Łuczywek: Na oceny poczekajmy do końca rundy
fot.: Miłosz Ślusarenko
Już w sobotni wieczór piłkarze Śląska Wrocław powalczą o dziewiąte ligowe zwycięstwo. Na przeciwko podopiecznych Jacka Magiery stanie beniaminek z Chorzowa. Co na przedmeczowej konferencji przed wyjazdem na Śląsk powiedział drugi trener WKS-u, Tomasz Łuczywek?
Jak wygląda sytuacja kadrowa przed wyjazdem do Chorzowa? Czy są jakieś urazy?
Mamy skompletowaną kadrę i zdrową. Mamy jeszcze dziś zajęcia i po nich będzie ogłoszona kadra. Wciąż nieobecny jest Martin Konczkowski, który powoli wraca do dyspozycji.
W czym tkwi fenomen Śląska Wrocław? Skąd ta przemiana?
Jest seria meczów bez porażki, ale sezon wciąż trwa. Do końca roku zostało nam siedem spotkań i poczekajmy na oceny do końca rudny. Zdobyliśmy dużą liczbę punktów, ale w grudniu może się okazać, że jest ich więcej, albo będziemy rozmawiać w innych nastrojach. Drużyna stawia sobie kolejne cele, a na tabelę spojrzymy pod koniec maja. Co do przemian, wiele czynników spowodowało, że zespół zaczął patrzeć tylko na wynik sportowy. Drużyna chce wygrywać i jedziemy do Chorzowa po trzy punkty.
Na przykładzie Piotra Samca-Talara można powiedzieć, że każdy zawodnik może wykorzystać swoją szansę daną przez trenera.
Dbamy w sztabie o zawodników którzy są na ławce rezerwowych, powtarzamy ciągle, że nie gramy tylko w jedenastu ludzi. Ławka rezerwowych pcha do przodu skład depcząc po piętach wyjściowej jedenastce. Od każdego wymagamy stu procent.
Czy gra na stadionie Śląskim ma dla pana i drużyny jakiś dodatkowy bodziec?
Oczywiście, to legendarny stadion, tzw. kocioł czarownic. Spodziewamy się podobnego meczu, co z Legią, chociaż w sobotę kibiców nie będzie tylu, co we Wrocławiu tydzień temu. Jednak to miejsce ważne dla Górnego Śląska i reprezentacji Polski, ale drużyna będzie przygotowana do atmosfery, miejsca i szczególnego wydarzenia.
Po ostatnim meczu trener Magiera mówił o możliwości gry Mateusza Żukowskiego na prawej obronie. Dodatkowo w jednym z wywiadów szerzej wypowiadał się o sytuacji zawodnika. Czy sondowane jego gry w defensywie było jedynie potrzebą chwili?
Mateusz ma ogromne możliwości. Na treningach wygląda naprawdę bardzo dobrze. W meczach nie dał jeszcze tego, co powinien. Oczekujemy od niego przede wszystkim liczb. Mateusz Żukowski otrzymał szansę w sparingu z GKS-em Jastrzębie i zaprezentował się równie dobrze, co na przykład Piotr Samiec-Talar. Kontuzja Martina Konczkowskiego wymusiła na nas sondowanie pewnych możliwości. Jak Mateusz dostanie szansę, to chcemy żeby ją wykorzystał.
Jak prezentował się na treningu ostatnio testowany zawodnik?
Theo był u nas na dwóch treningach. Jest to na pewno doświadczony zawodnik z dużą jakością, ale jego temat w Śląsku jest już zakończony.
A co z Patrykiem Klimalą, który zaczął treningi przy Oporowskiej?
Na ten moment mamy Erika Exposito. Okienko zimowe niedługo się zaczyna, więc zobaczymy.
W spotkaniu z Ruchem, to Śląsk będzie faworytem. Czy przygotowujecie drużynę do tego, że skuteczna gra z kontry może nie wystarczyć?
Strzelamy gole z kontry, ale nie skupiamy się tylko na grze z kontrataku. W drugiej połowie z Legią nasze posiadanie piłki było już dużo wyższe. Nie obawiamy się obcować z piłką, nie zamierzamy jej oddawać. Ruch na pewno będzie chciał otworzyć sobie nową kartę, będąc na nowym stadionie. Na pewno potraktują poważnie ten mecz i trudno powiedzieć, kto będzie stroną dominującą. Liczba punktów daje nam jakąś pewność bezpieczeństwa, ale jedno jest pewne: nie możemy być rozkojarzeni, bo będzie to trudna rywalizacja.
Czy gra dwoma napastnikami wchodzi w grę?
Ciężko odnieść się do tego, bo z Puszczą graliśmy dwójką napastników, a nasza gra nie wyglądała tak jak tego chcieliśmy. Nie jest tak prosto zamienić środkowego napastnika na pomocnika i grać lepiej w ofensywie. Jeśli trener uzna, że będzie taka ewentualność, tak zagramy, ale nie jestem przekonany, żeby była tak potrzeba zastąpić pomocników, który z Legią zagrali dobry mecz.
Czy w najbliższych tygodniach pojawi się jeszcze jakiś zawodnik na testach sportowych?
Nie mam takiej wiedzy, to pytanie do Jacka Magiery i dyrektora sportowego.
W Chorzowie gra Daniel Szczepan, który kiedyś reprezentował barwy Śląska. Jakie walory ma pana zdaniem ten zawodnik? Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę?
Bardzo często zdarza się tak, że zawodnik grający przeciwko byłemu klubowi jest aktywny. Szczepan jest naprawdę ważnym ogniwem naszego rywala, energetycznym zawodnikiem, który utrudnia życie środkowym obrońcom. Będziemy zwracać na niego uwagę, ale na boisku będzie też dziesięciu innych zawodników.
