Magiera: Cieszymy się z tego zwycięstwa
fot.: Paweł Kot
Śląsk w niedziele zmierzył się z Lechem Poznań. WKS wygrał z Kolejorzem (3:1), jak to spotkanie podsumował Jacek Magiera? Jak trener czuje się po zdobyciu pierwszych trzech punktów w tym sezonie?
Jacek Magiera: Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mecz był pod kontrolą w wielu fazach. W pierwszej połowie graliśmy w formacji 4-2-3-1, później 3-4-3. Dobre zmiany jeśli chodzi o system gry, dobrze piłkarze radzili sobie z pojedynkami główkowymi. Na pochwałe zasługuje cały blok defensywny. MVP kolejki i meczu to niewątpliwie Erik Exposito. Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo punkty były nam bardzo potrzebne. Wcześniej graliśmy dobre mecze jak ten w Kielcach i z Zagłębiem, a punktów nie było.
Jak pan ocenia występ Pokornego?
Mieliśmy w głowie, aby zmienić Petera w pierwszej połowie bardziej ze względów taktycznych z obawy przed grą w dziesięciu. Dodatkowo zabrałoby to nam okienka do zmiany, więc wytrzymaliśmy z tą decyzją do przerwy. Ja uważam, że Peter jest bardzo dobrym piłkarzem i da dużo jakości temu zespołowi. Szybko złapana żółta karta spowodowała nerwowość. Peter wykonał zadania taktyczne, oceniam go pozytywnie.
Co ze zdrowiem Patryka Janasika, który przedwcześnie opuścił boisko?
Patryk łapał skurcze i zobaczymy, co będzie z jego zdrowiem jutro. Janasik chciał tej zmiany i wytrzymał tyle, ile dał radę. Wszedł za niego żołnierz Matsenko, który swoją postawą dał bardzo dużo energii zespołowi. Takich wejść z ławki jak te dzisiejszych zmienników oczekujemy.
Czy rozważał pan wejście Camerona Bartwicka-Jacksona na boisko?
Zrobiliśmy szybkie głosowanie w sztabie, wygrał Matsenko i wszedł na boisko.
Jak oceni trener występ Żukowskiego, który robił dużo wiatru oraz dużo hałasu?
Chcemy, żeby Mateusz grał na atutach, czyli dryblingu, prowadzeniu piłki i uderzeniu z dystansu. Miał nawet okazje podczas wyjścia z kontratakiem, ale piłka mu odskoczyła i nastąpiła strata. To jest chłopak, którego trzeba mentalnie odblokować. Pracujemy nad tym i da on nam jeszcze wiele jakości. To dopiero jego drugi mecz w pierwszym składzie Śląska. Dajmy mu czas.
Co stało się z Exposito, że dziś zagrał tak dobrze i jak to utrzymać?
Ważne, żeby to utrzymał. Wielokrotnie na temat Erika rozmawiamy i mówimy, że to chłopak o dużych umiejętnościach i jeśli będzie odpowiednio i systematycznie pracował to te efekty przychodzą. Dziś wziął także odpowiedzialność za zespół jako kapitan, czego oczekujemy. Ogólnie jesteśmy klubem, który przez dwa ostatnie lata bronił się przed spadkiem i nie oczekujemy dzisiaj, że będziemy walczyć o szóste, piąte miejsce. Potrzebujemy wielu zmian na wielu płaszczyznach w drużynie, a także w sztabie, które robimy, aby zespół się rozwijał. Potrzebujemy cierpliwości. Chcemy być zespołem, który ma swoją tożsamość, a Erik był jego liderem. Trenujemy bardziej intensywnie niż to było wcześniej, zawodnicy się adaptują. Wiele rzeczy wyglądało dziś lepiej niż w Mielcu i poprzednich meczach. Dyscyplina spowodowała, że się obroniliśmy. Lech zdobył bramkę po naszym indywidualnym błędzie, ale zapominamy już o Lechu, bo czeka nas mecz z Widzewem.
Lech dziś był totalnie bezradny, dzięki waszej dobrej grze w obronie.
