Leszczyński: Jesteśmy drużyną i to jest najważniejsze
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk II dzięki bramce Sebastiana Bergiera w ostatniej akcji meczu uratował remis 1:1 z Polonią Warszawa w meczu 4. kolejki II ligi. W barwach wrocławian zadebiutował nowosprowadzony bramkarz Rafał Leszczyński - co miał do powiedzenia po końcowym gwizdku?
Thriller do samego końca, błąd po drugiej stronie boiska… Jak skomentujesz ten mecz?
Myślę, że takie bramki jak ta dzisiejsza dla nas nie zdarzają się codziennie. Szkoda mi bramkarza Polonii, bo z tego co wiem, to był jego debiut na tym poziomie rozgrywkowym. Grał dobrze, jednak chwila dekoncentracji doprowadziła do straty bramki. Chwała dla zespołu, że walczyliśmy do końca, że udało się zdobyć punkt. Myślę, że klub może być zadowolony ze średniej wieku tej drużyny, bo chłopaki mają przed sobą fajną przyszłość.
Jak ocenisz poziom spotkania ze swojej perspektywy?
Wydaje mi się, że tempo gry nie było najwyższe ze względu na suchą nawierzchnię - był problem, jakaś awaria ze zraszaczami i trawa hamowała piłkę. Trzeba było się wysilić, by dać mocne podanie.
Dlaczego zagrałeś w meczu rezerw? Będziemy częściej ciebie widywać w meczach drugiej drużyny?
Takie były ustalenia z trenerem Bołdynem, który chce, bym był w rytmie meczowym. Trening się różni od meczu, potrzebna jest inna koncentracja i są inne bodźce z zewnątrz, więc takie mecze są korzystne dla zawodnika. Jeśli chodzi o częstotliwość, to będziemy to ustalać na bieżąco. Są tutaj młodzi chłopcy, którzy też chcieliby się rozwijać i też trzeba im to umożliwić.
A co powiesz o swojej rywalizację o miejsce w bramce z Michałem Szromnikiem, który jest po dobrym spotkaniu z Widzewem Łódź (0:0)? Jak przebiega twoja aklimatyzacja we Wrocławiu?
Michał zagrał dobry mecz, pomógł zespołowi. Myślę, że jest zdrowa rywalizacja i jeden kibicuje drugiemu. Jesteśmy drużyną i to jest najważniejsze. Co do mojej aklimatyzacji, to z biegiem czasu jest coraz lepiej. Czuję się coraz pewniej w zespole.
Na pewno fakt, że dalej współpracujesz z Ivanem Djurdjevicem i trenerem bramkarzy Mariuszem Bołdynem wpływa na to korzystanie. Czy ta współpraca wygląda tak samo jak w Chrobrym Głogów?
Jeśli chodzi o treningi, to jest całkiem podobny cykl zajęć. Wiadomo, potrzeba trochę czasu, by zbudować pewność siebie w drużynie. Jest kilku zawodników, z którymi się wcześniej znałem, ale jest też duża liczba osób z zagranicy i to wpływa na czas adaptacji.
