 2026
Śląsk notuje serię 7 meczów bez zwycięstwa...
📝 Czy Ante Simundza jest w stanie wyprowadzić drużynę z kryzysu? Czy widzicie jakieś światełko w tunelu i gra Wrocławian nagle się poprawi?
Najlepsze wypowiedzi znajdą się w najnowszej odsłonie "Głosów z sieci" 🔜 pic.twitter.com/5LYaGdDtrI
OTO NAJCIEKAWSZE WYPOWIEDZI:
"Trudno dalej wierzyć w proces, w metody Ante i w nowy system. Tabela nadal nie wygląda tragicznie, ale nie ma nawet pół pozytywu po dwóch meczach w tej rundzie. Albo zobaczymy wstrząs, albo za dwa tygodnie będzie po wszystkim"
- @Igor__1968 na portalu X.
"W zapowiedziach przedsezonowych przynajmniej w dorozumieniu było coś takiego: kadra jak kadra, na poziomie I ligi, ale sztab pierwszoligowy, będzie robił różnicę. Tyle że tej różnicy nie widać. Na początku rundy jesiennej gra była słaba, ale trochę sprzyjało szczęście, więc przynajmniej wyniki i miejsce się broniły. Teraz fatalne jest zupełnie wszystko"
- użytkownik Fitzcarraldo pod konferencją prasową.
"Cały czas słyszymy od trenera, że jest dobrze, że jest zadowolony z gry, a tego wcale nie widać. Nic się nie zmieniło w grze, jest źle i może trzeba pomyśleć o zmianie trenera na bardziej charyzmatycznego. Przed każdym meczem łudzę się, że wreszcie będzie to, czego oczekujemy, a tu zaś kapiszon"
- Roman Oborzyński na Facebooku.
"Skład jest dobry. Na te ligę wystarczający. Do Wisły nie ma podjazdu, ale reszta jest do ogrania. Zero postępu indywidualnego, zero postępu jeżeli chodzi o grę formacji z obroną włącznie. Formuła się wyczerpała. Nie stać nas na więcej cierpliwości"
- @Cro_AEspresso na portalu X.
"Kolejny mecz, gdzie brakowało: pomysłu, lidera, rozgrywającego, bramkarza. Skutkiem będzie brak awansu. Nie jestem też w stanie odgadnąć wpływu trenera na drużynę, a to już chyba 40 wspólny mecz"
- Lolo Krzysiek na Facebooku.
"Po tym meczu można powiedzieć że Śląsk stał się drużyna bez ambicji. jak to inaczej nazwać, skoro trener po porażce w kiepskim stylu mówi, że jest dumny z drużyny ze podjęła walkę? Nie mówię że nie, bo jednak to posiadanie piłki mieliśmy większe, ale na tym się nie opiera gra w piłkę - tu potrzeba skutecznych akcji których u nas brakowało. I szczerze - chociaż serce chciałoby awansu, to rozum mówi że to nie ten czas i czuję że będziemy druga Wisłą - drużyna która zakotwiczy w I lidze na lata. I może to nie jest wcale takie głupie rozwiązanie - my jesteśmy obecnie za słabi psychicznie na Ekstraklasę"
- Katarzyna Łubiech na Facebooku.
"Jak już trener sam rozkłada ręce i mówi, że nie wie, jak wyjść z kryzysu i nie wie, co zrobić, to widać, że on już zmęczony tym klubem i tym, co dostał i posiada"
- @Adrian1989Lna portalu X.
"Moim skromnym zdaniem potrzebne jest nowe trenerskie spojrzenie na drużynę - Simundza już nic nowego nie wymyśli"
- Bogdan Mossakowski na Facebooku.
"Nie mamy tak słabego składu, by robić 4/21 pkt. Ktokolwiek nie gra w obronie, niezależnie od ustawienia tracimy mnóstwo goli. W dwóch meczach na wiosnę zagrało już 19 zawodników, wszystko bez ładu i składu w tej drużynie"
- Damian Wróbel na Facebooku.
