Magiera: Moim marzeniem jest awans do fazy ligowej europejskich pucharów

Magiera: Moim marzeniem jest awans do fazy ligowej europejskich pucharów

fot.:

W piątek Śląsk Wrocław zmierzy się u siebie z Lechią Gdańsk w 1. kolejce Ekstraklasy. Dzień przed meczem odbyła się konferencja prasowa, w której udział wziął trener wicemistrzów Polski Jacek Magiera. 47-latek wypowiedział się między innymi na temat sytuacji kadrowej przed startem sezonu i nowych transferów. 



 

Jak wygląda sytuacja kadrowa przed nadchodzącym spotkaniem? 

Do meczu na sto procent nie będą gotowi ci zawodnicy, którzy nie brali udziału w ostatnim okresie przygotowań. Łukasz Bejger przeszedł zabieg ortopedyczny, Junior Eyamba doznał urazu podczas zgrupowania, Marcin Cebula ma kontuzję żeber po sparingu ze Slavią Praga, Jehor Macenko również zmaga się z urazem. Do piątku na pewno będą oficjalne informacje odnośnie dalszej przyszłości Jehora w Śląsku, gdyż tak się z nim umówiłem, aby określił się do pierwszego meczu z Lechią. 

Czy Simon Schierack i Ołeksandr Hawryłenko to zawodnicy, którzy są w stanie występować w pierwszym zespole Śląska? 

To są zawodnicy, którzy trenują z pierwszym zespołem, ale ich historia występów w seniorskiej piłce jest niewielka, wiec mają przekonać swoją pracą sztab, by dać im szansę. Na dziś na pewno będą musieli pokazać sporo jakości w meczach drugiego zespołu. To jednak odległa sprawa. 

Ze Śląska odszedł na wypożyczenie Patryk Szwedzik. Skąd taka decyzja? Zostajecie z tylko jednym napastnikiem

To jest decyzja całego sztabu. Patryk zagrał 112 minut na poziomie PKO BP Ekstraklasy. Nie mogliśmy go zatem traktować jako wiodącej postaci zespołu. Do tego będziemy sprowadzać nowego napastnika. Nie chcemy zatrzymywać Patryka na jeden czy dwa spotkania. Nie pozbywamy się go na stałe. Jeżeli nabierze ogłady, doświadczenia, będzie miał liczby na poziomie centralnym, to będzie mógł wrócić i zdobywać bramki dla Śląska

Taka sama sytuacja miała miejsce z Jakubem Lutostańskim? 

Kuba był na obozie zimą w Chorwacji. Trenował, był dwa razy w kadrze meczowej. Podobna sytuacja jak z Patrykiem Szwedzikiem. Nie zestawiajmy zawodnika na poziomie III ligi z zawodnikiem, który ma rywalizować w Ekstraklasie. Mam w sztabie takich ludzi, którzy potrafią ocenić potencjał. Awansował teraz o dwa szczeble rozgrywkowe, niech strzela gole w Pogoni Siedlce. Na dziś potrzebujemy innych zawodników.

Jak ocenia pan dzisiejszy Śląsk? Czy jest to zespół pana marzeń? 

Mówię od dłuższego czasu, że ten sezon będzie trudniejszy niż rok temu, chociażby z powodu oczekiwań kibiców. Przed nami gra na trzech frontach. Nie będziemy w żadnym ze spotkań w Europie faworytem, ale będziemy walczyć. Ważne, żebyśmy wrócili do stabilizacji. Zeszły sezon to już historia, teraz rozpoczynamy nowy etap. 

Czy Śląsk bez Erika Exposito będzie grać inaczej niż w zeszłym sezonie, tak jak nas przyzwyczaił? 

Zastąpienie Erika będzie bardzo trudne i myślę, że na początku będzie to widoczne. Każdy, kto przyjdzie do formacji ataku, będzie z nim porównywalny. Jest wiele piłkarzy, którzy mają swoje marzenia, cele. Każdy ma wszystko w swojej głowie. 

Kto na ten moment jest najbliżej bycia podstawowym młodzieżowcem w Śląsku? 

Dużo mówi się na temat młodzieżowca i chyba źle. Ja chciałbym, żeby sytuacja była taka jak rok temu: gra piłkarz, który na to zasługuje. Od każdego z piłkarzy będziemy dużo wymagać. Oczywiście będziemy robić wszystko, by limit 3000 minut został wykorzystany. Liczę na Jakuba Jezierskiego, który będzie rywalizował m.in. z Filipem Rejczykiem, ale także na Tommaso Guercio, Łukasza Gerstensteina. Mamy na ten moment czterech piłkarzy, którzy będą walczyć, oby nie tylko o jedno miejsce. 

Na piątkowym spotkaniu zjawi się około 20 tysięcy kibiców. Czy jest pan zadowolony z takiej frekwencji? 

Chciałbym, aby jak najwięcej kibiców przychodziło na nasze mecze. Średnia frekwencja powyżej 20 tysięcy, trzy komplety. Dziś chciałbym, żeby na każdy mecz przychodziło nawet 30 tysięcy widzów. Liczymy na żywiołowy i kulturalny doping. 

Wybrał pan nowego kapitana, tym razem wybór padł na Aleksa Petkowa. Dlaczego? 

Aleks jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Ma cechy przywódcze, dużo energii i siły. Ma pozytywną mentalność i to nie jest przypadek. Przyglądałem się każdemu i wraz ze sztabem uznaliśmy, że to będzie najlepszy kandydat. Jestem przekonany, że wywiąże się z zadania znakomicie

Jakie zakłada pan sobie cele na sezon 2024/25? 

Nie chcę mówić o ogólnych celach, gdyż skupiam się na nadchodzącym spotkaniu. Marzeniem jest gra w fazie ligowej europejskich pucharów. Natomiast czekamy jeszcze na kolejne wzmocnienia do naszej kadry. 

Kiedy będziemy mogli spodziewać się nowego napastnika? 

Szukamy napastnika, który byłby w naszych ramach. Chcemy takiego zawodnika pozyskać. Nie będzie to jednak w tym tygodniu. Skauci, trenerzy, ludzie odpowiedzialni w klubie zbierają informację. Zgoda na to jest, aby przyszła grupa trzech-czterech piłkarzy. Szukamy wzmocnień. Dla mnie najważniejszą cechą napastnika jest skuteczność. Gdybym nie wierzył w Sebastiana, to byśmy go tutaj nie sprowadzali. Chcę, żeby się dobrze odnalazł i strzelał bramki.

 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.