Tak, dlatego zmieniliśmy także ustawienie. Wiedzieliśmy, jakie mają atuty i jakość. Chcieliśmy, aby Lech miał mało okazji. Mieliśmy grać z kontrataku i to był klucz do zwycięstwa. Nie dominowaliśmy, bo plan był inny i nie było nas na to stać. Ta taktyka przyniosła punkty i zwycięstwo. Bramki padły po dośrodkowaniach, stałym fragmencie oraz majstersztyku Erika zakończonym strzałem Szwedzika, który miał wytyczne, żeby uderzać nad blokiem bramkarza Lecha.
Co stało się z Burakiem Ince i Kennethem Zohore, czy z nimi jest, aż tak źle?
Do ostatniej chwili zastanawialiśmy się, czy Ince bedzie w kadrze. Burak przegrał rywalizacje, a Zohore nie jest gotowy, bo nie jest w pełnej dyspozycji. Kenneth nie biega w sprincie na 100% tylko na 70%. Jest duża szansa na branie go pod uwagę przy ustalaniu kadry na mecz z Widzewem. Musi dobrze pracować, bo ma ogromna jakość. Samiec-Talar miał infekcje. Kiedy wrócił do treningów był osłabiony i odwodniony. Lewkot przegrał rywalizację z Matsenko, dlatego go nie było.
Jak wygląda konkurencja w ataku, czy szukacie jeszcze napastnika?
Okienko jeszcze trwa, jesli będzie jakiś złoty strzał to z niego skorzystamy. Na ataku może zagrać Erik, Zohore oraz Szwedzik, na tą pierwsza dwójkę liczymy najbardziej, bo Patryk może grać także na skrzydle.
Co zadecydowało o zmianie bramkarza?
Praca podczas tygodnia. Ja każdą decyzje biore na siebie. Z pełną świadomoscią mówie, ze Rafał Leszczyński jest bramkarzem numer jeden. Trelowski ma być gotowy i poradzić sobie z tą sytuacja.
Jak utrzymać kontrole nad mentalnością po zwycięstwie?
Pracujemy nad tym, żeby zmienić mentalność, nastawienie, podejście. Jednym celem było to, żeby wygrać trzy mecze z rzędu. Drugim było to, żeby na trybuny przyszło ponad 20 tysięcy osób. Ja chciałbym, żeby na meczach Śląska średnia to była 20 tysięcy. Nad tym wszystkim będziemy konsekwentnie pracować. Jesteśmy otwarci na wszystkie akcje w mieście, aby zachęcić ludzi do przyjścia na mecz. Zachęcić oczywiście możemy atrakcyjną grą, determinacją, walką, bo innej drogi nie ma. Za wszystkim ma iść jakość sportowa. Do Łodzi pojedziemy po punkty, tutaj nie ma innej opcji. Teraz będziemy mieli intensywny tydzień, bo będziemy grać z Widzewem, potem Pogonią w Szczecinie w środku tygodnia i na końcu przed przerwą na reprezentacje z Jagiellonią.
Jakie jest MVP początku sezonu, czy to Aleks Petkov?
Wszyscy widzą, jak on gra. Dużo na jego temat rozmawialiśmy z Davidem Baldą. Ma utrzymać dyspozycję i liczę na to, że otrzyma powołanie do reprezentacji Bułgarii, bo to duża nobilitacja. Petkov to solidne wzmocnienie.
Jak wyglądają zmiany w sztabie i kto przygotował te wytyczne dla Szwedzika, jeśli nie ma analityka?
Maciej Sikorski jest oddelegowany do analizy bramkarzy. Maciek ma analizować grę bramkarzy w ataku jak i obronie. Paweł Kozub, Tomasz Łuczywek, Marcin Dymkowski, to są trenerzy odpowiedzialni za proces treningowy, za taktykę ofensywną i defensywną, za szukanie rozwiązań. Jesteśmy jednym blokiem, ciałem. Przyjdą do nas także trener analityk, trener motoryki.