"W czym jest progres? Stracone średnio w 2026 roku 2,5 gola na mecz, bramki tracone bardzo prosto. Kreacja z przodu oparta o Banaszaka. Bez niego dziś nic. Jeżeli dla nas awans to konieczność, nie ma czasu na czekanie, aż może zaskoczy, bo źle jest od listopada i światełka nie widać"
- @ViiiAdam na portalu X.
"Dla mnie kredyt zaufania dla Ante Simundzy skończył się po meczu z Miedzią. Jak można tak tragicznie przygotować drużynę, wiedząc nad czym trzeba pracować w przerwie zimowej? Nie dość że nie widać poprawy, to odnoszę wrażenie, że jest jeszcze gorzej, więc apeluje do zarządu, podziękujmy A.S"
- @DanySlask na portalu X.
"Moje zaufanie do szkoleniowca nie tylko zostało zachwiane, ale zostało utracone. Patrząc przez pryzmat 40 spotkań, 3 obozy przygotowawcze, transferów i własnego sztabu Ante Simundza nie nadał jasnego stylu gry drużynie. Przez rok nie był w stanie opanować problemów szczelności obrony. Zawodnicy się zmieniali, ale fatalna gra w obronie nadal była. Problem organizacji gry, obrony i wdrażania koncepcji atakowania nie została przez Simundze wypracowana. Oglądając mecze przed TV, łatwiej jest zobaczyć, jaki jest plan na grę, a mimo wszystko pomimo skupienia swoich ostatnich szarych komórek dalej nie jestem w stanie tego określić. Chyba że naszym planem na grę jest być badziewiakami. My tydzień w tydzień gramy to samo, a nie powinno tak być. Drużyna powinna być przygotowana pod konkretnego rywala. Liga jest zróżnicowana, ale mocno ściśnięta w tabeli. Każdy mecz ma znaczenie na końcowy rezultat. Patrząc z boku, wydaje mi się, że drużyna nie jest przygotowana pod aktualnego rywala, tylko jest po prostu przygotowana do meczu fizycznie, ale już nie taktycznie. W dzisiejszych czasach grają detale. Detale, które ważą, kto kogo lepiej rozszyfruje. Te detale pomimo gorszych piłkarzy pozwalają zwyciężać z silniejszymi. Uważam, że my nie mamy mega tragicznej kadry, ale do Wisły Kraków nam daleko. Największym problemem w moim odczuciu jest środek pomocy. Brakuje nam takiego Pokornego w formie czy Szwania. Mokrzycki przypomina mi Olsena. Yriarte to żart, a Sokołowski mocno zjechał z formą i zaczynam rozumieć, dlaczego Cracovia z niego zrezygnowała. Problemy pojawiają się, gdy drużyna przeciwna zaczyna wysoki pressing, bo wtedy wdziera się ogromna panika. Nie mamy odpowiedniej jakości w środku pola, by mogli oni jednocześnie wesprzeć obrońców, odciążyć ich z pressingu oraz rozprowadzić piłkę do przodu. Jeśli Banaszak, Warchoł, Marjanac czy nowy mało bramkostrzelny Jambor nie będą otrzymywać piłek, to gole nie będą padać. Szromnik delikatnie też obniżył loty i chyba wejście Głogowskiego niedługo będzie koniecznością. Bije się w pierś, bo widziałem to światełko, gdy Ante do nas przychodził. Teraz już tego światełka nie ma i tunelu też nie. Nie jestem zwolennikiem zmian trenerów w połowie sezonu, ale to po prostu nie ma sensu. Podajmy sobie ręce w zgodzie i podziękujmy za wspólnie spędzony czas. Trzeba wspólnie sobie powiedzieć, że dalsza współpraca po prostu nie ma sensu i jest to strata czasu zarówno dla Śląska, jak i trenera. U nas po prostu pomysł trenera nie zadziałał i trzeba to sobie powiedzieć wprost. Próbka meczowa była spora, ale to nie działa"
- @draczek05 na portalu X.
